Omlet jajeczny ze szpinakiem
-
Stopień trudności
Łatwy
Składniki:
4-5 jaj
przyprawy: jarzynka, oregano, bazylia (wg upodobań)
1-2 łyżki masła
opakowanie szpinaku mrożonego
3 ząbki czosnku
pół kostki żółtego sera
sól do smaku
przyprawy: jarzynka, oregano, bazylia (wg upodobań)
1-2 łyżki masła
opakowanie szpinaku mrożonego
3 ząbki czosnku
pół kostki żółtego sera
sól do smaku
Opis:
Przed zrobieniem omletu przygotowuję jego docelową zawartość: tak więc szpinak rozmrażam na podgrzanej patelni z łyżką masła, solę do smaku, następnie dodaję drobniótko pokrojony czosnek i mieszam całość. Kiedy szpinak jest już w zupełności odmrożony zdejmuję patelnię z ognia i dodaję do niego potarty na tarce, na grubych jej oczkach żółty ser i całość mieszam aż do usyskania jednolitego farszu.
Odstawiam na bok i przygotowuje omlet: jaja roztrzepuję do miseczki dodając trochę soli lub jarzynki ( jak kto woli) i wlewam na podgrzaną patelnię (cieniutką jak do pieczenia naleśników) wysmarowaną lekko tłuszczem i łopatką delikatnie podważam łopatką aby jajka nie przywarły zbytnio do patelni, jednocześnie posypuję omlet przyprawami ( może być także posypany uprzednio wysmażonymi kawałkami boczku - wersja bogatsza:) ). Kiedy omlet jest juz na tyle podpieczony, że nie "pływa" nam nic po patelni na jedną jego połowę nakładam wcześniej przygotowany szpinak i zamykam prugą jego połową - boki delikatnie można "docisnąć" łopatką aby nic ze środka nam nie wypłynęło.
Taki gorący i pachnący frykasik nie tylko ładnie pachnie ale pięknie wygląda - w święta i każdy zwyczajny dzień.
życzę smacznego
Odstawiam na bok i przygotowuje omlet: jaja roztrzepuję do miseczki dodając trochę soli lub jarzynki ( jak kto woli) i wlewam na podgrzaną patelnię (cieniutką jak do pieczenia naleśników) wysmarowaną lekko tłuszczem i łopatką delikatnie podważam łopatką aby jajka nie przywarły zbytnio do patelni, jednocześnie posypuję omlet przyprawami ( może być także posypany uprzednio wysmażonymi kawałkami boczku - wersja bogatsza:) ). Kiedy omlet jest juz na tyle podpieczony, że nie "pływa" nam nic po patelni na jedną jego połowę nakładam wcześniej przygotowany szpinak i zamykam prugą jego połową - boki delikatnie można "docisnąć" łopatką aby nic ze środka nam nie wypłynęło.
życzę smacznego