Strasznie fajny bananowiec
-
Stopień trudności
Łatwy
Składniki:
-1 szklanka mąki
-1 szklanka cukru
-1/3 szklanki kaszy manny
-3 jaja
-3 łyżki miodu
-2 dosyć spore banany
-0,5 szklanki oleju
-1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
-3/4 szklanki bakalii (ja używam rodzynek i skórki pomarańczowej)
-1 szklanka cukru
-1/3 szklanki kaszy manny
-3 jaja
-3 łyżki miodu
-2 dosyć spore banany
-0,5 szklanki oleju
-1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
-3/4 szklanki bakalii (ja używam rodzynek i skórki pomarańczowej)
Opis:
Banany zetrzeć na tarce lub bardzo dokładnie rozgnieść widelcem. Polecam to drugie rozwiązanie, bo mniej pracochłonne :) Dodać do nich cukier, miód i jajka i utrzeć.
W oddzielnym naczyniu wymieszać sypkie produkty, czyli mąkę, kaszę i proszek do pieczenia. Wciąż ucierając dodawać je do masy bananowej. Na końcu dodać olej i ucierać do uzyskania jednolitego ciasta.
Dodać jeszcze bakalie. Rodzynki warto wcześniej nasączyć w rumie lub mieszance wódki i zapachu rumowego, a później osuszyć.
Ciasto przełożyć do blaszki o rozmiarach 10x40cm i piec w temperaturze 180 stopni przez ok.40 minut.
Po wystudzeniu można oblać polewą czekoladową lub lukrem i ładnie udekorować. Leniuszki mogą też poprostu posypać je obficie cukrem pudrem :)
Ciasto proste i niedrogie, a przy tym snaczne i oryginalne. Naprawdę warto spróbować. Przepis "zapożyczony" od koeżanki :) Wielokrotnie sprawdzony przez nią i raz przeze mnie więc myślę,że możecie śmiało brać się do roboty ;)
Smacznego !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W oddzielnym naczyniu wymieszać sypkie produkty, czyli mąkę, kaszę i proszek do pieczenia. Wciąż ucierając dodawać je do masy bananowej. Na końcu dodać olej i ucierać do uzyskania jednolitego ciasta.
Dodać jeszcze bakalie. Rodzynki warto wcześniej nasączyć w rumie lub mieszance wódki i zapachu rumowego, a później osuszyć.
Po wystudzeniu można oblać polewą czekoladową lub lukrem i ładnie udekorować. Leniuszki mogą też poprostu posypać je obficie cukrem pudrem :)
Ciasto proste i niedrogie, a przy tym snaczne i oryginalne. Naprawdę warto spróbować. Przepis "zapożyczony" od koeżanki :) Wielokrotnie sprawdzony przez nią i raz przeze mnie więc myślę,że możecie śmiało brać się do roboty ;)
Smacznego !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!