Ja wiem, że ZUS to bardzo drażliwy temat. Od roku mnie trafia jak o nim pomyśle ale do rzeczy. Mój tatko odwołuje sie od decyzji zus. Chodzi o uznanie pewnego okresu pracy jako pracy w warunkach szczególnych co pozwoli mu przejść z zasiłku przedemerytalnego na pełną emeryturę. Rok trwało załatwianie dokumentów w zusie teraz zaczynamy w Sądzie Pracy. Nie wiemy jednak czy wynająć adwokata, czy wziąść z urzędu czy może samemu przez to przechodzić. Z tego co wyczytałam w internecie sprawy mogą ciągnąć się latami :((. Czy taki adwokat przyspieszy sprawe? Czy tylko naciągnie na kase? W kancelari, która pisała odwołanie dowiedziałam się, że koszty to ok 1500 do 2000 zł. mniej więcej za całość. Niby płatne w ratach i częściowo po sprawie już, ale kto to wie ile to będzie trwało. Mamy niezłe urwanie głowy.
Faktycznie jedyne koszty które poniesiemy to bedzie wynajęcie adwokata. Niestety nikt ze znajomych nie jest w stanie mi doradzić. Dlatego zwracam się do Was. Jeśli chodzi o wybór adwokata to od razu pytaliśmy czy sie specjalizują w prawie pracy przy pisaniu odwołnia. Zresztą jeśli adwokat nie zajmował się tą dzeiedziną to od razu odmawiał. Wybór adwokata to będzie jednak loteria bo zupełnie nie mieliśmy kontaktu z ta grupa zawodową.
Z doświadczenia wiem, że z ZUS-em jeszcze nikt nie wygrał.Dlatego życzę powodzenia. A kwestia adwokata? trudny temat, z urzędu i tak mu zapłacą, wziąść swojego? Stawka ustalona, czy strona wygra czy przegra i tak płaci.I tak źle i tak nie dobrze. Może warto zaryzykować?
Mecenas, który pisze odwołanie określił: 400 zł na dzieńdobry i 400 w ratach za wszcęcie postępowania + 4 rozprawy (tak oszacował) po ok. 100 -110 zł za godz. czyli + następne 800 jak podliczyła asystentka płatne po zakończeniu procesu. Ale czy to będą faktycznie 4 rozprawy?
Myśle o adwokacie bo obawiam się, że coś nam umknie, że coś przeoczymy. Zastanawiam sie czy jak będzie przez adowkata to czy nie będzie nieco szybciej. W końcu wiedzą czy moża prawnie pogonić ZUS itd. A zwykły człowiek nawet nie wie o co się ma pytać.
Ja wiem, że ZUS to bardzo drażliwy temat. Od roku mnie trafia jak o nim pomyśle ale do rzeczy.
Mój tatko odwołuje sie od decyzji zus. Chodzi o uznanie pewnego okresu pracy jako pracy w warunkach szczególnych co pozwoli mu przejść z zasiłku przedemerytalnego na pełną emeryturę. Rok trwało załatwianie dokumentów w zusie teraz zaczynamy w Sądzie Pracy. Nie wiemy jednak czy wynająć adwokata, czy wziąść z urzędu czy może samemu przez to przechodzić. Z tego co wyczytałam w internecie sprawy mogą ciągnąć się latami :((. Czy taki adwokat przyspieszy sprawe? Czy tylko naciągnie na kase? W kancelari, która pisała odwołanie dowiedziałam się, że koszty to ok 1500 do 2000 zł. mniej więcej za całość. Niby płatne w ratach i częściowo po sprawie już, ale kto to wie ile to będzie trwało.
Mamy niezłe urwanie głowy.
klio
~(*_*)~
Faktycznie jedyne koszty które poniesiemy to bedzie wynajęcie adwokata. Niestety nikt ze znajomych nie jest w stanie mi doradzić. Dlatego zwracam się do Was. Jeśli chodzi o wybór adwokata to od razu pytaliśmy czy sie specjalizują w prawie pracy przy pisaniu odwołnia. Zresztą jeśli adwokat nie zajmował się tą dzeiedziną to od razu odmawiał. Wybór adwokata to będzie jednak loteria bo zupełnie nie mieliśmy kontaktu z ta grupa zawodową.
klio
~(*_*)~
Z doświadczenia wiem, że z ZUS-em jeszcze nikt nie wygrał.Dlatego życzę powodzenia. A kwestia adwokata? trudny temat, z urzędu i tak mu zapłacą, wziąść swojego? Stawka ustalona, czy strona wygra czy przegra i tak płaci.I tak źle i tak nie dobrze. Może warto zaryzykować?
Mecenas, który pisze odwołanie określił: 400 zł na dzieńdobry i 400 w ratach za wszcęcie postępowania + 4 rozprawy (tak oszacował) po ok. 100 -110 zł za godz. czyli + następne 800 jak podliczyła asystentka płatne po zakończeniu procesu. Ale czy to będą faktycznie 4 rozprawy?
Myśle o adwokacie bo obawiam się, że coś nam umknie, że coś przeoczymy. Zastanawiam sie czy jak będzie przez adowkata to czy nie będzie nieco szybciej. W końcu wiedzą czy moża prawnie pogonić ZUS itd. A zwykły człowiek nawet nie wie o co się ma pytać.