Ta ponura zima ma zły wpływ na nas-wszyscy smutni albo zbyt rozdrażnieni. A dookoła tyle miłych rzeczy, których nie dostrzegamy w tym pędzie. Najmilsze to: -otrzymanie e-maila -gdy grają twoją ulubioną piosenkę w radio -zakochanie się -dobra rozmowa -śmianie się z siebie -śmiech bez powodu -grono przyjaciół -poznawanie nowych przyjaciół -jedzenie pysznych potraw z WŻ spędzanie czasu z rodziną i bliskimi osobami -gdy ukochana osoba przyniesie Ci kawę do łóżka -gdy wstajemy z łóżka każdego poranka i dziękujemy Bogu za następny piękny dzień i wiele innych <<drobiazgów>>, które nam umilają życie. Oby było ich najwięcej - tego Wam życzę. Oby do wiosny
Ale z marzeniami trzeba uważać , bo się spełniają ... Mnie też kiedyś chodziło nieśmiało po głowie śniadanie do łóżka i proszę bardzo : przez siedem miesięcy śniadanie, obiad i kolacja ze względu na powikłania ciąży ;))))). Teraz zdecydowanie doceniam tradycyjne miejsca spożywania posiłków :))))
Ja też bym już chciała wiosnę i te wszystkie przyjemności, o których piszesz. Szkoda tylko, że nie widzę dołączonych obrazków tylko krzyżyki. Na pewno są fajowe! Czy na pewno wklejałaś je ze swojej Wuzetowej biblioteki? Barbara
Ta ponura zima ma zły wpływ na nas-wszyscy smutni albo zbyt rozdrażnieni. A dookoła tyle miłych rzeczy, których nie dostrzegamy w tym pędzie. Najmilsze to:


-otrzymanie e-maila
-gdy grają twoją ulubioną piosenkę w radio
-zakochanie się
-dobra rozmowa
-śmianie się z siebie
-śmiech bez powodu
-grono przyjaciół
-poznawanie nowych przyjaciół
-jedzenie pysznych potraw z WŻ
spędzanie czasu z rodziną i bliskimi osobami
-gdy ukochana osoba przyniesie Ci kawę do łóżka
-gdy wstajemy z łóżka każdego poranka i dziękujemy Bogu za następny piękny dzień
i wiele innych <<drobiazgów>>, które nam umilają życie. Oby było ich najwięcej - tego Wam życzę. Oby do wiosny
och, rozmarzyłam się.....
jasia
Pomarzyć też można a może czasami nawet trzeba. A może nie dostrzegamy tych miłych drobiazgów? Dużo uśmiechu życzę i od razu świat inaczej wygląda
Ale z marzeniami trzeba uważać , bo się spełniają ... Mnie też kiedyś chodziło nieśmiało po głowie śniadanie do łóżka i proszę bardzo : przez siedem miesięcy śniadanie, obiad i kolacja ze względu na powikłania ciąży ;))))). Teraz zdecydowanie doceniam tradycyjne miejsca spożywania posiłków :))))
aby ta wiosna przyszla jak naj szybciej bo mozna zwariowac . mam nadzieje ze kwiecien bedzie lepszy i cieplejszy.
Ja też bym już chciała wiosnę i te wszystkie przyjemności, o których piszesz. Szkoda tylko, że nie widzę dołączonych obrazków tylko krzyżyki. Na pewno są fajowe! Czy na pewno wklejałaś je ze swojej Wuzetowej biblioteki?
Barbara
Przepraszam , obrazki były z gg