Wiecie, że dziś dzień świstaka - gdzieś wyczytałam. Podobno jeszcze długa zima, bo w tym roku ujrzał cień.
I od razu przypomniał mi się film Bambi 2 - byłam z córką w ferie. Biedny ten świstak - cały rok oczekuje na ten jeden dzień w ciągłym stresie, ma stracha przed wyjściem z norki, bo wszyscy chcą, aby nie zauważył swojego cienia....
A że świstak zobaczył swój cień to podobno czeka nas jeszcze długa zima... Oj a ja tak już tęsknię za wiosną. Dzisiaj w supermarkecie było stoisko z krokusikami, tulpanami i żonkilami. Aż miło było postać tam sobie i pomarzyć o wiośnie. A tymczasem za oknem zimno, śnieg zrobił się brudny. Brrrrr a ja muszę do sklepu po mleczko....
oj zimno, szaro, buro - ja dzisiaj zaliczyłam bliski kontakt z brudną breją śnieżną - ale jak kto mądry z racji cieplejszych dni zakłada śliskie szpilki. W każdym razie pobyt w mokrych spodniach nie był przyjemny - ale na szczęście w dolnej części nogawki a nie na zadku.
Wiecie, że dziś dzień świstaka - gdzieś wyczytałam. Podobno jeszcze długa zima, bo w tym roku ujrzał cień.
I od razu przypomniał mi się film Bambi 2 - byłam z córką w ferie. Biedny ten świstak - cały rok oczekuje na ten jeden dzień w ciągłym stresie, ma stracha przed wyjściem z norki, bo wszyscy chcą, aby nie zauważył swojego cienia....
A pamiętasz ten film z Billem Murray"em ??
Poza tym świstak siedzi i zawija te papierki...pewnie z nerwów.
już wiadomo skad te ruchy - wszystkiemu winien stres - aby nie palić papierosów.....
Ogólnie rzecz biorąc Świstak lekkiego zycia nie ma... jeszcze czasem każą mu skakać z jakiś monstrualnych skoczni...
I musi krowy masować....
I jak tu się nie cieszyć , ze się nie urodziło Świstakiem...
A że świstak zobaczył swój cień to podobno czeka nas jeszcze długa zima... Oj a ja tak już tęsknię za wiosną. Dzisiaj w supermarkecie było stoisko z krokusikami, tulpanami i żonkilami. Aż miło było postać tam sobie i pomarzyć o wiośnie. A tymczasem za oknem zimno, śnieg zrobił się brudny. Brrrrr a ja muszę do sklepu po mleczko....
oj zimno, szaro, buro - ja dzisiaj zaliczyłam bliski kontakt z brudną breją śnieżną - ale jak kto mądry z racji cieplejszych dni zakłada śliskie szpilki. W każdym razie pobyt w mokrych spodniach nie był przyjemny - ale na szczęście w dolnej części nogawki a nie na zadku.
A co mówi świstak do Bogusława Lindy?
"co Ty k.... wiesz o zawijaniu"
p.