chciałabym ugotować słodkie mleczko do wafli tylko słyszałam że to mleko w puszce trzeba bardzo długo gotować co zrobić by puszka się nie przypaliła lub stopiła???? ile trzeba gotować to mleko??? czy podłożyć pod puszke jakąś ściereczke????? i co jak rozpoznać że mleko zamieniło się już w karmel????????????// POMÓŻCIE!!!!!!!!!!
Puszkę a najlepiej kilka na zapas wkładasz do wody i po zagotowaniu wody gaz tylko pyrka przez minimum dwie godziny (to wystarcza), można i trzy, karmel wtedy jest ciemniejszy. Po półtora godziny istnieje prawdopodobieństwo rozwodnienia karmelu (mi się tak wydarzyło). Ważne, aby puszka była przykryta wodą. Nie podkładsz żanej ściereczki, tylko gotujesz. Ważne, aby zaraz po ugotowaniu nie otwierać puszki, bo kuchnia do remontu. Trzeba poczekać aż wystygnie.
Karmel można też ugotować w garnku , ale trzeba cały czas mieszać a i tak może się przypalić- jak w przepisie piki15 na 3bit - ale ja wolę taki z puszki.
Wkładasz puszkę do gara z wodą i na maleńkim ogniu 3 godziny puszka musi być przykryta i nic więcej nic się nie stopi ani nie przypali po 3 godzinkach masz karmel tylko nie otwieraj gorącego.
hmmm a ja z kolei slyszalam, ze puszka nie powinna byc przykryta i zawsze pilnowalam, zeby nawet kropelka wody nie znalazla sie na wieczku. Kiedys mojej kolezance taka puszka wybuchla w kuchni, to byl koszmar!! Mycie scian, malowanie, mycie mebli i wszystkiego co jest w kuchni i kropelki karmelu przez kolejny rok a moze dluzej w calej kuchni....tylko nie wiem jak to sie stalo, bo ona wtedy byla w pokoju :) Ale.....powodzenia :) ja czasami podejmuje to ryzyko ;-)
No wiec wlasnie zawsze sie balam takich eksperymentow sama bylam kiedys swiadkiem bedac u kolezanki pilysmy sobie kawke w pokoju ona na chwilke wyszla za jakis moment uslyszalysmy huk z kuchni owa kolezanka chciala rozmrozic maslo i wsadzila je do kuchenki mikrofalowej z tym sreberkiem.Chyba nie musze dodawac jak wygladala kuchnia.Jedynie to ja usprawiedliwia ze mikrofalowke dostala niedawno w prezencie i nie wszystko o niej wiedziala a bylo to pare ladnych lat temu jak stawialysmy pierwsze kroki w kuchni
A ja gotuję w pozycji stojącej, nalewam wody tak, że na początku puszka jest przykryta, ale później woda się wygotuje i czasem pod koniec gotowania sięga już tylko do połowy puszki i zawsze przykrywam garnek.
Ja od dawna robie sobie taki karmel, zamknięta puszkę wkładam na leżąco do garnuszka, gotuje na małym ogniu 3 godziny, tak dla pewności, żeby gotowy był. po ugotowaniu odstawiam na 20min i dopiero póżniej otwieram. jest jeszcze cieplutki ;) jak robie wafle to dodaje do niego pół kostki masła. jest bardziej kremowy, jest go więcej, i można więcej zjeść wafelków, bo nie jest aż tak słodki ;)
Szczerze mówiąc można też pójść na łatwiznę i kupić gotowe mleko gotowane w puszce lub słoiku. Jest to realne przy naszej wschodniej granicy, gdzie na handel przyjeżdżają "nasi sąsiedzi" :-) . Wiele razy już kupowałam od Rosjanek na bazarku (w Białymstoku) i polecam - duża puszka lub słoik pysznego ciemnego karmelku 4-5 zł.
chciałabym ugotować słodkie mleczko do wafli tylko słyszałam że to mleko w puszce trzeba bardzo długo gotować
co zrobić by puszka się nie przypaliła lub stopiła????
ile trzeba gotować to mleko???
czy podłożyć pod puszke jakąś ściereczke?????
i co jak rozpoznać że mleko zamieniło się już w karmel????????????//
POMÓŻCIE!!!!!!!!!!
zobacz
http://wielkiezarcie.com/przepis14797.html
Puszkę a najlepiej kilka na zapas wkładasz do wody i po zagotowaniu wody gaz tylko pyrka przez minimum dwie godziny (to wystarcza), można i trzy, karmel wtedy jest ciemniejszy. Po półtora godziny istnieje prawdopodobieństwo rozwodnienia karmelu (mi się tak wydarzyło).
Ważne, aby puszka była przykryta wodą. Nie podkładsz żanej ściereczki, tylko gotujesz. Ważne, aby zaraz po ugotowaniu nie otwierać puszki, bo kuchnia do remontu. Trzeba poczekać aż wystygnie.
Karmel można też ugotować w garnku , ale trzeba cały czas mieszać a i tak może się przypalić- jak w przepisie piki15 na 3bit - ale ja wolę taki z puszki.
Wkładasz puszkę do gara z wodą i na maleńkim ogniu 3 godziny puszka musi być przykryta i nic więcej nic się nie stopi ani nie przypali po 3 godzinkach masz karmel tylko nie otwieraj gorącego.
hmmm a ja z kolei slyszalam, ze puszka nie powinna byc przykryta i zawsze pilnowalam, zeby nawet kropelka wody nie znalazla sie na wieczku. Kiedys mojej kolezance taka puszka wybuchla w kuchni, to byl koszmar!! Mycie scian, malowanie, mycie mebli i wszystkiego co jest w kuchni i kropelki karmelu przez kolejny rok a moze dluzej w calej kuchni....tylko nie wiem jak to sie stalo, bo ona wtedy byla w pokoju :) Ale.....powodzenia :) ja czasami podejmuje to ryzyko ;-)
No wiec wlasnie zawsze sie balam takich eksperymentow sama bylam kiedys swiadkiem bedac u kolezanki pilysmy sobie kawke w pokoju ona na chwilke wyszla za jakis moment uslyszalysmy huk z kuchni owa kolezanka chciala rozmrozic maslo i wsadzila je do kuchenki mikrofalowej z tym sreberkiem.Chyba nie musze dodawac jak wygladala kuchnia.Jedynie to ja usprawiedliwia ze mikrofalowke dostala niedawno w prezencie i nie wszystko o niej wiedziala a bylo to pare ladnych lat temu jak stawialysmy pierwsze kroki w kuchni
Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ja puszki gotuję na leżąco całe przykryte wodą i jeszcze mi się nie zdażyło żeby wybuchło.
Ja puszkę też gotuję w pozycji leżącej, tylko bez przykrycia.Pozdrawiam dorota40.
A ja gotuję w pozycji stojącej, nalewam wody tak, że na początku puszka jest przykryta, ale później woda się wygotuje i czasem pod koniec gotowania sięga już tylko do połowy puszki i zawsze przykrywam garnek.
Ja też gotuję puszki nie całkiem przykryte wodą 2 godziny. Nigdy nie miałam zadnego wybuchu.
Ja od dawna robie sobie taki karmel, zamknięta puszkę wkładam na leżąco do garnuszka, gotuje na małym ogniu 3 godziny, tak dla pewności, żeby gotowy był. po ugotowaniu odstawiam na 20min i dopiero póżniej otwieram. jest jeszcze cieplutki ;) jak robie wafle to dodaje do niego pół kostki masła. jest bardziej kremowy, jest go więcej, i można więcej zjeść wafelków, bo nie jest aż tak słodki ;)
Szczerze mówiąc można też pójść na łatwiznę i kupić gotowe mleko gotowane w puszce lub słoiku. Jest to realne przy naszej wschodniej granicy, gdzie na handel przyjeżdżają "nasi sąsiedzi" :-) . Wiele razy już kupowałam od Rosjanek na bazarku (w Białymstoku) i polecam - duża puszka lub słoik pysznego ciemnego karmelku 4-5 zł.