Jestem za. Trzeba sie tylko uzbroić w cierpliwość. Na początku przyzwyczaić się, że na płycie gotuje się inaczej niż na gazie. Wydaje się, że dużo dłużej trwa na przykład zagotowanie potrawy. Ja żeby było szybiej zaczęłam np. zalewać kartofle gorącą wodą. Nie wiem, czy to dobrze, ale na pewno dużo szybciej. Prąd oszczędza się, bo pola długo są gorące i potrawy dogotowują się po wyłaczeniu. Bezwględnie trzeba przestrzegać wyczyszczenia płyty po ostygnięciu. Ja najpierw czyściłam jakimś płynem, a ostatnio odkryłam mleczko CERA-FIX Mr Muscle - jest rewelacyjne. No i przede wszystkim nie ma w kuchni tego tłustego gazowego nalotu na wszystkim, co jest szczególnie ważne w kuchniach otwartych na pokój. Życzę udanego gotowania na nowej kuchni.
Nieprawda. Ja mam garnki ze stali nierdzewnej firmy Tescoma kupione w Selgrosie. Może myślisz o płycie indukcyjnej, do której rzeczywiśnie nie wszystkie garnki pasują. Do zwykłej płyty ceramicznej pasują w zasadzie wszystkie garnki dostępne na rynku, także te tańsze z supermarketów.
Ja też ją mam i faktycznie utrzymuje długo ciepło i wszystko jest ok. Zapomnij jednak o garnkach emaliowanych. To,co mnie czasem denerwuje to fakt, że gdy nie ma prądu ( mieszkam na osiedlu nowo budowanym i często się to zdarza ) to zostaję na "lodzie".A jak to zwykle jest, zdarza się to w najmniej odpowiednim momencie...
W mojej instrukcji niestety było napisane:żadnej emalii. Oprócz tego nie myć płynem do naczyń itd. Ponoć od tego są przebarwienia.Nie szorować, nie rysować,ewentualnie specjalnym "drapakiem", który powinien być dołączony do płyty.Powodzenia!
Proszę o informacje od użytkowników kuchni elektrycznej z płytą szklaną.Za i przeciw w eksploatacji.
Mam od 4 lat i jestem bardzo zadowolona. I nieprawdą jest, że dużo "żre" prądu. Polecam
Jestem za. Trzeba sie tylko uzbroić w cierpliwość. Na początku przyzwyczaić się, że na płycie gotuje się inaczej niż na gazie. Wydaje się, że dużo dłużej trwa na przykład zagotowanie potrawy. Ja żeby było szybiej zaczęłam np. zalewać kartofle gorącą wodą. Nie wiem, czy to dobrze, ale na pewno dużo szybciej. Prąd oszczędza się, bo pola długo są gorące i potrawy dogotowują się po wyłaczeniu. Bezwględnie trzeba przestrzegać wyczyszczenia płyty po ostygnięciu. Ja najpierw czyściłam jakimś płynem, a ostatnio odkryłam mleczko CERA-FIX Mr Muscle - jest rewelacyjne. No i przede wszystkim nie ma w kuchni tego tłustego gazowego nalotu na wszystkim, co jest szczególnie ważne w kuchniach otwartych na pokój. Życzę udanego gotowania na nowej kuchni.
Bardzo dziekuję za wypowiedzi.
Nieprawda. Ja mam garnki ze stali nierdzewnej firmy Tescoma kupione w Selgrosie. Może myślisz o płycie indukcyjnej, do której rzeczywiśnie nie wszystkie garnki pasują. Do zwykłej płyty ceramicznej pasują w zasadzie wszystkie garnki dostępne na rynku, także te tańsze z supermarketów.
Ja też ją mam i faktycznie utrzymuje długo ciepło i wszystko jest ok. Zapomnij jednak o garnkach emaliowanych. To,co mnie czasem denerwuje to fakt, że gdy nie ma prądu ( mieszkam na osiedlu nowo budowanym i często się to zdarza ) to zostaję na "lodzie".A jak to zwykle jest, zdarza się to w najmniej odpowiednim momencie...
Nie rozumiem, dlaczego trzeba zapomnieć o garnkach emaliowanych.Używam ich i jest OK.
Kupiłem tą kuchnię, postawiłem w kącie i czytam za i przeciw.
W mojej instrukcji niestety było napisane:żadnej emalii. Oprócz tego nie myć płynem do naczyń itd. Ponoć od tego są przebarwienia.Nie szorować, nie rysować,ewentualnie specjalnym "drapakiem", który powinien być dołączony do płyty.Powodzenia!