Artykuły

Suplementy diety - jesień idzie

Od pewnego czasu mój zmęczony wieczorem umysł bombardują z tv reklamy suplementów diet i leków podnoszących odporność. Znaczy się jesień idzie. Chociaż ja mam swoje lata i jakieś tam wyrobione nawyki żywieniowe, to szkoda mi tego młodego pokolenia wychowanego na marketingu, reklamie podprogowej i promocjach.

Można się dowiedzieć, że od najmłodszych lat do grobowej destki potrzebujemy na wszystko suplementu - na włosy, paznokcie, wzrok, trawienie, serce, wątrobę, stres, sen i "te sprawy" też . Jakież to nasze życie było dawniej beznadziejne. Teraz wystarczy łyknąć tabletkę i będziemy super bohaterami.

No cóż, można powiedzieć, takie czasy, wszędzie biegniemy, spieszymy i denerwujemy. A nie potrzeba zbyt wiele, wiecie to dobrze jako spocjaliści od gotowania. Z dwóch, trzech jabłek i garści mrożonek można "wyczarować" pyszny kompot dla dzieciaków. Mamy czas plonów warzywnych wszelakiego rodzaju, jeżeli to tylko możliwe starajmy się zagospodarować ile się da. W zimowe dni żadna sałatka i surówka ze sklepu nie dorówna smakowi naszych przetworów.

A wracając do suplementów diety to nasze społeczeństwo jest przewitaminizowane, niektóre z witamin są dobrymi środkami konserwacji żywności (np. kwas askrobinowy - wit.C) dlatego producenci dodają je do swoich produktów - nie z miłości do nas. Mamy dostęp prawie cały rok do świeżych i mrożonych owoców i warzyw. Średniej jakości blender do sporządzania koktaili kosztuje tyle samo co kilka opakowań witamin, ale jaka różnica ...

Więc nie dajcie się reklamie i szukajcie naturalnych suplementów tych różnego rodzaju tabletek ...

Artykuł udostępniony przez:

pwyso
Przejdź do pełnej wersji serwisu