Trzynastego nawet w styczniu jest wiosna. Trzynastego każda droga jest prosta. Trzynastego nie liczy sie wad Trzynastego od morza do Tatr Trzynastego kapelusze z głów powaznych zrywa wiatr.....
E tam, wcale nie jest tak źle!!! 13 jest dla mnie całkiem dobrym dniem tzn był do tej pory, myśle że bedzie dobry dla wszystkich , trzeba w to wierzyć i cieszyć się każdym, nawet tym 13 w piątek pozdrawiam wszystkich i życzę pomyślności 13 w piątek- Lajanie dla Ciebie też bedzie to dobry dzień !! dankarz
Nie wierzę w przesądy.Dwadzieścia lat temu 13 i w piątek miałam poważną operację.Po kilku dniach wyszłam do domu i bez powiklań!!.Do dziś pamiętam faceta typu"twardziel",który specjalnie prosił ordynatora o przełożenie operacji na poniedziałek.Bardzo się dziwił ,że podjęłam takie ryzyko.
U mnie też dzisiaj spokojnie: w pracy normalnie, mąż wyjątkowo miły, dzieci grzeczne. Może dlatego, że ja kocham 13. Zawsze byłam trzynasta na liście, egzaminy zdawałam trzynasta z kolei na własne życzenie. A więc nie mogło i dziś być inaczej. Pozdrawiam.
Użytkownik lajan napisał w wiadomości: > Będę działać jutro. Niczego dzisiaj nie robię. Wrrrrrrrr..... Masz > pecha?
Powiem inaczej - nie mam szczęścia. Ale dzisiaj: - jedna dobra nowina, - jeden szczęśliwy traf : przebiegły mi drogę 3 sarenki i zdążyłam wychamować, - jeden miły gest w moim kierunku...
Wczoraj wieczorem jak się zorientowałam że dziś 13 piątek to sie przeraziłam mąż stwierdził że się nie rusza z domu. Ja musiałam,wychodzę z domu lodowisko dojechałam z dziećmi do szkoły, nie mogę ruszyć z parkingu tak ślisko. Objechałam do miasta pozałatwiałam wszystkie sprawy, zrobiłam zakupy i doślizgałam się szczęśliwie do domu. Nie taki straszny ten trzynasty
Anulince wyrżnął się wreszcie pierwszy ząbek- a szczęsliwie za dwa tygodnie skończy rok. Ugryzła mnie w palec z bardzo tajemniczą a jednocześnie zadowoloną miną. Pozdrawiam
Będę działać jutro. Niczego dzisiaj nie robię. Wrrrrrrrr..... Masz pecha?
A może nastawić się na przekór???Taka wyjątkowa liczba-13-do tego w piątek...a nuż okaże się to wyjątkowo szczęśliwy dzionek...
Lajanku trzeba zaspiewać sobie piosenkę

Trzynastego nawet w styczniu jest wiosna.
Trzynastego każda droga jest prosta.
Trzynastego nie liczy sie wad
Trzynastego od morza do Tatr
Trzynastego kapelusze z głów powaznych zrywa wiatr.....
Wtedy pecha już nie będziesz miał
1+3+0+1+2+0+0+6=13
Czyli pech na całej linii, nie inaczej.
E tam, wcale nie jest tak źle!!! 13 jest dla mnie całkiem dobrym dniem tzn był do tej pory, myśle że bedzie dobry dla wszystkich , trzeba w to wierzyć i cieszyć się każdym, nawet tym 13 w piątek pozdrawiam wszystkich i życzę pomyślności 13 w piątek- Lajanie dla Ciebie też bedzie to dobry dzień !! dankarz
Dopiero przed chwilą skonczyła się kłótnia z moją połowicą. Wrrrrrrr... 13...........
Oj mnie to dziś czeka...zbiłem jej ulubiony wazon :(
Bahus
Bardzo rzadko się zdarza taka synchronizacja trzynastek, chyba lepiej nie wychodzić z łóżka
Bahus
Nie wierzę w przesądy.Dwadzieścia lat temu 13 i w piątek miałam poważną operację.Po kilku dniach wyszłam do domu i bez powiklań!!.Do dziś pamiętam faceta typu"twardziel",który specjalnie prosił ordynatora o przełożenie operacji na poniedziałek.Bardzo się dziwił ,że podjęłam takie ryzyko.
U mnie też dzisiaj spokojnie: w pracy normalnie, mąż wyjątkowo miły, dzieci grzeczne. Może dlatego, że ja kocham 13. Zawsze byłam trzynasta na liście, egzaminy zdawałam trzynasta z kolei na własne życzenie. A więc nie mogło i dziś być inaczej. Pozdrawiam.
Bardzo lubię 13. Nigdy w tym dniu - 13 - nie miałam pecha. Uśmiechnijcie się - 13 w piątek to sama radość. Pozdrawiam Grażka.
Użytkownik lajan napisał w wiadomości:
> Będę działać jutro. Niczego dzisiaj nie robię. Wrrrrrrrr..... Masz
> pecha?
Powiem inaczej - nie mam szczęścia.
Ale dzisiaj:
- jedna dobra nowina,
- jeden szczęśliwy traf : przebiegły mi drogę 3 sarenki i zdążyłam wychamować,
- jeden miły gest w moim kierunku...
Może jeszcze coś miłego dzisiaj mnie spotka?
Wczoraj wieczorem jak się zorientowałam że dziś 13 piątek to sie przeraziłam mąż stwierdził że się nie rusza z domu.
Ja musiałam,wychodzę z domu lodowisko dojechałam z dziećmi do szkoły, nie mogę ruszyć z parkingu tak ślisko.
Objechałam do miasta pozałatwiałam wszystkie sprawy, zrobiłam zakupy i doślizgałam się szczęśliwie do domu.
Nie taki straszny ten trzynasty
Anulince wyrżnął się wreszcie pierwszy ząbek- a szczęsliwie za dwa tygodnie skończy rok. Ugryzła mnie w palec z bardzo tajemniczą a jednocześnie zadowoloną miną. Pozdrawiam
Mnie również dzień upłynął bez żadnych pechów, może z wyjątkiem polewy do ciasta,która mi nie wyszła. A tak wszystko ok!Pozdrawiam.