Do tej pory wielkoczwartkowe słodkosci smażyłam na oleju. Skuszona komentarzami w tym roku postanowiłam wypróbować smalec. Jest zdecydowanie lepszy - choć pierwsze przyzwyczajenie się do zapachu było trudne - wolniej się rozgrzewa niż olej, a przy tym pączki sie tak szybko nie palą. Olej zawsze wylewałam. Natomiast smalec zastygł w garnku. I stąd moje pytanie - czy jego też się wylewa czy można przechowywać, po uprzednim przecedzeniu z napalonych kawałków ciasta do najbliższych wypieków? Wydaje mi się, że moja mama przechowywała (ale to były czasy kryzysowe).
Ja już któryś raz z kolei smażyłam na smalcu, ale ten zapach jest po prostu straszny. Zastanawiam się co wyjdzie jeśli do np. 2 kostek smalcu dodam szklankę oleju??
Po usmarzeniu pączków na smalcu, lekko ostudzić smalec nalać do niego wody aby smalec wypłynął na wierzch. Po zastygnięciu smalcu wyjąć go z wody, spód oczyścicić z brudnych resztek. Smalec tak oczyszczony ponownie nadaje się do użycia.
Witam My zawsze smażymy na połączeniu oleju i smalcu, a później przechowujemy ten olej+smalec w słoiku do następnego razu. Jednak nie zostawiam całości, tylko zlewam z góry, tzn staram sie unikać wpadania okruchów do słoika. pozdrawiam tomek
zależy jakim garnkiem dysponujesz - ja smażyłam w brytwance - wchodziło do niej 5-6 pączków. Na to potrzeba było 1 kg smalcu+ kostka w zapasie do uzupełniania w razie niedoboru (pączki troche wypiją, część wyciągniesz z łyżką cedzakową itp)
Do tej pory wielkoczwartkowe słodkosci smażyłam na oleju. Skuszona komentarzami w tym roku postanowiłam wypróbować smalec. Jest zdecydowanie lepszy - choć pierwsze przyzwyczajenie się do zapachu było trudne - wolniej się rozgrzewa niż olej, a przy tym pączki sie tak szybko nie palą.
Olej zawsze wylewałam. Natomiast smalec zastygł w garnku. I stąd moje pytanie - czy jego też się wylewa czy można przechowywać, po uprzednim przecedzeniu z napalonych kawałków ciasta do najbliższych wypieków? Wydaje mi się, że moja mama przechowywała (ale to były czasy kryzysowe).
możeszusmażyć na nim ponownie faworki,lub oponki,pączki angielskie - szkoda tak od razu do zlewu:), inka21
Ja już któryś raz z kolei smażyłam na smalcu, ale ten zapach jest po prostu straszny. Zastanawiam się co wyjdzie jeśli do np. 2 kostek smalcu dodam szklankę oleju??
Ja wczoraj dodałam oleju i nic się nie stało. Robiłam faworki i smaku przez to nie zmieniły, i nikt nie narzekał na odór smalcu.
Po usmarzeniu pączków na smalcu, lekko ostudzić smalec nalać do niego wody aby smalec wypłynął na wierzch. Po zastygnięciu smalcu wyjąć go z wody, spód oczyścicić z brudnych resztek. Smalec tak oczyszczony ponownie nadaje się do użycia.
dzięki - zastosuję na pewno
Witam
My zawsze smażymy na połączeniu oleju i smalcu, a później przechowujemy ten olej+smalec w słoiku do następnego razu. Jednak nie zostawiam całości, tylko zlewam z góry, tzn staram sie unikać wpadania okruchów do słoika.
pozdrawiam
tomek
a....jesteś lajanie.... no i świetnie, a tak bardzo martwiliśmy się o Ciebie
pozdrawiam
Hura! Lajan się odnalazł!
Ja to robię tak: wlewam do smalcu wodę i zagotowuję, jak ostygnie to zbieram zwierzchu smalec .On jest przeczyszczony i nadaje się do wszystkiego.
Zosiu i Lajanie, dziekuję za dobrą radę. Dlaczego ja do tej pory na to nie wpadłam?
a możecie mi powiedziec ile tego smalcu muszę kupic na takie pączki
pozdrawiam viola68
1 kilogram - wystarczy
zależy jakim garnkiem dysponujesz - ja smażyłam w brytwance - wchodziło do niej 5-6 pączków. Na to potrzeba było 1 kg smalcu+ kostka w zapasie do uzupełniania w razie niedoboru (pączki troche wypiją, część wyciągniesz z łyżką cedzakową itp)