Użytkownik pika15 napisał w wiadomości: > Tylko ja akurat trochę za daleko mieszkam , może kiedyś gdzieś na > podkarpaciu??
Trasa moich służbowych odwiedzin w Polsce przebiega następująco: Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Gliwice, Tychy i Kraków. Jeżeli bywam prywatnie to w Olsztynie i w Krakowie. :-)
Użytkownik klio napisał w wiadomości: > O to ja się chętnie pisze na kawę i ciastko w Gliwicach jeśli > będziesz. Z Zabrza mam bliziutko. klio~(*_*)~
Prawdopodobnie tym razem będę musiał jechać bezpośrednio z Wrocławia do Krakowa, skąd odlatuję samolotem do Wiednia. Wszystko zależy od tego jak będą przebiegać rozmowy służbowe we Wrocławiu.
Użytkownik lubczyk69 napisał w wiadomości: Trasa moich > służbowych odwiedzin w Polsce przebiega następująco: Warszawa, Gdańsk, > Poznań, Wrocław, Gliwice, Tychy i Kraków.Jeżeli bywam prywatnie to w > Olsztynie i w Krakowie. :-)
Jak będziesz w Warszawie- zgłaszam się:) Może ktoś dołączy??
Użytkownik lubczyk69 napisał w wiadomości: > Użytkownik pika15 napisał w wiadomości:> Tylko ja akurat trochę za > daleko mieszkam , może kiedyś gdzieś na> podkarpaciu??Trasa moich > służbowych odwiedzin w Polsce przebiega następująco: Warszawa, Gdańsk, > Poznań, Wrocław, Gliwice, Tychy i Kraków.Jeżeli bywam prywatnie to w > Olsztynie i w Krakowie. :-)
Tychy? chętnie - a kiedy? mieszkam blisko - irenka
Wrocław to znam tylko z okresów studiów swoich (podobno ukończyłam AE we Wrocławiu, choć nigdy tam nie byłam - przez całe studia Jelenia Góra walczyła o samodzielność i na dyplomie zobaczyłam...), mojego męża - politechnika i obecnie mojego rodzeństwa - też politechnika. No i z kilka razy w roku przejazdów do Jeleniej Góry.
W tym momencie zaczynam żałować, że po studiach nie zostaliśmy we Wrocławiu - heheh.
Użytkownik gosia64 napisał w wiadomości: > A czym Ty sie zajmujesz, ze tak sobie jezdzisz po swiecie?
Jestem przedstawicielem handlowym Panasonic Electric Works na Europę Wschodnią. Zaopatruję fabryki produkujące tzw. obwody drukowane w laminaty szklano-epoxydowe, powlekane folią miedzianą. :-)
Użytkownik lubczyk69 napisał w wiadomości: > Użytkownik jasia napisał w wiadomości:> A do Szczecina nie > zaglądasz?jasiaNiestety nie po drodze, choć mam miłe wspomnienia. Bowiem > w Szczecinie "straciłem cnotę" ;-) Ale wiesz... jakby co, to my tu z Jasią jesteśmy chętne na kawkę. Pozdrawiam.
Oj dziewczyny! Ja natomiast nie mogę się rozkręcić z pracą, bo co zacznę, to zaglądam na "stronkę" a potem gubię wątek i tak bez końca :-))) Ja też witam ciepło nową "krajankę"
cieszę sie, że jest nas więcej , bo już myślałam, że tu sam Śląsk. Ja do Śląska nic nie mam, przeciwnie, bardzo lubie ludzi ze Śląska, znam kilku i sie z przyjaźnie- wyjątkowo wesołe ludki Szczecin generalnie ponury, ale mam nadzieję, że wy dziewczyny nie?
A może co niektórzy mogliby przyjechać do Warszawy... kurczaki-ale bym się ucieszyła,że mogę Was zobaczyć-eeeech, ja niestety poza swoją miejscowość nie mam szans się wybrać
I tak Lubczyk zostanie koordynatorem WZ - terminy naszych spotkań będziemy ustalać na podstawie harmonogramu jego pracy. Ale jest to całkiem niezła motywacja, jeżeli będziemy wiedzieli, żę w ten i w ten dzień mamy się spotkać.
Lubczyk minął się z powołaniem! nie powinien byc przedstawicielem Panasonika tylko...WZ, a wtedy jeździłby po wszystkich naszych miastach i moglibysmy się bez problemu z Nim spotkać (oczywiście pod warunkiem że zaserwuje nam jakieś pyszności przez siebie wykonane-my zrobimy zrzutke na wino!)
Niezły pomysł. Ale szkoda troche, że jest tak słabo z motywacją jeśli chodzi o spotkania. Ja spotkanie WŻ w Chorzowie wspominam bardzo ciepło. Mam nadzieję, że będą nastepne.
Użytkownik smakosia napisał w wiadomości: > Coś mi się zdaje, że nasz Lubczyk to żartowniś...? No, powiedzmy, że jest > przedstawicielem Panasonica :-) A może się mylę...?
Nie mylisz się. Fakltycznie jestem przedstawicielem handlowym firmy Panasonic Electric Electronic Materials GmbH na Europe Wschodnią. Gotowaniem zajmuję się z zamiłowania.
A moze tak bez Lubczyka? W Warszawie będę 29 listopada. Co prawda nie będę dysponowała czasem wieczornym - do domu trzeba wrócić- dzieciaki z tułaczki od znajomych odebrać i zobaczyć czy odrobiły lekcje. Ale choć małe kilkanaście minut moze uda się dograć.
W Warszawie będę gdzieś koło 11. pewnie do pierwszej - drugiej zajmą nam sprawy zawodowe. I potem 14-17, moze ciut dłuzej jakieś centrum handlowe - pobawić się w mikołaja dla dzieci. I w tym czasie dysponuję wolnym na jakąś małą kawkę.
Użytkownik lubczyk69 napisał w wiadomości: > Użytkownik ekkore napisał w wiadomości: > To Ty nie wiesz? że lubczyk to > działa jak strzała kupidyna (lub amorka) A co to jest "TO", co > działa jak strzała? :-)
Ze mnie jest już "stare ziółko" więc strzały to mi się już zapomniały :-)
W Św. Mikołaja mam ewentualnie (służbowo) być we Wrocławiu. Byłby ktoś chętny na wspólną kawę i ciacho? :-)
Tylko ja akurat trochę za daleko mieszkam , może kiedyś gdzieś na podkarpaciu??
Użytkownik pika15 napisał w wiadomości:
> Tylko ja akurat trochę za daleko mieszkam , może kiedyś gdzieś na
> podkarpaciu??
Trasa moich służbowych odwiedzin w Polsce przebiega następująco: Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Gliwice, Tychy i Kraków.
Jeżeli bywam prywatnie to w Olsztynie i w Krakowie. :-)
O to ja się chętnie pisze na kawę i ciastko w Gliwicach jeśli będziesz. Z Zabrza mam bliziutko.
klio
~(*_*)~
Użytkownik klio napisał w wiadomości:
> O to ja się chętnie pisze na kawę i ciastko w Gliwicach jeśli
> będziesz. Z Zabrza mam bliziutko. klio~(*_*)~
Prawdopodobnie tym razem będę musiał jechać bezpośrednio z Wrocławia do Krakowa, skąd odlatuję samolotem do Wiednia. Wszystko zależy od tego jak będą przebiegać rozmowy służbowe we Wrocławiu.
Użytkownik lubczyk69 napisał w wiadomości:
Trasa moich
> służbowych odwiedzin w Polsce przebiega następująco: Warszawa, Gdańsk,
> Poznań, Wrocław, Gliwice, Tychy i Kraków.Jeżeli bywam prywatnie to w
> Olsztynie i w Krakowie. :-)
Jak będziesz w Warszawie- zgłaszam się:) Może ktoś dołączy??
Użytkownik lubczyk69 napisał w wiadomości:
> Użytkownik pika15 napisał w wiadomości:> Tylko ja akurat trochę za
> daleko mieszkam , może kiedyś gdzieś na> podkarpaciu??Trasa moich
> służbowych odwiedzin w Polsce przebiega następująco: Warszawa, Gdańsk,
> Poznań, Wrocław, Gliwice, Tychy i Kraków.Jeżeli bywam prywatnie to w
> Olsztynie i w Krakowie. :-)
Tychy? chętnie - a kiedy? mieszkam blisko - irenka
Wrocław to znam tylko z okresów studiów swoich (podobno ukończyłam AE we Wrocławiu, choć nigdy tam nie byłam - przez całe studia Jelenia Góra walczyła o samodzielność i na dyplomie zobaczyłam...), mojego męża - politechnika i obecnie mojego rodzeństwa - też politechnika. No i z kilka razy w roku przejazdów do Jeleniej Góry.
W tym momencie zaczynam żałować, że po studiach nie zostaliśmy we Wrocławiu - heheh.
Gdyby z Jeleniej Góry trzeba było saniami jechać do Wrocławia ze dwie doby, to byłoby to problem nie lada! :-)
Obecnie mieszkam w tej mniej śnieżnej (przynajmniej z tego co widać za oknem) części Polski - zdecydowanie bliżej mi do Warszawy.
A czym Ty sie zajmujesz, ze tak sobie jezdzisz po swiecie?
ja sie wpisuję na zjazd w Gliwicach,czekam z niecierpliwościa
,inka21
A ja jednak proponuję W-wę
.....
To ja mogę się wpisać na spotkanie Gliwickie? :)
wpisuj sie naturalnie:))
Użytkownik emiloos napisał w wiadomości:
> To ja mogę się wpisać na spotkanie Gliwickie? :)
Jeśli będę w Gliwicach, to nie wcześniej jak luty/marzc 2006, :-(
Jakoś wytrzymamy do tego czasu ;)
Ale pamiętaj, że są chetni :D gdyby niespodziewanie się plany pozmieniały
klio
~(*_*)~
Do lutego niedaleko :)
Użytkownik gosia64 napisał w wiadomości:
> A czym Ty sie zajmujesz, ze tak sobie jezdzisz po swiecie?
Jestem przedstawicielem handlowym Panasonic Electric Works na Europę Wschodnią. Zaopatruję fabryki produkujące tzw. obwody drukowane w laminaty szklano-epoxydowe, powlekane folią miedzianą. :-)
A do Szczecina nie zaglądasz?
jasia
No właśnie! A Szczecin? :-(
Użytkownik jasia napisał w wiadomości:
> A do Szczecina nie zaglądasz?jasia
Niestety nie po drodze, choć mam miłe wspomnienia. Bowiem w Szczecinie "straciłem cnotę" ;-)
Użytkownik lubczyk69 napisał w wiadomości:
> Użytkownik jasia napisał w wiadomości:> A do Szczecina nie
> zaglądasz?jasiaNiestety nie po drodze, choć mam miłe wspomnienia. Bowiem
> w Szczecinie "straciłem cnotę" ;-)
Ale wiesz... jakby co, to my tu z Jasią jesteśmy chętne na kawkę. Pozdrawiam.
ACH, TEN SZCZECIN... PRZEZ WSZYSTKICH OMIJANY...!
Ksantypo , witam krajankę na WŻ. Miło, że do nas dołączyłaś
jasia
Ja w ogóle to dołączyłam do was wczoraj pierwszy raz i już mnie wciągneło!
Bo to wciąga, siedzę i kakam na zegar, żeby nie spóźnić się do pracy.
Przecież nie powiem, że na druga zmianę zaspałam ?
jasia
Oj dziewczyny! Ja natomiast nie mogę się rozkręcić z pracą, bo co zacznę, to zaglądam na "stronkę" a potem gubię wątek i tak bez końca :-))) Ja też witam ciepło nową "krajankę"
cieszę sie, że jest nas więcej , bo już myślałam, że tu sam Śląsk. Ja do Śląska nic nie mam, przeciwnie, bardzo lubie ludzi ze Śląska, znam kilku i sie z przyjaźnie- wyjątkowo wesołe ludki
Szczecin generalnie ponury, ale mam nadzieję, że wy dziewczyny nie?
A ja mam zmianę całodobowa i ma 11 miesęcy.Teraz śpi, ale już za chwileczke, już za momencik...
Dziekuje bardzo za odpowiedz! Pozdrawiam!
A może co niektórzy mogliby przyjechać do Warszawy...
kurczaki-ale bym się ucieszyła,że mogę Was zobaczyć-eeeech,
ja niestety poza swoją miejscowość nie mam szans się wybrać
Ja też optuję za Warszawą...
Użytkownik ekkore napisał w wiadomości:
> Ja też optuję za Warszawą...
W Warszawie będę 14/15 grudnia, ale program minutowy mam już wypełniony po brzegi. Chyba, że któryś z panów dyrektorów odwoła spotkanie?
I tak Lubczyk zostanie koordynatorem WZ - terminy naszych spotkań będziemy ustalać na podstawie harmonogramu jego pracy. Ale jest to całkiem niezła motywacja, jeżeli będziemy wiedzieli, żę w ten i w ten dzień mamy się spotkać.
Lubczyk minął się z powołaniem! nie powinien byc przedstawicielem Panasonika tylko...WZ, a wtedy jeździłby po wszystkich naszych miastach i moglibysmy się bez problemu z Nim spotkać (oczywiście pod warunkiem że zaserwuje nam jakieś pyszności przez siebie wykonane-my zrobimy zrzutke na wino!)
Niezły pomysł.
Ale szkoda troche, że jest tak słabo z motywacją jeśli chodzi o spotkania. Ja spotkanie WŻ w Chorzowie wspominam bardzo ciepło. Mam nadzieję, że będą nastepne.
Klio
~(*_*)~
cóż...trzeba być dobrej myśli.
Coś mi się zdaje, że nasz Lubczyk to żartowniś...? No, powiedzmy, że jest przedstawicielem Panasonica :-) A może się mylę...?
MYŚLĘ, ŻE JEST.
Użytkownik smakosia napisał w wiadomości:
> Coś mi się zdaje, że nasz Lubczyk to żartowniś...? No, powiedzmy, że jest
> przedstawicielem Panasonica :-) A może się mylę...?
Nie mylisz się. Fakltycznie jestem przedstawicielem handlowym firmy Panasonic Electric Electronic Materials GmbH na Europe Wschodnią. Gotowaniem zajmuję się z zamiłowania.
bez przesady.....
Dokładnie .....
Bahus
Może...Choć dobrze by było,żeby przyjechało trochę więcej osób...hmmm
Z TYM ZAWSZE SĄ PROBLEMY. MNIE JESZCZE NIGDY NIE UDAŁO SIĘ ŚCIĄGNĄĆ WSZYSTKICH ZNAJOMYCH JEDNOCZEŚNIE, A CO DOPIERO NIEZNAJOMYCH...
A moze tak bez Lubczyka? W Warszawie będę 29 listopada. Co prawda nie będę dysponowała czasem wieczornym - do domu trzeba wrócić- dzieciaki z tułaczki od znajomych odebrać i zobaczyć czy odrobiły lekcje. Ale choć małe kilkanaście minut moze uda się dograć.
Mniej więcej jakie godziny wchodzą w grę?
Pozdrawiam
Dorota
W Warszawie będę gdzieś koło 11. pewnie do pierwszej - drugiej zajmą nam sprawy zawodowe. I potem 14-17, moze ciut dłuzej jakieś centrum handlowe - pobawić się w mikołaja dla dzieci. I w tym czasie dysponuję wolnym na jakąś małą kawkę.
Uważajcie kobitki bo "lubczyk" to podstępne ziółko :)
Użytkownik aga9999 napisał w wiadomości:
> Uważajcie kobitki bo "lubczyk" to podstępne ziółko :)
Chciałbym wiedzieć czym sobie zapracowałem na ten komplement? :-)
To Ty nie wiesz? że lubczyk to działa jak strzała kupidyna (lub amorka)
Użytkownik ekkore napisał w wiadomości:
> To Ty nie wiesz? że lubczyk to działa jak strzała kupidyna (lub amorka)
A co to jest "TO", co działa jak strzała? :-)
Użytkownik lubczyk69 napisał w wiadomości:
> Użytkownik ekkore napisał w wiadomości: > To Ty nie wiesz? że lubczyk to
> działa jak strzała kupidyna (lub amorka) A co to jest "TO", co
> działa jak strzała? :-)
Ze mnie jest już "stare ziółko" więc strzały to mi się już zapomniały :-)
Czyżby łuk szwankował ?
Bahus
Jak to mówią stare ale jare - a lubczyk to podobno wiedźmy zalecały...