Przyniosłam z działki aronię, nie chce mi się robić soku, 1 kg przeznaczyłam na nalewkę, a z reszty postanowiłam zrobić dżem /w przeszłości raz robiłam z samej aronii ale dżem był wg mnie nijaki i nie nadawał się do jedzenia/. Dałam tym razem w proporcji 1:1:1:1 aronię, jabłka, śliwki i gruszki i zrobiłam troszkę na próbę, ale też coś mu brakuje. Jest jakiś mdły, mimo że dosmaczyłam go w końcowej fazie kwaskiem cytrynowym. Czy ktoś robił taki dżem? Co mu trzeba dołożyć, bo przecież ten sklepowy jest bardzo dobry.Proszę o podpowiedż, bo reszta aronii czeka i jak mi nikt nie pomoże to chyba wyląduje w koszu, bo z uwagi na brak miejsca nie mogę jej nawet wrzucić do zamrażarki. Pozdrawiam! zdesperowana almanka
Mam dwie propozycje ja tak robie aronie ale niewiele bo glownie robie z niej sok , ktory lacze pol na pol z jablkowym z kartonu bo inaczej oczywiscie nie da sie wypic. Pierwsza propozycja: 1kg aronii, 1kg jablek, 1kg gruszek 1kg cukru i smaze.To jest b. podobne do tego co robisz. A druga propozycja: 1kg aronii, sok z dorodnej pomaranczy i 80 dkg cukru i to wysmazyc wspaniale do placka i do deserow. A jesli chodzi o porownanie ze sklepowymi to nigdy tego nie robie bo tam chyba jednak dodaja jakies e-cos tam, wzmacniacze smaku i w ogole wiec po co sobie humor psuc.
Lussi wielkie dzięki. W tym roku już nie skorzystam, bo musiałam coś z nią zrobić kilka dni temu, ale przyda się w przyszłym roku. Ja do tego co pisałam wyżej dodałam jeszcze więcej jabłek i jakoś ten dżem "zmęczyłam", choć prawdę mówiąc, efektem nie jestem zbyt zachwycona, ale już jest to zjadliwe, a syn nawet ocenił, że ciekawe w smaku i takie 'inne". Pozdrawiam.
Przyniosłam z działki aronię, nie chce mi się robić soku, 1 kg przeznaczyłam na nalewkę, a z reszty postanowiłam zrobić dżem /w przeszłości raz robiłam z samej aronii ale dżem był wg mnie nijaki i nie nadawał się do jedzenia/. Dałam tym razem w proporcji 1:1:1:1 aronię, jabłka, śliwki i gruszki i zrobiłam troszkę na próbę, ale też coś mu brakuje. Jest jakiś mdły, mimo że dosmaczyłam go w końcowej fazie kwaskiem cytrynowym. Czy ktoś robił taki dżem? Co mu trzeba dołożyć, bo przecież ten sklepowy jest bardzo dobry.Proszę o podpowiedż, bo reszta aronii czeka i jak mi nikt nie pomoże to chyba wyląduje w koszu, bo z uwagi na brak miejsca nie mogę jej nawet wrzucić do zamrażarki. Pozdrawiam! zdesperowana almanka
juz dawno mowilem ze aronia cos nie ten tego. Moze dosmacz ja czyms bardzo aromatycznym- np skorka z pomaranczy lub cytryny????
Mam dwie propozycje ja tak robie aronie ale niewiele bo glownie robie z niej sok , ktory lacze pol na pol z jablkowym z kartonu bo inaczej oczywiscie nie da sie wypic. Pierwsza propozycja: 1kg aronii, 1kg jablek, 1kg gruszek 1kg cukru i smaze.To jest b. podobne do tego co robisz. A druga propozycja: 1kg aronii, sok z dorodnej pomaranczy i 80 dkg cukru i to wysmazyc wspaniale do placka i do deserow. A jesli chodzi o porownanie ze sklepowymi to nigdy tego nie robie bo tam chyba jednak dodaja jakies e-cos tam, wzmacniacze smaku i w ogole wiec po co sobie humor psuc.
Lussi wielkie dzięki. W tym roku już nie skorzystam, bo musiałam coś z nią zrobić kilka dni temu, ale przyda się w przyszłym roku. Ja do tego co pisałam wyżej dodałam jeszcze więcej jabłek i jakoś ten dżem "zmęczyłam", choć prawdę mówiąc, efektem nie jestem zbyt zachwycona, ale już jest to zjadliwe, a syn nawet ocenił, że ciekawe w smaku i takie 'inne". Pozdrawiam.
proponuję zajrzeć na przepis,, aronia haliny ,,wiem że ten dżem jest dobry bo robię go od lat