Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Co robimy , gdy zatniemy się w palec? RÓŻNICA PŁCI

  • Autor: kawka Data: 2006-03-22 12:14:04

       ONA
        1. Myśli  ,,Au'
       2. Wkłada palec do buzi by krew nie kapała na dywan
       3. Drugą reką siega po plaster. Przykleja.
       4. Pracuje dalej.

      ON
       1.
    Wrzeszczy ,,k..."
      2. Odsuwa rękę jak najdalej , bo nie może znieść widoku krwi.
      3.  Woła o pomoc.
      4. Łamiącym głosem wyjasnia jej , żeo mały włos ręki nie stracił.
      5. Z mężną miną znosi naklejanie plastra.
      6. Prosi o duży stek na kolację, żeby przyśpieszyć tworzenie czerwonych ciałek krwi.
      7. Stwierdza, że przydałoby się kilka piw , aby uśmierzyć ból.
      8. ONA jedzie po piwo.
      9. Zarzuca jej , że nie umie opatrzyć rany- wzdycha i jęczy.
     10. Wnocy wstaje kilka razy , aby sprawdzić czy nie ma zakażenia.
     11. Z tego powodu nastepnego dnia jest zmęczony i rozdrazniony.
     12. W pracy prosi o temblak i miła koleżanka współczujac bandażuje.
     13. Podniesiony na duchu idzie wieczorem z kolegami do knajpy i na pytanie <co się stało?>odpowiada ,,DROBIAZG, NIE MA O CZYM MÓWIĆ"


     
        

  • Autor: alman Data: 2006-03-22 12:28:55

    Cała prawda, tak to rzeczywiście wygląda.

  • Autor: maniuś Data: 2006-03-22 12:49:25

    13 punkt to prawda ale pozostałe '' WYZSANE Z PALCA ''
    panowie niedajmy się tak ośmieszać pozdrawiam

  • Autor: Rosa Data: 2006-03-22 12:48:36

    ani chybi - opisalas mojego męża ?

  • Autor: alga Data: 2006-03-22 13:25:14

    ....bo wszyscy faceci to jedna rodzina ,.... jak coś dolega on " jęczeć "zaczyna....
     lecz w tym zachowaniu podstępik jest mały ....wszystko tylko po to, ...byśmy załowały...!

  • Autor: olusia1 Data: 2006-03-22 13:50:54

    hehe fajne , no i prawdziwe:):)

  • Autor: inka Data: 2006-03-22 15:00:57

  • Autor: halinkaaa Data: 2006-03-22 15:27:15

    Przeżyłam już podobną sytuację!!
    Po usunięciu zęba  obolały mąż natychmiast położył się do zaścielonego posłania.I zaczeło się!To podaj mu termometr,a herbatę podaj mu ale nie za gorącą,potem po krótkiej drzemce nagle zgłodniał i poprosił o jedzenie ale miękkie aby go nie uraziło.W nocy wstawał kilka razy bo nie mógł znieść zapachu krwi.Rankiem stwierdził ,że musi jeszcze poleżeć bo żle się czuje.Wszystko przyjmowałam z przymrużeniem oka ale tego było już za dużo.Dość ostro i krótko wyperswadowałam mu "chorobę " !!Miał do mnie wielki żal i stwierdził,że jestem nieczuła.
    Znałam też takiego starszego pana ,który bojąc się przeziębienia zakladał czapkę i szalik gdy musiał coś wyciągnąć z lodówki.Mowy nie było o żadnym wietrzeniu mieszkania a jego żona robiła to tylko wtedy gdy on wychodził opatulony na spacerek.

  • Autor: Kasia cz Data: 2006-03-22 15:35:53

    cos w tym jest :-)

  • Autor: Wróbelek Data: 2006-03-22 16:09:02

    hahah. dobre. I jakie prawdziwe, byle katare, przeziebienie a ten jest wręcz umierajacy:):)

  • Autor: Mag8 Data: 2006-03-22 16:15:43

    Ostatnio mój narzeczony mial jakies wirusowe zatrucie: wymiotowal, mial goraczke. STRASZNIE CIERPIAL! Ja w niedziele przelecialam cale miasto w poszukiwaniu apteki, nie spalam cala noc opiekujac sie biedakiem, latalam z herbatkami... Za kilka dni ja mialam to samo i Andrzejek skwitowal: "Wmawiasz sobie, nic ci nie jest" a po chwili spytal czy chce miete. Bylam wsciekla na niego przez tydzien chyba. Pozniej sie pogodzilam z meska natura. Faceci...

Przejdź do pełnej wersji serwisu