Wczoraj przygotowałam sos na bazie mięsa wołowego, zagęściłam mąką, wszystko było jak trzeba. Dzisiaj podgrzałam i okazało się, że konsystencja z zawiesistej zmieniła się na wodnistą. Dodam, że odpowiednio długo wczoraj trzymałam na ogniu, aby składniki się połączyły. Może mi ktoś podpowie, o co tu chodzi? Może zbyt długo podgrzewałam??
moja Mama zawsze mi mowila, ze sos robi sie rzadki jesli sie go gotuje (czyli pozwala dosc mocno pobulgotac przez dluzszy czas)..
mozna go normalnie zagescic albo zasmazka, albo dodatkiem maki (pszennej lub ziemniaczanej).. mozna odparowac (ale nie pozwalajac bulgotac) do uzyskania pozadanej konsystencji (tylko, ze bedzie go mniej)..
Użytkownik 555 napisał w wiadomości:
> moja Mama zawsze mi mowila, ze sos robi sie rzadki jesli sie go gotuje (czyli
> pozwala dosc mocno pobulgotac przez dluzszy czas)..
Wychodzi na to, piąteczko, że doprowadziłam do zbyt wysokiej temperatury, podgrzewając sos. Dziękuję baaaardzo za wskazówki, następnym razem będę pilnować.
> mozna go normalnie zagescic albo zasmazka, albo dodatkiem maki (pszennej lub
> ziemniaczanej).. mozna odparowac (ale nie pozwalajac bulgotac) do uzyskania
> pozadanej konsystencji (tylko, ze bedzie go mniej)..
Zapamiętam na przyszłość, zjedliśmy dzisiaj do końca, a raczej wypiliśmy:)
spróbuj kiedyś zaciagnąc sos płatkami dobrze zmrożonego masła. (ale przy odgrzewaniu też żeby za długo nie stał pod ogniem).
albo po prostu bardziej wysadź sos.
Co to znaczy - "gotowałam odpowiednio długo"? Znaczy, że to "długo" okazało się być relatywne. Skoro sos się rozmontował, to znaczy, że się jednak nie zmontował. Zastanawiam się na tym, czy może mąka była stara ale w sumie i tak decyduje czas wstepnęgo gotowania. Robisz taką próbę. Zanurzasz w sosie łyżkę i na jej odwrocie (pokrytym sosem!) przejeżdżasz palcem wzdłuż, aby powstała przerwa między połowami. Dobrze zmontowany sos zachowa kształt i nie będzie "zamykał" powstałej przerwy. Czyli nie popłynie
Wczoraj przygotowałam sos na bazie mięsa wołowego, zagęściłam mąką, wszystko było jak trzeba. Dzisiaj podgrzałam i okazało się, że konsystencja z zawiesistej zmieniła się na wodnistą. Dodam, że odpowiednio długo wczoraj trzymałam na ogniu, aby składniki się połączyły. Może mi ktoś podpowie, o co tu chodzi? Może zbyt długo podgrzewałam??
Przyznaję że nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje,ale miałam pare takich wypadków.Może faktycznie ktos nam powie dlaczego i jak ratowac taki sosik.
moja Mama zawsze mi mowila, ze sos robi sie rzadki jesli sie go gotuje (czyli pozwala dosc mocno pobulgotac przez dluzszy czas)..
mozna go normalnie zagescic albo zasmazka, albo dodatkiem maki (pszennej lub ziemniaczanej).. mozna odparowac (ale nie pozwalajac bulgotac) do uzyskania pozadanej konsystencji (tylko, ze bedzie go mniej)..
podrawiam
Użytkownik 555 napisał w wiadomości:
> moja Mama zawsze mi mowila, ze sos robi sie rzadki jesli sie go gotuje (czyli
> pozwala dosc mocno pobulgotac przez dluzszy czas)..
Wychodzi na to, piąteczko, że doprowadziłam do zbyt wysokiej temperatury, podgrzewając sos. Dziękuję baaaardzo za wskazówki, następnym razem będę pilnować.
> mozna go normalnie zagescic albo zasmazka, albo dodatkiem maki (pszennej lub
> ziemniaczanej).. mozna odparowac (ale nie pozwalajac bulgotac) do uzyskania
> pozadanej konsystencji (tylko, ze bedzie go mniej)..
Zapamiętam na przyszłość, zjedliśmy dzisiaj do końca, a raczej wypiliśmy:)
> podrawiam
Również:)
spróbuj kiedyś zaciagnąc sos płatkami dobrze zmrożonego masła. (ale przy odgrzewaniu też żeby za długo nie stał pod ogniem).
albo po prostu bardziej wysadź sos.
pozdrawiam,
shiludek
......... \/ .........
........ /..\ ........
.--o00- \-00o--.
......................
..... shoffix .....
......................
Mnie się to zdarzało przy mące ziemniaczanej ale jak dodaje zamiast niej pszennej to nie mam z tym problemów.
Klio
~(*_*)~
Co to znaczy - "gotowałam odpowiednio długo"? Znaczy, że to "długo" okazało się być relatywne. Skoro sos się rozmontował, to znaczy, że się jednak nie zmontował. Zastanawiam się na tym, czy może mąka była stara ale w sumie i tak decyduje czas wstepnęgo gotowania. Robisz taką próbę. Zanurzasz w sosie łyżkę i na jej odwrocie (pokrytym sosem!) przejeżdżasz palcem wzdłuż, aby powstała przerwa między połowami. Dobrze zmontowany sos zachowa kształt i nie będzie "zamykał" powstałej przerwy. Czyli nie popłynie
Rondla z goracym sosem nie nalezy przykrywac pokrywką prze wystygnięciem. Zimny przykryty pokrywką po podgrzaniu napewnie nie będzie wodnisty.
To wszystko wina mąki ,nawet gdybyś zrobiła taki gęsty że łyżka stanie ,to i tak po czasie zrobi się woda Pozdrawiam Regina