ilka76 - współczuje. Mój dzionek tez nie za fajny. A najbardziej to mnie dołuje ta pogoda.. Niewiadomo co robić bo nie pada ale strasznie pochmurno jest. Chyba sie zabiore za jakieś ciasto... :D
Nooo, czy ja wiem??? U mnie nie bardzo, niestety. Kolejny dzień matur, ledwo patrzę na oczy, dziś zamieszanie w pracy. A więc teoria naukowców w moim przypadku nie sprawdziła się.
A dla mnie jak narazie też ten dzień jest udany. Córcia wylała na świeżo pomalowaną ścianę sok ananasowy ale wszystko ładnie się wytarło, bratowa urodziła śliczną i zdrową córeczkę i nakupiłam jej masę ślicznych maleńkich ciuszków, jest słoneczny, piękny dzień i chyba jak na razie wszystko w najlepszym porządku. Pozdrawiam
Wczorajszy dzień szczęśliwy? Zjechała teściowa i już zaczęło się od nieporozumień. I chyba na tym się nie skończy, bo mam pracę terminową, moim królestwem jest wtedy stół w kuchni - ale do teściowej nie dociera, że ja pracuję, chodzi i trzaska garnkami bo musi akurat wtedy wstawiać obiad.
Mam dwie babcie w kuchni (mama i teściowa) - niby pozmywane, niby ugotowane, ale na internet nie mam czasu - hehhe. Ostatnio nie rozładowaną zmywarkę (ale część naczyń była już wyjęta - szybka rotacja teraz następuje) załadowały brudnymi garami. I jak tu się odprężyć. W każdym razie zaczynam rządy kuchenne po południu
Wczorajszy dzień był najszczęśliwszy??? Może, jakbym o tym wiedziała, to nie przeryczałabym całego popołudnia z powodu, który normalnie ewentualnie troszkę popsułby mi humor (czyli właściwie bez powodu)... I nic nie chciało pomóc na te kapiące łzy - ani próby ukojenia, jakie podejmował ukochany mężczyzna (dziękuję mu za jego świętą cierpliwość), ani ulubione czekoladki, ani dobra książka... Pewnie wszystko przez to, że nie wiedziałam, że to ma być najszczęśliwszy dzień ;-)
A to było wczoraj,nie dziś???Wczoraj też było niezle,chociaz mąż się mnie czepił pewnym momencie,ale dostał odpowiednią reprymendę.Zyczę Wszystkim,żeby chociaż jutro mieli szczęśliwy dzień!
Wreszcie zrozumiałam swoje wczorajsze zachowanie! Łzy kapały mi z "każdego" powodu. Kiedy zaczęłam się zastanawiać o co mi chodzi był już późny wieczór i szczerze powiedziawszy nie znalazłam odpowiedzi na swoje pytanie. Teraz nagle się okazało, że wczoraj był "najszczęśliwszy dzień w roku". Toż ja najwyraźniej musiałam płakać ze szczęścia
Tak obliczyli naukowcy a co na to Żarłoczki????
U mnie całkiem, całkiem, moze byc, ale nie chwal dnia itd.....
No właśnie przeczytałam w necie, choć ja o swoim dniu nie moge tego powiedzieć.
To się okaże jak się dzień skończy, jak narazie jest ok, pozdrawiam
U mnie .... z lekka śpiący , pochmurny, ale do tej chwili calkiem spokojny... pozdrawiam milutko
No nie powiedziałabym. Właśnie popsuła mi się pralka a syn wysmarowł mi masłem cały fotel
ilka76 - współczuje.
Mój dzionek tez nie za fajny. A najbardziej to mnie dołuje ta pogoda.. Niewiadomo co robić bo nie pada ale strasznie pochmurno jest. Chyba sie zabiore za jakieś ciasto... :D
Tak bardzo dobry pomysł. Ja osładzam sobie życie dzisiaj( resztką już )mojej brzoskwiniowej fantazji.
Dziś popłakałam się ze szczęścia- normalnie chce mi się tańczyć!!!!!!!!!! Mój synuś nie będzie miał operacji!- badania wyszły OK.
Tajger ;)))))))
I to jest tak faktycznie ta najlepsza wiadomość ;))))))
I ten najlepszy dzień ;)))))))
Tajger ciesze sie Twoim szczęściem ....to naprawdę wspaniala wiadomość!!

Dzięki dziewczyny:) Normalnie myślałam że mnie to szczęście rozsadzi!!!! Obdzwoniłam rodzinkę -ale to było mało
Nooo, czy ja wiem??? U mnie nie bardzo, niestety. Kolejny dzień matur, ledwo patrzę na oczy, dziś zamieszanie w pracy. A więc teoria naukowców w moim przypadku nie sprawdziła się.
A dla mnie jak narazie też ten dzień jest udany. Córcia wylała na świeżo pomalowaną ścianę sok ananasowy ale wszystko ładnie się wytarło, bratowa urodziła śliczną i zdrową córeczkę i nakupiłam jej masę ślicznych maleńkich ciuszków, jest słoneczny, piękny dzień i chyba jak na razie wszystko w najlepszym porządku. Pozdrawiam
u mnie tez nie jest to najszcześliwszy dzień roku , smutno , nudo , spać mi się chce cały dzień , głowa mnie boli i to ma być szczęscie:(
ten dzień jest dla mnie okropny
A mój był mił i przyjemny, nie powiedziałabym żęby był tym najszczęśliwszym ale miło i przyjemne mi wystarczy:)
Wczorajszy dzień szczęśliwy? Zjechała teściowa i już zaczęło się od nieporozumień. I chyba na tym się nie skończy, bo mam pracę terminową, moim królestwem jest wtedy stół w kuchni - ale do teściowej nie dociera, że ja pracuję, chodzi i trzaska garnkami bo musi akurat wtedy wstawiać obiad.
fakt, masz rację to zdecydowanie nie był szczęśliwy dzień, moja nawet nie dzwoniła.......
Och te '' Teściowe '' a ja bez swojej niewyobrażam sobie życia
Ekkore ;))))))))))
Ale tak poza tym jest przecież pięknie . Co Ty się przejmujesz stołem , garnkami i innymi przyległosciami?
Trzymaj się ;))))))
Mam dwie babcie w kuchni (mama i teściowa) - niby pozmywane, niby ugotowane, ale na internet nie mam czasu - hehhe. Ostatnio nie rozładowaną zmywarkę (ale część naczyń była już wyjęta - szybka rotacja teraz następuje) załadowały brudnymi garami. I jak tu się odprężyć. W każdym razie zaczynam rządy kuchenne po południu
Mój jest dobry choćby z tego powodu,że mam dziś wolne.Jutro idę na cały dzień,bleeeeee
Wczorajszy dzień był najszczęśliwszy???
Może, jakbym o tym wiedziała, to nie przeryczałabym całego popołudnia z powodu, który normalnie ewentualnie troszkę popsułby mi humor (czyli właściwie bez powodu)... I nic nie chciało pomóc na te kapiące łzy - ani próby ukojenia, jakie podejmował ukochany mężczyzna (dziękuję mu za jego świętą cierpliwość), ani ulubione czekoladki, ani dobra książka...
Pewnie wszystko przez to, że nie wiedziałam, że to ma być najszczęśliwszy dzień ;-)
A to było wczoraj,nie dziś???Wczoraj też było niezle,chociaz mąż się mnie czepił pewnym momencie,ale dostał odpowiednią reprymendę.Zyczę Wszystkim,żeby chociaż jutro mieli szczęśliwy dzień!
Wreszcie zrozumiałam swoje wczorajsze zachowanie! Łzy kapały mi z "każdego" powodu. Kiedy zaczęłam się zastanawiać o co mi chodzi był już późny wieczór i szczerze powiedziawszy nie znalazłam odpowiedzi na swoje pytanie. Teraz nagle się okazało, że wczoraj był "najszczęśliwszy dzień w roku". Toż ja najwyraźniej musiałam płakać ze szczęścia
Szcześliwy? no napewno ja obchodziłam w tym dnu urodziny:)