Wprawdzie to nie kulinarny temat ale jakby się tak uprzeć to coś z dietą wspólnego można mu znależć, mam pytanie czy ktoś jeździ na rowrku treekingowym i czy jest różnica w komforcie jazdy między takim rowerkiem a zwykłym góralem??? czy jest to rower przystosowany tylko do jazdy po asfalcie czy można też po różnego rodzaju ścieżkach np.leśnych jeździć na nim????? mam górala a chciałabym zakupić hmmm coś nowego, ale chodzi mi przede wszystkim o komfort jazdy a jeździmy z mężem sporo...
Mój mąż przymierza sie do kupna roweru. Na razie w oko wpadł nam kross model chyba szosowy. Rama koniecznie aluminiowa. Jak już jeździć to lepiej na dworze niż w domku. No chyba, że nie ma czasu lub możliwości.
rower treekingowy jest własnie przeznaczony do jezdzenia po szosach mnie intersuje jak się sprawuje "nie na safalcie", my w ubiegłym roku tylko przez okres miesiecznego urlopu przejechalismy 1200km. Mam wprawdzie w góralu i siodełko żelowe, mamy tez profesjonalny strój na rower, ale chodzi mi o rowery z amortyzotarami i wiekszymi kołami a takie są rowery tereekingowe tylko właśnie interesuje mnie jak sie sprawują np,na lesnych ścieżkach.
Mam rowerek typowo szosowy ale też sporo jeżdżę po lesie i nie narzekam. Opony mam gładkie i wąskie tzn mam bieżnik niezbyt głęboki. Toczy się ładnie po ubitej ścieżce w lesie jak i po szrutowych drogach. W góry ani w piach sie nie zapuszczam bo już na takich oponach się nie pojeździ poza tym dookoła płasko a autka brak coby sprzęt przewieźć. Jeśli miałabym polecić na długie dystanse gdzie większość czasu jedzie się albo szosą albo ubitymi leśnymi ścieżkami i jest w miarę płasko, no tak do 500 m bez skał to z czystym sumieniem polecam rower trekingowy :-) Kiedyś jechałam 15 km lasem na góralu i myślałam że tyłek mi odpadnie i pleców nie wyprostuję, nie wspominając że z tyłu wyglądałam jak borsuczek hihi. Może to kwestia przyzwyczajenia, może uwielbienie prędkości i wchodzenia w zakręty z piskiem opon... jednak wolę swojego szosowego rumaka :-)))
Pozdrawiam wszystkich cyklistów.... ehhh... ale mam ochotę rowerkiem pojeździć a jeszcze w pracy muszę posiedzieć
Ja mam zwykłego kochanego Arkusa, mąż i córka- nawet nie pamietam jakiej firmy. Moje koła 26 cm, ogumienie 26x1,75, siodełko szerkie i żel, wspornik siodełka z amortyzatorem, wspornik kierownicy wydłużony- jeżdżę wyprostowana ( ulga dla biednego chorego kręgosłupa), oczywiście błotniki, przerzutki normalne. Mąż ma 28 koła, ogumienie 28x1,75, przerzutki w piaście 7 biegów (bardzo jest z nich zadowolony) - ze względu na jeszcze gorszy stan kręgosłupa- wspornik siodełka, przedni widelec z amortyzatorem regulowanym. Mąż uważa, że po drogach leśnych lepsze są koła 26, bo lżej się jeździ. Jeździmy z uwielbieniem, może nie tyle co Wy, ale jesteśmy z naszego sprzętu zadowoleni. Pozdrawiam.
no właśnie ja też słyszałam, że na tych 26 lepiej się jeździ po lesnych wretpach, przymierzam się do Geanta, i chyba właśnie kupię takiego pośredniaka między góralem a trekingowym/mój biednyy kręgosłup mi podziekuje/bo takiego górala mam juz od kilku lat, cos mi tam mąż znalazł w sklepie, ale musze z nim pnegocjowac wysokość dofinansowania :-D dzieki bardzo za informacje.
Wprawdzie to nie kulinarny temat ale jakby się tak uprzeć to coś z dietą wspólnego można mu znależć
,
mam pytanie czy ktoś jeździ na rowrku treekingowym i czy jest różnica w komforcie jazdy między takim rowerkiem a zwykłym góralem???
czy jest to rower przystosowany tylko do jazdy po asfalcie czy można też po różnego rodzaju ścieżkach np.leśnych jeździć na nim?????
mam górala a chciałabym zakupić hmmm coś nowego, ale chodzi mi przede wszystkim o komfort jazdy a jeździmy z mężem sporo...
Mój mąż przymierza sie do kupna roweru. Na razie w oko wpadł nam kross model chyba szosowy. Rama koniecznie aluminiowa. Jak już jeździć to lepiej na dworze niż w domku. No chyba, że nie ma czasu lub możliwości.
klio
~(*_*)~
a kross to nasz firma ( z miejscowości)...
rower treekingowy jest własnie przeznaczony do jezdzenia po szosach mnie intersuje jak się sprawuje "nie na safalcie",
my w ubiegłym roku tylko przez okres miesiecznego urlopu przejechalismy 1200km.
Mam wprawdzie w góralu i siodełko żelowe, mamy tez profesjonalny strój na rower, ale chodzi mi o rowery z amortyzotarami i wiekszymi kołami a takie są rowery tereekingowe tylko właśnie interesuje mnie jak sie sprawują np,na lesnych ścieżkach.
Mam rowerek typowo szosowy ale też sporo jeżdżę po lesie i nie narzekam. Opony mam gładkie i wąskie tzn mam bieżnik niezbyt głęboki. Toczy się ładnie po ubitej ścieżce w lesie jak i po szrutowych drogach. W góry ani w piach sie nie zapuszczam bo już na takich oponach się nie pojeździ poza tym dookoła płasko a autka brak coby sprzęt przewieźć. Jeśli miałabym polecić na długie dystanse gdzie większość czasu jedzie się albo szosą albo ubitymi leśnymi ścieżkami i jest w miarę płasko, no tak do 500 m bez skał to z czystym sumieniem polecam rower trekingowy :-) Kiedyś jechałam 15 km lasem na góralu i myślałam że tyłek mi odpadnie i pleców nie wyprostuję, nie wspominając że z tyłu wyglądałam jak borsuczek hihi. Może to kwestia przyzwyczajenia, może uwielbienie prędkości i wchodzenia w zakręty z piskiem opon... jednak wolę swojego szosowego rumaka :-)))

Pozdrawiam wszystkich cyklistów.... ehhh... ale mam ochotę rowerkiem pojeździć a jeszcze w pracy muszę posiedzieć
Ja mam zwykłego kochanego Arkusa, mąż i córka- nawet nie pamietam jakiej firmy. Moje koła 26 cm, ogumienie 26x1,75, siodełko szerkie i żel, wspornik siodełka z amortyzatorem, wspornik kierownicy wydłużony- jeżdżę wyprostowana ( ulga dla biednego chorego kręgosłupa), oczywiście błotniki, przerzutki normalne. Mąż ma 28 koła, ogumienie 28x1,75, przerzutki w piaście 7 biegów (bardzo jest z nich zadowolony) - ze względu na jeszcze gorszy stan kręgosłupa- wspornik siodełka, przedni widelec z amortyzatorem regulowanym. Mąż uważa, że po drogach leśnych lepsze są koła 26, bo lżej się jeździ. Jeździmy z uwielbieniem, może nie tyle co Wy, ale jesteśmy z naszego sprzętu zadowoleni. Pozdrawiam.
Ojej dziewczyny jak Wy "fachowo" wszystko wiecie...Podziwiam i gratuluję!
no właśnie ja też słyszałam, że na tych 26 lepiej się jeździ po lesnych wretpach, przymierzam się do Geanta, i chyba właśnie kupię takiego pośredniaka między góralem a trekingowym/mój biednyy kręgosłup mi podziekuje/bo takiego górala mam juz od kilku lat, cos mi tam mąż znalazł w sklepie, ale musze z nim pnegocjowac wysokość dofinansowania :-D
dzieki bardzo za informacje.