Ja juz Glumandzie podpowiedziałam .. . ja powiedziałabym Bodkowi .... ''posuń sie '' i razem w objęciach Morfeusza .. hehheeh! Ale byłoby "" Wielkie Zarcie ''' po powrocie Zony Bodka .. heheheheh ! Pozdrawiam .
Moze to samochwalstwo..ale jak nie powiem - to nie zobaczycie :) Dodalam do mojego artykulu na temat Zlotu, dwa unikalne zdjecia autorstwa naszego szefa.. a jak tam nie zajrzycie to nigdy ich nie zobaczycie... bo Pampas ... nie chce nam wcale swoich zdjec pokazac...a caly dzien i wieczor... je pstrykal ;)))) Pozdrawiam wszystkich.. i pytam kiedy nastepny Zlot? i gdzie?? ;)
Glumando, no nie. Jesteś jedyna. Ty naprawdę i dosłownie potraktowałaś serio zadanie. Nie dość, że wymyśliłaś trzy dania to jeszcze zdążyłaś wszystko ugotować, zjeść, wstawić przepisy i zdjęcia. Moje gratulacje i uznanie. Wygląda apetycznie
A bo Kombinator poszedł po najmniejszej lini oporu ( dziwne bo z improwizacją w kuchni Bodek nie ma problemów) , a było zostawić go sam na sam z produktami :).Ale faktycznie zapachniało az tutaj, Danusiu sprawdź i powiedz jak smakuje wymyslona przez Ciebie potrawa.
Kropcia - oczywiście ,że to były Bodkowe "sapnięcie " ,a nie "chrapnięcie" hi hi hi - masz rację :)))))))))))))))))) A Glumandusi-Danusi to faktycznie pozazdrościć i pogratulować właśnie tej weny twórczej i wyobraźni :))))
To było łatwe mając takie produkty...moja grupa wylosowała między innymi; dwa rodzaje kasz , rybe ,kurczaka,gorgonzole i krewetki (więcej nie pamiętam) i chyba nie tak zrozumieliśmy polecenia , bo gotowalismy jedno danie obiadowe...wyszło nam cudo nad cudami tzn.naleśniki z różnym nadzieniem.Moim zdaniem to było nawet wykonalne.( mąka i mleko było w dodatkowych składnikach). Wam zazdroszczę weny w tworzeniu przepisu...wyszło Wam całe opowiadanie.Jesteście wielcy...
Też, byłam i też widziałam starania "ekipy", a to "chrapnięcie, to może było tylko "sapnięcie" z powodu braku weny (cóż:piwko robi swoje)hihihhi. Ps. Bodek!!! Ty wiesz co!!!
no i sie wydalo :) heheheh --- nie powiem WSPANIALE sie nam pracowalo -- hahaha w szczegolnosci jak Wkn podeszla i zobaczyla pusta kartke i powiedziala ze da nam 2 minuty :) hahahahah..... a ja nadal myslalem nad tym co wyrzucic :) hehehe cmok gulmandzisko moje wiedzmisko :)
alicja37 (2008-10-01 19:24)
To kiedy można przylecieć na te pyszności?
megi65 (2008-10-01 16:05)
crystal (2008-10-01 15:33)
GLUMANDO! Na następnym zlocie TY spij a BODEK niech gotuje!
Bodek (2008-10-01 15:18)
na pierwszej fotce widac ile napisalismy :) heheheh
Glumanda (2008-10-01 06:35)
Moze to samochwalstwo..ale jak nie powiem - to nie zobaczycie :) Dodalam do mojego artykulu na temat Zlotu, dwa unikalne zdjecia autorstwa naszego szefa.. a jak tam nie zajrzycie to nigdy ich nie zobaczycie... bo Pampas ... nie chce nam wcale swoich zdjec pokazac...a caly dzien i wieczor... je pstrykal ;)))) Pozdrawiam wszystkich.. i pytam kiedy nastepny Zlot? i gdzie?? ;)
anay (2008-09-24 22:39)
A reszta chłopaków i dziewczyn to co, ja się pytam?
Biegusiem wpisywać i gotować! Brać przykład z wzorowych Żarłoków, czy tam... Żarłoczki jednej ;)
kurkuma (2008-09-24 22:11)
Glumando, no nie. Jesteś jedyna. Ty naprawdę i dosłownie potraktowałaś serio zadanie. Nie dość, że wymyśliłaś trzy dania to jeszcze zdążyłaś wszystko ugotować, zjeść, wstawić przepisy i zdjęcia. Moje gratulacje i uznanie. Wygląda apetycznie
bea39 (2008-09-24 09:37)
A bo Kombinator poszedł po najmniejszej lini oporu ( dziwne bo z improwizacją w kuchni Bodek nie ma problemów) , a było zostawić go sam na sam z produktami :).Ale faktycznie zapachniało az tutaj, Danusiu sprawdź i powiedz jak smakuje wymyslona przez Ciebie potrawa.
Elek (2008-09-24 08:59)
Kropcia - oczywiście ,że to były Bodkowe "sapnięcie " ,a nie "chrapnięcie" hi hi hi - masz rację :))))))))))))))))))
A Glumandusi-Danusi to faktycznie pozazdrościć i pogratulować właśnie tej weny twórczej i wyobraźni :))))
Pozdrawiam :)))) Elek
Baśka (2008-09-24 08:51)
To było łatwe mając takie produkty...moja grupa wylosowała między innymi; dwa rodzaje kasz , rybe ,kurczaka,gorgonzole i krewetki (więcej nie pamiętam) i chyba nie tak zrozumieliśmy polecenia , bo gotowalismy jedno danie obiadowe...wyszło nam cudo nad cudami tzn.naleśniki z różnym nadzieniem.Moim zdaniem to było nawet wykonalne.( mąka i mleko było w dodatkowych składnikach).
Wam zazdroszczę weny w tworzeniu przepisu...wyszło Wam całe opowiadanie.Jesteście wielcy...
Kropcia (2008-09-24 08:14)
Też, byłam i też widziałam starania "ekipy", a to "chrapnięcie, to może było tylko "sapnięcie" z powodu braku weny (cóż:piwko robi swoje)hihihhi.
Ps. Bodek!!! Ty wiesz co!!!
Elek (2008-09-24 01:10)
...hi hi hi ... a ja byłam i słyszałam w oryginale :)))
Nawet to chrapnięcie Bodka było słychać :P:P:P hi hi hi
Super fajna zabawa była ...
Bodek (2008-09-24 01:00)
no i sie wydalo :) heheheh --- nie powiem WSPANIALE sie nam pracowalo -- hahaha w szczegolnosci jak Wkn podeszla i zobaczyla pusta kartke i powiedziala ze da nam 2 minuty :) hahahahah..... a ja nadal myslalem nad tym co wyrzucic :) hehehe
cmok gulmandzisko moje wiedzmisko :)