aaaa to bylo tak od razu :)))) to w takim razie pewnie najbardziej Ci sie sprawdzi jakis mini piekarniczek, a jesli juz sie upierasz przy mikrofalowce to nie kupuj samej bez grilla, bo to imo strata pieniedzy:)
Do zapiekanek szkoda piekarnika - chyba, ze robisz dla całego stada, wtedy wkładasz pełną blachę i od razu wszyscy mogą jeść. Dlatego polecałam Ci mikrofalówkę z grilem. Wymiary podobne, a zawsze masz awaryjnie jedno urządzenie więcej. Na grilu podpieczesz kiełbaski, zrobisz zapiekanki, nawet gotową pizzę (mozesz wtedy korzystać z programów kombi). Nie wiem, jak to wyglada jednak cenowo
Na Twoim miejscu gdybym miala do wyboru piekarnik tradycyjny, mikro czy mikro z grillem, to zdecydowanie wybralabym to pierwsze. Obecnie jestem posiadaczka urzadzenia zwanego mikro-grillem (mikrofalowke wogole uwazam za totalnie nieprzydatna w kuchni:p). Jestem posiadaczka nie z checi tylko z przymusu bardziej. No coz... Moja "kuchenka" ma co prawda wiele funkcji, i tak bez problemu robie: pizze, kurczaka pieczonego, rozne zapiekanki..hmmm no nawet dzis robilam buleczki... ale... no wlasnie jest sporo ograniczen w tych kulinarnych dzialaniach-chociazby rozmiar-nie wejdzie do tej kuchenki zadna wieksza blacha, a i z ta "blacha" trzeba uwazac. Ja mam na wyposazeniu specjalny talerz (teflonowy?), na ktorym to robi sie wlansie np pizze czy kurczaka, poza tym korzystam glownie z naczyn zaroodpornych. Jedno jest pewne na pieczenie ciasta w tym urzadzeniu to ja sie juz wiecej nigdy nie porwe :D dosc mam prob:D A to zdjecie buleczek z niby piekarnika ;)
Mam jedno i drugie. Mikrofala jest niezastapiona do odgrzewania i rozmrazania; Piecyk jest dobry do zapiekanek, pieczenia drobiu, opiekania i dopiekania i robienia tostow.
Ja również mam i mikro i piecyk.Jedno i drugie przydaje się bardzo.Mikro jest nieodzowne do szybkiego podgrzewania, a bez piecyka nie wyobrażam już sobie jedzenia bułek /błyskawiczne "przerabianie zeszmaconych" kajzerek na przepyszne,chrupiące bułeczki/ Jeżeli więc tylko masz gdzie to poustawiać polecam jedno i drugie. Schowane w szafce nie zdaje egzaminu-po prostu nie chce się wyciągać.
Już,już miałan kupić mikrofalówkę, ale po przeczytaniu tylu różnych opinii mam zamiar kupić mini piecyk.Czy dobrze zrobię ?
a masz piekarnik? Jeżeli tak to zbędny wydatek. A mikrofalówka z grilem zastąpi ci piecyk. No i czasmai będziesz mogła szybko podgrzać czy odmrozić.
Mam piekarnik elektryczny ze wszystkimi bajerami, ale do zrobienia tostów czy zapiekanek to nie warto włączać piekarnika ?
aaaa to bylo tak od razu :)))) to w takim razie pewnie najbardziej Ci sie sprawdzi jakis mini piekarniczek, a jesli juz sie upierasz przy mikrofalowce to nie kupuj samej bez grilla, bo to imo strata pieniedzy:)
no to jeszcze wobec tego muszę się dobrze namyślic , dzięki za rady
Do zapiekanek szkoda piekarnika - chyba, ze robisz dla całego stada, wtedy wkładasz pełną blachę i od razu wszyscy mogą jeść.
Dlatego polecałam Ci mikrofalówkę z grilem. Wymiary podobne, a zawsze masz awaryjnie jedno urządzenie więcej. Na grilu podpieczesz kiełbaski, zrobisz zapiekanki, nawet gotową pizzę (mozesz wtedy korzystać z programów kombi).
Nie wiem, jak to wyglada jednak cenowo
Na Twoim miejscu gdybym miala do wyboru piekarnik tradycyjny, mikro czy mikro z grillem, to zdecydowanie wybralabym to pierwsze. Obecnie jestem posiadaczka urzadzenia zwanego mikro-grillem (mikrofalowke wogole uwazam za totalnie nieprzydatna w kuchni:p). Jestem posiadaczka nie z checi tylko z przymusu bardziej. No coz... Moja "kuchenka" ma co prawda wiele funkcji, i tak bez problemu robie: pizze, kurczaka pieczonego, rozne zapiekanki..hmmm no nawet dzis robilam buleczki... ale... no wlasnie jest sporo ograniczen w tych kulinarnych dzialaniach-chociazby rozmiar-nie wejdzie do tej kuchenki zadna wieksza blacha, a i z ta "blacha" trzeba uwazac. Ja mam na wyposazeniu specjalny talerz (teflonowy?), na ktorym to robi sie wlansie np pizze czy kurczaka, poza tym korzystam glownie z naczyn zaroodpornych. Jedno jest pewne na pieczenie ciasta w tym urzadzeniu to ja sie juz wiecej nigdy nie porwe :D dosc mam prob:D A to zdjecie buleczek z niby piekarnika ;)
Mam jedno i drugie. Mikrofala jest niezastapiona do odgrzewania i rozmrazania; Piecyk jest dobry do zapiekanek, pieczenia drobiu, opiekania i dopiekania i robienia tostow.
Ja również mam i mikro i piecyk.Jedno i drugie przydaje się bardzo.Mikro jest nieodzowne do szybkiego podgrzewania, a bez piecyka nie wyobrażam już sobie jedzenia bułek /błyskawiczne "przerabianie zeszmaconych" kajzerek na przepyszne,chrupiące bułeczki/
Jeżeli więc tylko masz gdzie to poustawiać polecam jedno i drugie. Schowane w szafce nie zdaje egzaminu-po prostu nie chce się wyciągać.