nie wiem na ile jest w tym prawdy!!! może więcej wiecie!!!! otóż dowiedziałam się, że wysyłając przesyłkę za granicę należy wypełnić odpowiedni ceftyfikat określając co jest w środku ???????/ -- myślę,że to trochę porzesada.A może związane z częstymi kradzieżami w czasie, kiedy przesyłaka docierała do adresata. Acha!!! jeszcze jedno, w certyfikacie tym należy pisać w języku takim jaki obowiązuje w danym kraju gdzie mieszka adresat np. Francja itp, a jak ktoś nie umie francuskiego albo niemieckiego, albo angielskiego i co jak mamy pisać --- tłumacz by sie przydał na poczcie???!!!!!1 pozdrawiam serdecznie kama z zieleniałam troszeczkę ale to nic
Tak Kama to prawda, ja wysyłam paczki do Holandii i zawsze wypełniam formularz określający zawartość paczki, od prawie 4 lat wysyłam i zdażyło się kiedyś że to co wartościowe ( bransoletka srebrna) zniknęła z paczki chociaż była w wykazie, próbowałam uzyskać odszkodowanie ale gra nie była warta świeczki, co do wypełnienia w innym języku to przesada ja zawsze wypełniam po polsku i dociera paczka. Pozdrawiam serdecznie dankarz
Niestety to prawda i np w Anglii jeśli paczka nie jest wyslana jako wartościowa to moze lezec pod drzwiami adresata.Przed Gwiazdką syn wyslal do brata paczke z opisaną zawartością/tel.kom i papierosy!/zwyklą przesylką, kiedy nie dotarla po 3 tygodniach prawie pogodzilismy sie ze strata/bo to nam jedynie pozostalo/i wyobraźcie sobie jakie bylo nasze zdziwienie i radość. gdy po 6 tygodniach paczka dotarla w stanie nie naruszonym.Doszlam do wniosku ze cuda sie zdarzają nawet na poczcie.
Na poczcie wypełnisza druk paczki pocztowej zagranicznej. Jest tam rubryka o zawartości, ilosci sztuk i wartości - ale to nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem a z opłatami celnymi. I dziwne, że choć jesteśmy w uni druki się nie zmieniły...do wszystkich krajów takie same i takie same jak przed unią...
A jak bardzo chcesz zdenerwować panią na poczcie spróbuj wysłać worek M (to przesyłka ksiażkowo-gazetowa, opłacalna już od jednego kg).
Nie wiem co jest prawdą, a co nie? Ale właśnie wczoraj wysłałam paczkę do Anglii - - nic nie musiałam wypełniać, żadnych druczków, wysłałam priorytetem. Poinformowano mnie jedynie, że nie wolno wysyłać papierosów. jasia
nie wiem na ile jest w tym prawdy!!! może więcej wiecie!!!!
z zieleniałam troszeczkę ale to nic
otóż dowiedziałam się, że wysyłając przesyłkę za granicę należy wypełnić odpowiedni ceftyfikat określając co jest w środku ???????/
-- myślę,że to trochę porzesada.A może związane z częstymi kradzieżami w czasie, kiedy przesyłaka docierała do adresata. Acha!!! jeszcze jedno, w certyfikacie tym należy pisać w języku takim jaki obowiązuje w danym kraju gdzie mieszka adresat np. Francja itp, a jak ktoś nie umie francuskiego albo niemieckiego, albo angielskiego i co jak mamy pisać --- tłumacz by sie przydał na poczcie???!!!!!1
pozdrawiam serdecznie kama
Tak Kama to prawda, ja wysyłam paczki do Holandii i zawsze wypełniam formularz określający zawartość paczki, od prawie 4 lat wysyłam i zdażyło się kiedyś że to co wartościowe ( bransoletka srebrna) zniknęła z paczki chociaż była w wykazie, próbowałam uzyskać odszkodowanie ale gra nie była warta świeczki, co do wypełnienia w innym języku to przesada ja zawsze wypełniam po polsku i dociera paczka. Pozdrawiam serdecznie dankarz
Znam chińczyka....nie wiem czy udziela lekcji.............
Niestety to prawda i np w Anglii jeśli paczka nie jest wyslana jako wartościowa to moze lezec pod drzwiami adresata.Przed Gwiazdką syn wyslal do brata paczke z opisaną zawartością/tel.kom i papierosy!/zwyklą przesylką, kiedy nie dotarla po 3 tygodniach prawie pogodzilismy sie ze strata/bo to nam jedynie pozostalo/i wyobraźcie sobie jakie bylo nasze zdziwienie i radość. gdy po 6 tygodniach paczka dotarla w stanie nie naruszonym.Doszlam do wniosku ze cuda sie zdarzają nawet na poczcie.
Misiaczku - do Anglii (i z) przesyłki niepriorytetowe idą praktycznie tak samo długo jak do Stanów (choć niby tam dalej).
Na poczcie wypełnisza druk paczki pocztowej zagranicznej. Jest tam rubryka o zawartości, ilosci sztuk i wartości - ale to nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem a z opłatami celnymi. I dziwne, że choć jesteśmy w uni druki się nie zmieniły...do wszystkich krajów takie same i takie same jak przed unią...
A jak bardzo chcesz zdenerwować panią na poczcie spróbuj wysłać worek M (to przesyłka ksiażkowo-gazetowa, opłacalna już od jednego kg).
Nie wiem co jest prawdą, a co nie?
Ale właśnie wczoraj wysłałam paczkę do Anglii -
- nic nie musiałam wypełniać, żadnych druczków, wysłałam priorytetem.
Poinformowano mnie jedynie, że nie wolno wysyłać papierosów.
jasia