Choc wielkim czasem nie dysponuję, wpadam tu do Was i poczytuję.. Sprawdzając , co na Wż sie dzieje kto sie tu smuci a kto sie śmieje..? Najczesciej, czytam wierszyki Lajana, Tam kazda sprawa jest opisana. Ta forma przekazu jest fantastyczna, z dozą humoru , czasem liryczna.. . Powiedzą niektórzy...Dosc nam poetów !! na stronie pełnej róznych .".kotletów"... Powiedzcie wiec szczerze..... żle Wam jest z nami ?! takimi wierszokletami? Rzucacie temat do rozmowy ... a my w ślad za nim wierszyk ,niczym schabowy, Napewno Lajan jest w tym wytrawny ale powiedzcie, , jaki umysł sprawny.. czyz nie jest świetnie, takim utworem ożywic stronkę miłym humorem?!Wiem ,że mych pytan jest jeszcze , bez liku a Wy oczekujecie jakiegoś przepisiku... . Podałam jeden,z lekka zakręcona... Patrzę! nie wiem czemu ? trzcionka jest zielona?Kliknełam ,gdzie nie trzeba... Ot, efekt , a zań baty ...
Teraz czekam jak zaczniecie wmawiać mi plagiaty.. "Sałatka z kurczaka"- to żadne odkrycie, ale za pomyłkę chyba mnie nie wyrzucicie...?Więc przepraszam Wszystkich... mocno urażonych... Mówcie śmiało jeśli mam się wyniesć z tej żarłacznej strony... Uwielbiam gotować , jak również zajadać , śmiać sie i żartować a czasem pogadać ... A,że wierszem piszę już nic na to nie poradzę że , niemal od kołyski z rymem sobie radzę. Wiem , nie było w tym zdaniu , nazbyt mej skromności , Lecz Wy z wielkim sercem traktujecie tu swych gości ... Choc ja już nie jestem taka całkiem nowa ... Mozecie mnie więc surowo traktować!! Nie liczę na owacje ,lecz raczej przytyki i ukąszenia, dusza wierszokletki , nie boi sie krytyki... tak , jak nie kryje wzruszenia...
Może dla wiekszości jest to juz meczące , ale powiem Wam w sekrecie ... w alkowie też czasem rym wtrącę...
.." Cicho sza,, cicho ..sza... Nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza...."
OJ, dana , Oj dana macie Algę i Lajana, nie zastąpią nigdy, Wielkich Wieszczy, i napewno nie mają zamiarów złowieszczych, Pisza wiersze uparcie ... choć tu Wielkie Żarcie... Wybaczcie, to nie kłam ,chociaż stek literowy, wszystko co w myślach miałam , podałam jak kotlet schabowy, a potok niekończacych sie literówek , potraktujcie jak bukiet surówek.
Ja tylko mogę podziwiać i zazdrościć, proszę nie mylić z zawiścią, rzecz jasna, umiejętności przelewania treści tak ciekawie i trafnie. O! Bardzo to fajne i takie inne..
Choc wielkim czasem nie dysponuję,
wpadam tu do Was i poczytuję..
Sprawdzając , co na Wż sie dzieje
kto sie tu smuci a kto sie śmieje..?
Najczesciej, czytam wierszyki Lajana,
Tam kazda sprawa jest opisana.
Ta forma przekazu jest fantastyczna,
z dozą humoru , czasem liryczna..
.
Powiedzą niektórzy...Dosc nam poetów !!
na stronie pełnej róznych .".kotletów"...
Powiedzcie wiec szczerze.....
żle Wam jest z nami ?!
takimi wierszokletami?
Rzucacie temat do rozmowy ...
a my w ślad za nim wierszyk ,niczym schabowy,
Napewno Lajan jest w tym wytrawny
ale powiedzcie, , jaki umysł sprawny..
czyz nie jest świetnie, takim utworem
ożywic stronkę miłym humorem?!Wiem ,że mych pytan jest jeszcze , bez liku
a Wy oczekujecie jakiegoś przepisiku...
.
Podałam jeden,z lekka zakręcona...
Patrzę! nie wiem czemu ? trzcionka jest zielona?Kliknełam ,gdzie nie trzeba...
Ot, efekt , a zań baty ...
Teraz czekam jak zaczniecie wmawiać mi plagiaty..
"Sałatka z kurczaka"- to żadne odkrycie,
ale za pomyłkę chyba mnie nie wyrzucicie...?Więc przepraszam Wszystkich... mocno urażonych...
Mówcie śmiało jeśli mam się wyniesć
z tej żarłacznej strony...
Uwielbiam gotować , jak również zajadać ,
śmiać sie i żartować
a czasem pogadać ...
A,że wierszem piszę już nic na to nie poradzę
że , niemal od kołyski z rymem sobie radzę.
Wiem , nie było w tym zdaniu , nazbyt mej skromności ,
Lecz Wy z wielkim sercem traktujecie tu swych gości ...
Choc ja już nie jestem taka całkiem nowa ...
Mozecie mnie więc surowo traktować!!
Nie liczę na owacje ,lecz raczej
przytyki i ukąszenia,
dusza wierszokletki , nie boi sie krytyki...
tak , jak nie kryje wzruszenia...
Może dla wiekszości jest to juz meczące ,
ale powiem Wam w sekrecie ...
w alkowie też czasem rym wtrącę...
.." Cicho sza,, cicho ..sza...
Nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza...."
OJ, dana , Oj dana macie Algę i Lajana,
nie zastąpią nigdy, Wielkich Wieszczy,
i napewno nie mają zamiarów złowieszczych,
Pisza wiersze uparcie ... choć tu Wielkie Żarcie...
Wybaczcie, to nie kłam ,chociaż stek literowy,
wszystko co w myślach miałam , podałam
jak kotlet schabowy,
a potok niekończacych sie literówek ,
potraktujcie jak bukiet surówek.
Brawo! Piękny wierszyk!
"Patrzę! nie wiem czemu ? trzcionka jest zielona?Kliknełam ,gdzie nie trzeba...
Ot, efekt , a zań baty ..."
Jest zielona tylko dla Ciebie , bo to Twój przepis . Wszyscy poza Tobą widzą go w klasycznej czerni .
Kliknęłaś tam gdzie trzeba ;))))).
Pozdrawiam .
Alga miło że jesteś z nami, mamy dwóch a może czterech wieszczy, jestem pod ogromnym wrażeniem brawo! pozdrawiam serdecznie dankarz
Ja tylko mogę podziwiać i zazdrościć, proszę nie mylić z zawiścią, rzecz jasna, umiejętności przelewania treści tak ciekawie i trafnie. O! Bardzo to fajne i takie inne..
chahahahahahahahahahahahahahaahhahaahahahaha
. Brawo.
.....ot, i po bólu... dziękuję za miłe słowa ...
zaraz widać ,że na " żarciu jest paczka" morowa...teraz mykam cichutko i pozdrawiam Was milutko .
Wierszyk byłby fajny, lecz wkradł się mały bzdet,
tę zieloną "trzcionkę" piszemy przez "c" "z"
Bahus
...ok . masz rację Bahus, jak mi teraz wstyd .... poprawię sie z ortografii... pozdrawiam ...
Alga, miło jest czytać fajne wierszyki.
Pisz wiecej
jasia