Chcę się z wami podzielić, bardzo smutną i smutną nowiną. Otóż, pod koniec stycznia, prezes mojej firmy wraz z dyrektorem oznajmił uroczyście całej załodze o radosnej nowinie---- od 1 lutego wprowadzają nowy system wynagradzania pracowników, co wiąże sie z dużymi podwyżkami płac.
I co dowiadujemy się 28 lutego? Że , system przerósł pomysłodawców. Nie potrafili wprawadzić w system komputerowy, swojego wymyślonego systemu płac. Z podwyżek nici. Nie będę wdawała się w szczegóły, ale nadmienię, że nowy system likwidował akord, a premiował wypracowanie normy z podniesieniem jakości produkcji. Pracownicy w myśl nowych zasad nie wypracowywali akordów, ale podnosili jakość. A tu kicha.... za luty , nadaj płace będą zależały od wypracowanego akordu (którego nikt nie wypracował ).......
Reasumując - moja firma , bardzo dużo w tym miesiącu zarobiła..... Ze względu na wysoką jakość towarów wytworzonych , nie poniesie strat za reklamacje... a i pracownikom wypłaci o wiele mniejsze pensje.
Czyż , to nie jest "genialna" polityka firmy na większe zyski?
Tylko pracownicy są zawiedzeni i jakby nabici w butelkę.... jasia
Przykro mi Jasiu ze tak was oszukali. Bo trudno wierzyc w ich wymówki, kiedy zysk byl o wiele wiekszy niz zazwyczaj... Banda zlodziei! Do jasnej cholery, czy w tym kraju nie moze byc normalnie?! Kazdy na kazdym musi sie dorobic?! I tacy ludzie nie mysla o tym, ze ich pracownicy moga nie miec na prad czy gaz... Ja ostatnio dostalam fakture na 1750 zl za usluge, z której nie skorzystalam... I co najsmieszniejsze, po przeczytaniu regulaminu doszlam do wniosku, ze nikt nie powinien rzadac ode mnie tych pieniedzy. Ale inni moga interpretowac go inaczej i obawiam sie, ze prawie 2000 sa nie moje.
Jasiu pracowałam kiedyś w firmie w której przez parę miesięcy nie płacili pracownikom poborów. Po likwidacji firmy odbierałam te pieniadze na raty przez 1,50 roku.
Właśnie , ja wiem coś o tym , mój mąz przez prawie pół roku nie dostawał na czas pieniędzy pracował tylko on , bo ja opiekowałam się naszym maleństwem , wtedy jest dopiero problem , kiedy człowiek pracuje , a kasy nie dostaje .....i co wtedy robic??
Chcę się z wami podzielić, bardzo smutną i smutną nowiną.
Otóż, pod koniec stycznia, prezes mojej firmy wraz z dyrektorem oznajmił uroczyście całej załodze o radosnej nowinie----
od 1 lutego wprowadzają nowy system wynagradzania pracowników, co wiąże sie z dużymi podwyżkami płac.
I co dowiadujemy się 28 lutego?
Że , system przerósł pomysłodawców.
Nie potrafili wprawadzić w system komputerowy, swojego wymyślonego systemu płac.
Z podwyżek nici.
Nie będę wdawała się w szczegóły, ale nadmienię, że nowy system likwidował akord, a premiował wypracowanie normy z podniesieniem jakości produkcji.
Pracownicy w myśl nowych zasad nie wypracowywali akordów, ale podnosili jakość.
A tu kicha.... za luty , nadaj płace będą zależały od wypracowanego akordu (którego nikt nie wypracował ).......
Reasumując - moja firma , bardzo dużo w tym miesiącu zarobiła.....
Ze względu na wysoką jakość towarów wytworzonych , nie poniesie strat za reklamacje... a i pracownikom wypłaci o wiele mniejsze pensje.
Czyż , to nie jest "genialna" polityka firmy na większe zyski?
Tylko pracownicy są zawiedzeni i jakby nabici w butelkę....
jasia
Przykro mi Jasiu ze tak was oszukali. Bo trudno wierzyc w ich wymówki, kiedy zysk byl o wiele wiekszy niz zazwyczaj... Banda zlodziei! Do jasnej cholery, czy w tym kraju nie moze byc normalnie?! Kazdy na kazdym musi sie dorobic?! I tacy ludzie nie mysla o tym, ze ich pracownicy moga nie miec na prad czy gaz...
Ja ostatnio dostalam fakture na 1750 zl za usluge, z której nie skorzystalam... I co najsmieszniejsze, po przeczytaniu regulaminu doszlam do wniosku, ze nikt nie powinien rzadac ode mnie tych pieniedzy. Ale inni moga interpretowac go inaczej i obawiam sie, ze prawie 2000 sa nie moje.
Jasiu pracowałam kiedyś w firmie w której przez parę miesięcy nie płacili pracownikom poborów. Po likwidacji firmy odbierałam te pieniadze na raty przez 1,50 roku.
Właśnie , ja wiem coś o tym , mój mąz przez prawie pół roku nie dostawał na czas pieniędzy pracował tylko on , bo ja opiekowałam się naszym maleństwem , wtedy jest dopiero problem , kiedy człowiek pracuje , a kasy nie dostaje .....i co wtedy robic??