Ledwie żeśmy się urodzili, już do żłobka nas nosili. Do łóżeczka układali, kołysanki nam śpiewali. Kiedy łezki nam leciały, to nas panie pocieszały. Ach!Gdy kołyska była już mała, to mama do przedszkola nas zapisała. Ale dzieci tutaj w koło, będzie chyba nam wesoło. Maluchami nas nazywają, zabawki do rączek dają. Zabawki sobie podajemy, a przy zabawie się poznajemy. Dzień za dniem nam szybko leci, coraz większe są z nas dzieci. Roczek minął, a z naszej sali, do innej wygnali, średniakami nazwali. Och, już panie się martwiły, nie wszystkie dzieci grzeczne były. Przecież już się dobrze znamy, paniom zmartwień dostarczamy. Dziwne, poznaliśmy się i szkoda, bo przenoszą nas, co za moda? Do starszaków już nas dali, teraz więcej będą wymagali. Zabawki jednak nas kuszą, do nauki nas nie zmuszą. Okrutny czas, tak szybko leci, znów nas przenoszą, do starszych dzieci. Rok się rozpoczął, a my już poważni, jesteśmy starsi ale czy odważni? Obowiązki na nas nakładają, do pisania i czytania nas zmuszają. Zabawki kochane odłożyć musimy, jesteśmy już duzi i się uczymy. Literki panie nam pokazują, na tablicy je również rysują. Codziennie pisanie ćwiczymy, chętniej się też czytać uczymy. Tak mało nam czasu zostało, a jeszcze pobawić by się chciało. Już nie długo wakacje czekają, a potem nas do szkoły wzywają. Lecz zanim z przedszkolem się pożegnamy, powiemy wierszyki i zaśpiewamy. Na takiego małego jak My człowieka, dorosłe życie już na nas czeka.
Mamo! Wczoraj pani powiedziała, że na jutro pogodę zamawiała. Niech każde dziecko się ubierze, jutro na wycieczkę pani nas zabierze. Pójdziemy spacerkiem do lasu, obejrzymy drzewa, nie marnując czasu. Zobaczymy zwierzątka co w lesie mieszkają, już się obudziły i wiosny szukają. Cichutko postoimy,nic nie wystraszymy, wtedy głośny świergot ptaków usłyszymy. Wesoło ptaszki na drzewacxh ćwierkają, zimę straszą na wiosnę czekają. Po drodze na działki piosenki zaśpiewamy, ach jaką wspaniałą wycieczkę mamy. Nasze panie tak się starają, pokazują kwiatki,o nich opowiadają. Taką wycieczkę sobie chwalimy, bo wszyscy wiosnę na ziemi widzimy.
No, no, no Lajanku jak się postarałeś! aż dwa wierszyki nam tu wklepałeś. My je chętnie czytamy a potem Ciebie wychwalamy. Chyba Tobie o to chodziło by się dorosłym też nie nudziło. dziękuje Barbara Do Twoich rad się dostosować postara wiosnę na działce odszuka zaraz.
Aż sie milej zrobiło, maluszki koniecznie powinny to przeczytać (pewnie jeszcze nie potrafią) ale od czego są mamy, babcie.... pozdrawiam serdecznie dankarz
Dziadku! Babciu! Na wycieczce byłem! Ale powiem Wam, że się bardzo wstydziłem. Śniegi na chodnikach stopniały. Babciu! Ale śmiecie zostały. Dziadku! Czemu wszyscy tak śmiecimy? Chorób się wcale nie boimy? Wszędzie papierki i woreczki latają, ludzie nie zbierają ale dorzucają. Czy śmieci do pojemników się nie nosi? Widziałem, jak pan do lasu je wnosi. Wycieczka była wspaniała! Ale Dziadku! Ta góra śmieci przeszkadzała. Butelki pod nogami się walały, gazety i szmaty na wietrze powiewały. Szkło też na chodniku leżało, skaleczyć mnie w nogę chciało. Puszki i druty, kapsle i gruz, posprzątać i wywieźć można to już. Widziałem starsze dzieci jak broiły, na łące zapałkami się bawiły. Dziadku! Dziadku! Ogień rozpaliły, ale na łące tylko dzieci były. Dobrze, że pani telefon miała, to straż pożarną zaraz wezwała. Wszyscy się bardzo martwili, bo dzieci z ogniem przy lesie byli. Szczęśliwie się wszystko skończyło, gdy kilku strażaków przybyło. Dziadku! Babciu! A pani powiedziała, że zadanie będzie dla nas miała. Ogłosiła konkurs na śmieci wykorzystanie, kto lepiej wymyśli ten nagrodę dostanie. Rodzice też nam pomagać mają, dzieci się patrzą i śmieci zbierają. Mamy obrazek z tego wykonać, do sprzątania wszystkich przekonać. Dziadku! Babciu! Tato i Mamo! Pomożecie? Pozbieramy koło siebie śmiecie. Jak wszyscy tak postąpimy, ze śmieci świat oczyścimy.
już do żłobka nas nosili.
Do łóżeczka układali,
kołysanki nam śpiewali.
Kiedy łezki nam leciały,
to nas panie pocieszały.
Ach!Gdy kołyska była już mała,
to mama do przedszkola nas zapisała.
Ale dzieci tutaj w koło,
będzie chyba nam wesoło.
Maluchami nas nazywają,
zabawki do rączek dają.
Zabawki sobie podajemy,
a przy zabawie się poznajemy.
Dzień za dniem nam szybko leci,
coraz większe są z nas dzieci.
Roczek minął, a z naszej sali,
do innej wygnali, średniakami nazwali.
Och, już panie się martwiły,
nie wszystkie dzieci grzeczne były.
Przecież już się dobrze znamy,
paniom zmartwień dostarczamy.
Dziwne, poznaliśmy się i szkoda,
bo przenoszą nas, co za moda?
Do starszaków już nas dali,
teraz więcej będą wymagali.
Zabawki jednak nas kuszą,
do nauki nas nie zmuszą.
Okrutny czas, tak szybko leci,
znów nas przenoszą, do starszych dzieci.
Rok się rozpoczął, a my już poważni,
jesteśmy starsi ale czy odważni?
Obowiązki na nas nakładają,
do pisania i czytania nas zmuszają.
Zabawki kochane odłożyć musimy,
jesteśmy już duzi i się uczymy.
Literki panie nam pokazują,
na tablicy je również rysują.
Codziennie pisanie ćwiczymy,
chętniej się też czytać uczymy.
Tak mało nam czasu zostało,
a jeszcze pobawić by się chciało.
Już nie długo wakacje czekają,
a potem nas do szkoły wzywają.
Lecz zanim z przedszkolem się pożegnamy,
powiemy wierszyki i zaśpiewamy.
Na takiego małego jak My człowieka,
dorosłe życie już na nas czeka.
Mamo! Wczoraj pani powiedziała,
że na jutro pogodę zamawiała.
Niech każde dziecko się ubierze,
jutro na wycieczkę pani nas zabierze.
Pójdziemy spacerkiem do lasu,
obejrzymy drzewa, nie marnując czasu.
Zobaczymy zwierzątka co w lesie mieszkają,
już się obudziły i wiosny szukają.
Cichutko postoimy,nic nie wystraszymy,
wtedy głośny świergot ptaków usłyszymy.
Wesoło ptaszki na drzewacxh ćwierkają,
zimę straszą na wiosnę czekają.
Po drodze na działki piosenki zaśpiewamy,
ach jaką wspaniałą wycieczkę mamy.
Nasze panie tak się starają,
pokazują kwiatki,o nich opowiadają.
Taką wycieczkę sobie chwalimy,
bo wszyscy wiosnę na ziemi widzimy.
Lajanku, śliczne wiersze.
jasia
No, no, no Lajanku jak się postarałeś!
dziękuje Barbara
aż dwa wierszyki nam tu wklepałeś.
My je chętnie czytamy
a potem Ciebie wychwalamy.
Chyba Tobie o to chodziło
by się dorosłym też nie nudziło.
Do Twoich rad się dostosować postara
wiosnę na działce odszuka zaraz.
Aż sie milej zrobiło, maluszki koniecznie powinny to przeczytać (pewnie jeszcze nie potrafią) ale od czego są mamy, babcie.... pozdrawiam serdecznie dankarz
Dziadku! Babciu! Na wycieczce byłem!
Ale powiem Wam, że się bardzo wstydziłem.
Śniegi na chodnikach stopniały.
Babciu! Ale śmiecie zostały.
Dziadku! Czemu wszyscy tak śmiecimy?
Chorób się wcale nie boimy?
Wszędzie papierki i woreczki latają,
ludzie nie zbierają ale dorzucają.
Czy śmieci do pojemników się nie nosi?
Widziałem, jak pan do lasu je wnosi.
Wycieczka była wspaniała!
Ale Dziadku! Ta góra śmieci przeszkadzała.
Butelki pod nogami się walały,
gazety i szmaty na wietrze powiewały.
Szkło też na chodniku leżało,
skaleczyć mnie w nogę chciało.
Puszki i druty, kapsle i gruz,
posprzątać i wywieźć można to już.
Widziałem starsze dzieci jak broiły,
na łące zapałkami się bawiły.
Dziadku! Dziadku! Ogień rozpaliły,
ale na łące tylko dzieci były.
Dobrze, że pani telefon miała,
to straż pożarną zaraz wezwała.
Wszyscy się bardzo martwili,
bo dzieci z ogniem przy lesie byli.
Szczęśliwie się wszystko skończyło,
gdy kilku strażaków przybyło.
Dziadku! Babciu! A pani powiedziała,
że zadanie będzie dla nas miała.
Ogłosiła konkurs na śmieci wykorzystanie,
kto lepiej wymyśli ten nagrodę dostanie.
Rodzice też nam pomagać mają,
dzieci się patrzą i śmieci zbierają.
Mamy obrazek z tego wykonać,
do sprzątania wszystkich przekonać.
Dziadku! Babciu! Tato i Mamo! Pomożecie?
Pozbieramy koło siebie śmiecie.
Jak wszyscy tak postąpimy,
ze śmieci świat oczyścimy.