ale to jest takie nieszkodliwe uzależnienie. Tylko trzeba się zaopatrzyć w dużą ilość garnków, bo jak się siądzie na WŻ i ma coś na gazie to można garnek spalić:)))
Witam! Nieprawda, że to nie jest szkodliwe, bo jak robię coś nowego to muszę przynajmniej skosztować i tak przybywa kilogramów i znów dieta i tak w kółko.
ach te dietki , ja własnie jestem po , ale to raczej nie była dietka tylko zmiejszanie porcji jedzenia , i nic po 18 ....i tak 11 kg mniej , teraz jem troszku więcej , ale staram się dalej ograniczać , ale co to by było za życie bez WŻ hehe pozdrawiam
hm i jak tu Ci pomóc ....zostały Ci jak narazie tylko przepisy bez uzycia piekarnika np ptasie mleczko lub faworki dziś zrobiłam są pyszne ...pozdrawiam
Użytkownik Cewa2 napisał w wiadomości: > Ja z powodu tego uzależnienia jestem w depresji bo właśnie spaliłam piekarnik > i w czym ja teraz będę piec? No w czym?
Cewa ja mam dla ciebie super rade KUP SOBIE NOWY !!! pozdrawiam
Codziennie tu zaglądam. Bardzo to lubię. Mój mąż smieje się, że odkąd się uzależniłam się od WŻ posiłki mu się nie powtarzają a sylwetka moja coraz bardziej zbliża się do kształtu doskonałego... tj. kuli
ja też. Najpierw korzystałam tylko z przepisów - wtedy nie zagladałam często. Potem wpisałam pierwszy przepis - okazało sie, ze sa przy nim wyświetlenia. zaczęło się sprawdzanie ile osób obejrzało. A potem było forum, potem chat...I tak jest nadal - choć chat rzadziej
a ja nie powiem że mnie wciągnęła strona WŻ tylko nowa kuchenka mnie do strony przyciągnęła.Nie bardzo wiedziałam jak współpracować z nowym nabytkiem i zaczełam poszukiwać na stronach www no i trafiłam na WŻ przedtem długo siedziałam przy kuchence a teraz przesiaduję na stronie WŻ a kożyści ma kuchenka i ja no nie tylko ja bo i moja cała reszta.
ja też. Najpierw było oglądanie przepisów i ich wypróbowanie oraz nieśmiałe komentarze. Później forum i pierwsze własne przepisy (póki co aż dwa). Jeszcze został chat do odkrycia .......... na razie to dla mnie obszar nieznany i tajemniczy
witam, czy jest tutaj dużo osób ,które już uzależniły się tak jak ja od WŻ ....
Prawie wszyscy hi hi hi.Ale to nie jest bardzo szkodliwe.
Olusiu ja mam dwa nałogi - papierochy i WŻ pozdrawiam dankarz
ale to jest takie nieszkodliwe uzależnienie. Tylko trzeba się zaopatrzyć w dużą ilość garnków, bo jak się siądzie na WŻ i ma coś na gazie to można garnek spalić:)))
POzdrawiam
hehe masz racje:)
Witam! Nieprawda, że to nie jest szkodliwe, bo jak robię coś nowego to muszę przynajmniej skosztować i tak przybywa kilogramów i znów dieta i tak w kółko.
ach te dietki , ja własnie jestem po , ale to raczej nie była dietka tylko zmiejszanie porcji jedzenia , i nic po 18 ....i tak 11 kg mniej , teraz jem troszku więcej , ale staram się dalej ograniczać , ale co to by było za życie bez WŻ hehe pozdrawiam
Ja z powodu tego uzależnienia jestem w depresji bo właśnie spaliłam piekarnik i w czym ja teraz będę piec? No w czym?
hm i jak tu Ci pomóc ....zostały Ci jak narazie tylko przepisy bez uzycia piekarnika np ptasie mleczko lub faworki dziś zrobiłam są pyszne ...pozdrawiam
Niestety masz rację, a za mną ostatnio jak na złośc chodzi zapiekanka... I to nie jedna, sześć rodzajów conajmniej!
Użytkownik Cewa2 napisał w wiadomości:
pozdrawiam
> Ja z powodu tego uzależnienia jestem w depresji bo właśnie spaliłam piekarnik
> i w czym ja teraz będę piec? No w czym?
Cewa ja mam dla ciebie super rade KUP SOBIE NOWY !!!
Codziennie tu zaglądam. Bardzo to lubię. Mój mąż smieje się, że odkąd się uzależniłam się od WŻ posiłki mu się nie powtarzają a sylwetka moja coraz bardziej zbliża się do kształtu doskonałego... tj. kuli
Podobno kochanego ciałka nigdy nie jest za wiele
ja też. Najpierw korzystałam tylko z przepisów - wtedy nie zagladałam często. Potem wpisałam pierwszy przepis - okazało sie, ze sa przy nim wyświetlenia. zaczęło się sprawdzanie ile osób obejrzało. A potem było forum, potem chat...I tak jest nadal - choć chat rzadziej
Oj chyba dużo nas ta stronka wciąga jak odkurzacz ja też wpadlam kiedyś tylko na chwilkę i .... uzależniłam się .Pozdrawiam.
a ja nie powiem że mnie wciągnęła strona WŻ tylko nowa kuchenka mnie do strony przyciągnęła.Nie bardzo wiedziałam jak współpracować z nowym nabytkiem i zaczełam poszukiwać na stronach www no i trafiłam na WŻ przedtem długo siedziałam przy kuchence a teraz przesiaduję na stronie WŻ a kożyści ma kuchenka i ja no nie tylko ja bo i moja cała reszta.
Oj, wciąga , wciąga .
A rano ciężko wstać.
jasia
ja też. Najpierw było oglądanie przepisów i ich wypróbowanie oraz nieśmiałe komentarze. Później forum i pierwsze własne przepisy (póki co aż dwa). Jeszcze został chat do odkrycia .......... na razie to dla mnie obszar nieznany i tajemniczy