{argue} Szukam porady jak przygotować fasolę do zamrażalki.Parę lat temu fasolkę szparagową dałam do zamrażalki.Obgotowałam w osolonej wodzie i włożyłam do woreczków.Okazała się wielkim niewypałem.Potem już nie robiłam tak tylko do słoików.Czy można zamrażać surową!!!
Ja wrzuciłąm na chwile na wrzatek, odcedziłam, wyłożyłam na recznik laniany zeby przesuszyc i do woreczków. Acha i była pokrojona po 3 cm. około. Tak robiłam w zeszłym roku i była super, w tym zrobie tak samo.
Kiedyś przed zamrożeniem też wrzucałem na wrzątek. Raz zapomniałem. Okazało się, że nie było różnicy w smaku więc dziś poprostu pakuję we woreczki i wkładam do zamrażarki.
Bahus
Ja też pakuję do woreczków i do zamrażarki - bez uprzedniego obgotowywania, chociaż podobno powinno się to zrobić, ale nie mam na to czasu / a może z lenistwa/ a poza tym też nie widzę różnicy.
Ludziki, a może chcecie przepis na fasolkę szparagową marynowaną? dostałam przepis od znajomej ale jeszcze nie robiłam, podobno bardzo dobra, ale podobno - sama jeszcze nie zdążyłam wypróbować.
Mrożę fasolkę (i nie tylko) od lat, ale wcześniej zawsze ją wrzucam na chwilę na wrzątek, a potem przelewam zimną wodą. Blanszowanie jest jedną z metod konserwacji żywności - dzięki niemu fasolka dłużej się przechowuje, nie traci koloru, ani właściwości odzywczych (dzięki m.in. "zabiciu" enzymów). Z praktycznych zalet blanszowania - w zimie szyciej się przygotowuje, bo jest już lekko obgotowane.
Moja mama blanszowała przed zamrożeniem. Ja zamroziłam surową. wszystko było ok tylko kolor był bardziej szary. W smaku i konsystencji po ugotowaniu wszystko dobrze.
W zeszłym roku miałam prawdziwy wysyp fasolki zóltej i fioletowej w ogródku. Zawsze fasolkę wrzucam dosłownie na 1 min. do wrzątku i wyjmuje, suszę i chłodzę a potem mrożę. Tak też robiłam w tym roku z bobem. Na próbę 2 worki zostawiłam bez obgotowania - jeszcze nie próbowałam, który lepszy. W tym roku będę miała także zielony groszek, ale jego będę mrozić bez obgotowania.
{argue} Szukam porady jak przygotować fasolę do zamrażalki.Parę lat temu fasolkę szparagową dałam do zamrażalki.Obgotowałam w osolonej wodzie i włożyłam do woreczków.Okazała się wielkim niewypałem.Potem już nie robiłam tak tylko do słoików.Czy można zamrażać surową!!!
Ja wrzuciłąm na chwile na wrzatek, odcedziłam, wyłożyłam na recznik laniany zeby przesuszyc i do woreczków.
Acha i była pokrojona po 3 cm. około.
Tak robiłam w zeszłym roku i była super, w tym zrobie tak samo.
Klio
~(*_*)~
Kiedyś przed zamrożeniem też wrzucałem na wrzątek. Raz zapomniałem. Okazało się, że nie było różnicy w smaku więc dziś poprostu pakuję we woreczki i wkładam do zamrażarki.
Bahus
Ja też pakuję do woreczków i do zamrażarki - bez uprzedniego obgotowywania, chociaż podobno powinno się to zrobić, ale nie mam na to czasu / a może z lenistwa/ a poza tym też nie widzę różnicy.
Dziękuję bardzo!!! Zapowiada się duży wysyp fasolki i cieszę się ,że mogę dawać surową!!!
Ja w tamtym roku zamrozilam bez obgotowania i dosc ze sie dlugo gotowala to byla niesmaczna,wiec niepolecam!!!!
Być może niektóre gatunki tak mają. Ja mam zawsze "złotą saxę" (z ogródka) i tej odmiany nie potrzeba parzyć.
Bahus
Najlepsza mimo wszystko jest konserwowa, ale trochę przy tym zabawy - niestety.
A jak sie robi konserwowa fasolke?
przepis9986
Ludziki, a może chcecie przepis na fasolkę szparagową marynowaną? dostałam przepis od znajomej ale jeszcze nie robiłam, podobno bardzo dobra, ale podobno - sama jeszcze nie zdążyłam wypróbować.
Ja bardzo chętnie poproszę elik21@op.pl
Mrożę fasolkę (i nie tylko) od lat, ale wcześniej zawsze ją wrzucam na chwilę na wrzątek, a potem przelewam zimną wodą. Blanszowanie jest jedną z metod konserwacji żywności - dzięki niemu fasolka dłużej się przechowuje, nie traci koloru, ani właściwości odzywczych (dzięki m.in. "zabiciu" enzymów). Z praktycznych zalet blanszowania - w zimie szyciej się przygotowuje, bo jest już lekko obgotowane.


Ja obgotowywalam i potem takie flaczowate były koszmar a potem juz wkladam bez obgotowywania i juz tak zostalo:)
Moja mama blanszowała przed zamrożeniem. Ja zamroziłam surową. wszystko było ok tylko kolor był bardziej szary. W smaku i konsystencji po ugotowaniu wszystko dobrze.
W zeszłym roku miałam prawdziwy wysyp fasolki zóltej i fioletowej w ogródku. Zawsze fasolkę wrzucam dosłownie na 1 min. do wrzątku i wyjmuje, suszę i chłodzę a potem mrożę. Tak też robiłam w tym roku z bobem. Na próbę 2 worki zostawiłam bez obgotowania - jeszcze nie próbowałam, który lepszy. W tym roku będę miała także zielony groszek, ale jego będę mrozić bez obgotowania.
Oczywiście, ja tak robię. Moja babcia tez tak robi.