Boże ! Ta wiadomość jak grom spadła. Naszą kochaną Basię choroba dopadła. Na nic ukrywanie, atakuje skrycie, to ciężka choroba, odebrać może życie. Do szpitala ją Kaziu w niedzielę kieruje, za szybką pomoc lekarzom dziękuje. Serdecznie się Basią lekarze zajęli, zbadali, zrobili operację, na oddział przyjęli, lecz straszną diagnozę zaraz postawili, po operacji, u Basi raka wykryli. Tragedia! Wszyscy tak razem wołamy! Walczmy o Basię! Łatwo się nie poddamy. Gdzie się podziała ta dziarska dziewczyna? Posmutniała, przygasła, znana przyczyna. Choroba podstępnie nadal ją toczy, na ustach pocieszenie, a łza oczy moczy. Trzymaj się Basiu! Wszystko zrobimy, takiej samotnej Ciebie nie zostawimy. Choć przed litością się broniłaś, z naszych odwiedzin bardzo się cieszyłaś. Jeszcze uśmiech i nadzieja nas łudziła, lecz choroba postępowała, nieubłagana była. Coraz słabsza żeś się robiła. Dusza Twa silna, jeszcze walczyła. Te rozmowy z Tobą spokojnie prowadzone, tyle jeszcze do zrobienia... myśli niedokończone............ Sama widziałaś jak Cię kochamy........ Jak wszystkim smutno, z Tobą rozmawiamy. Pamiętasz Basiu?.............. I jak film przed oczami życie Twoje przelatuje, młodzieńcze plany, samo się tak snuje......... Wycieczki, biwaki, wieczorne grilowanie, niejedno takie rodzinne spotkanie. Nawet ksywkę sobie zaklepałaś, “leniwą Basią” się nazwałaś...... Lecz pracowite życie żeś spędziła, wychowałaś dzieci, kochaną babcią była. Miłości od męża, dzieci i wnuków żeś doznawała, boś ich bardzo, bardzo kochała. Zawsze rodzinne życie mieć chciałaś. Wiemy, że wszystkich nas kochałaś. Dlaczego? Dlaczego tak się dzieje, jest nam dziś smutno, nikt się nie śmieje. Zebraliśmy się w tej szpitalnej sali, Ty ciężko oddychasz, patrzysz na nas z oddali.... Uśmiechasz się, wszystkich poznajesz... znaki miłości jeszcze nam dajesz..... Basiu! Choć w sercu już głośno łkamy..... Basiu! Do Ciebie się uśmiechamy.
Lajanie-czy Ty piszesz o Abie? O którejkolwiek Basi mowa- Basieńko kochana-jestem z toba całym sercem!!! -najmocniej jak tylko potrafię.Wszyscy jesteśmy z Tobą-bądź silna!!! Wszystko bedzie dobrze-musi być!!!
Osiem lat temu zachorowałam - nie na raka - na szczęście ale też na świństwo, które już zawsze będzie ze mną. Jestem na rencie z całkowitą niezdolnością już 6 lat a mam 30. Gdy zaczęłam chorować moje życie prywatne było na zakręcie - byłam sama z moimi problemami i chorobą. Doszła jeszcze do tego przemoc domowa ze strony męża. Wiem co to znaczy być sama. Mam drugiego męża i razem wychowujemy syna z pierwszego mojego małżeństwa. Szczęście, spokój i MIŁOŚĆ sprawiły,że inaczej spoglądam na życie a i choroba nie jest już taka dokuczliwa. Teraz dopiero zdaję sobie spraw, że być samą w tak ciężkich chwilach to coś strasznego. Wspaniale, że Wasza Basia nie jest sama. Życzę jej aby kiedyś tak jak ja popatrzyła na życie przez kolorowe okulary. Basiu trzymaj się - jestem z Tobą
....i tak trzymaj !! cieszę sie bardzo ,że te wszystkie dotychczasowe smutki i tragedie już sa za Tobą a życie , które prawie legło w gruzach jest teraz szcześliwsze........dedykuję Ci więc swój wiersz ...a mysle ,że właśnie tak podchodzisz do życia... pozdrawiam cieplutko i życze wszystkiego najlepszego.....
Ku pokrzepieniu....Trzeba bardzo chcieć I mocno sie starac, By widziec życie W "rózowych okularach"...W ogromie zła, I ludzkiej podłosci, Nie tracmy wiary w sens miłosci!Bo ona nas krzepi , skrzydeł dodaje, I dzieki niej świat lepszym się zdaje...Codzienne trudy, zycia problemy, Wiadomo! ot, tak ich nie ominiemy!Lecz jesli nas kochają, I my też kochamy, Zupełnie inaczej, ten stan odbieramy...Więc niech cheć zycia , Nas wszystkich rozpiera! A wiara i miłosc, Niech krzepi nas i wspiera!I nigdy !, przenigdy! nie dopada nas zmora Widzenia wszystkiego W czarnych kolorach!!!A, te" różowe okulary"(?...) Czy ktoś jest młody, Czy ktoś jest stary, Niech każdy człowiek je zakłada!! Taka jest dla Was moja rada...
Ja również dołanczam moje słowa otuchy, myśli oraz życzenie byś Basiu nie poddawała się Nigdy. Trzymaj się mocno, pamiętaj, że nie sama tylko jesteś, że są inni tuż obok Ciebie i tak wiele osób, których nie widzisz... zdrowiej, walcz...
Drogi Lajanie najważniejsze że jesteście blisko z nią, że nie jest sma w trudnej chwili, że czuję, że jej potrzebujecie to na pewno motywuje do walki, pomodlę się za nią bo to i tak wszystko w rękach Boga pozdrów ją serdecznie i powiedz, że wszyscy trzymamy za nią kciuki
Strasznie mnie ta wiadomość zasmuciła.....Aż mi się łzy w oczach zakręciły. Trzeba miec nadzieję, że wszystko będzie dobrze, choć to bardzo trudne. Trzymam kciuki!!
Tylko słowa piosenki Dżemu przychodzą mi do głowy...
"Ludzi dobrych i złych wciąż przynosi wiatr, Ludzi dobrych i złych wciąż zabiera mgła. Lecz tylko Ty masz tą niezwykłą moc, By zatrzymać ich, by dać wieczność im.
Zapal świeczkę, za tych których zabrał los, Zapal światło w oknie Zapal świeczkę, za tych których zabrał los, Zapal światło w oknie"
Odeszłaś Basiu.... Tak cicho, spokojnie już szczęśliwa. Żaden ból już w Tobie się nie odzywa. Tak się tego bólu strasznie bałaś..... Lecz miałaś nas koło siebie, o nas pamiętałaś. Twój okrzyk ! Kocham ! Kocham Was ! Wydarty z głębi piersi, poraził nas. O nas w tej ostatniej chwili myślałaś.... Jak bardzo nas wszystkich kochałaś. Mamo ! Mamusiu! Tak o nią żeś prosiła, a ona zapłakana przy Tobie była. Z Elunią tyle godzin przegadałaś... Nie byłaś sama, już się nie bałaś... Z córką i wnukami też chwile spędziłaś, jaka spokojna , pogodzona byłaś. Najszczęśliwsze chwile z mężem przeżyłaś.. Boże! Jaka szczęśliwa z nim byłaś. Zawsze o rodzinie jak matka myślałaś, w tej ostatniej godzinie wszystkich miałaś. Odeszłaś Basiu... Pamięć o Tobie zatrzymamy... Spoczywaj w spokoju. My pamiętamy...
Lajanie, cokolwiek bym teraz nie powiedział Tobie, Twojej Rodzinie, zabrzmi pusto, szczerze mogę tylko wspólczuć. Po stracie osób bliskich, zadajemy sobie pytanie dlaczego Ona, taka młoda, dlaczego ...Panie ...czy naprawdę u Ciebie będzie jej lepiej niż z nami , tu na ziemi. Chociaż Panie Ty Wiesz co robisz. Tylko dlaczego, dlaczego, dlacz..., dla...., dlaczego.......
Naszą kochaną Basię choroba dopadła.
Na nic ukrywanie, atakuje skrycie,
to ciężka choroba, odebrać może życie.
Do szpitala ją Kaziu w niedzielę kieruje,
za szybką pomoc lekarzom dziękuje.
Serdecznie się Basią lekarze zajęli,
zbadali, zrobili operację, na oddział przyjęli,
lecz straszną diagnozę zaraz postawili,
po operacji, u Basi raka wykryli.
Tragedia! Wszyscy tak razem wołamy!
Walczmy o Basię! Łatwo się nie poddamy.
Gdzie się podziała ta dziarska dziewczyna?
Posmutniała, przygasła, znana przyczyna.
Choroba podstępnie nadal ją toczy,
na ustach pocieszenie, a łza oczy moczy.
Trzymaj się Basiu! Wszystko zrobimy,
takiej samotnej Ciebie nie zostawimy.
Choć przed litością się broniłaś,
z naszych odwiedzin bardzo się cieszyłaś.
Jeszcze uśmiech i nadzieja nas łudziła,
lecz choroba postępowała, nieubłagana była.
Coraz słabsza żeś się robiła.
Dusza Twa silna, jeszcze walczyła.
Te rozmowy z Tobą spokojnie prowadzone,
tyle jeszcze do zrobienia... myśli niedokończone............
Sama widziałaś jak Cię kochamy........
Jak wszystkim smutno, z Tobą rozmawiamy.
Pamiętasz Basiu?..............
I jak film przed oczami życie Twoje przelatuje,
młodzieńcze plany, samo się tak snuje.........
Wycieczki, biwaki, wieczorne grilowanie,
niejedno takie rodzinne spotkanie.
Nawet ksywkę sobie zaklepałaś,
“leniwą Basią” się nazwałaś......
Lecz pracowite życie żeś spędziła,
wychowałaś dzieci, kochaną babcią była.
Miłości od męża, dzieci i wnuków żeś doznawała,
boś ich bardzo, bardzo kochała.
Zawsze rodzinne życie mieć chciałaś.
Wiemy, że wszystkich nas kochałaś.
Dlaczego? Dlaczego tak się dzieje,
jest nam dziś smutno, nikt się nie śmieje.
Zebraliśmy się w tej szpitalnej sali,
Ty ciężko oddychasz, patrzysz na nas z oddali....
Uśmiechasz się, wszystkich poznajesz...
znaki miłości jeszcze nam dajesz.....
Basiu! Choć w sercu już głośno łkamy.....
Basiu! Do Ciebie się uśmiechamy.
Lajanie-czy Ty piszesz o Abie?
O którejkolwiek Basi mowa-
Basieńko kochana-jestem z toba całym sercem!!!
-najmocniej jak tylko potrafię.Wszyscy jesteśmy z Tobą-bądź silna!!!
Wszystko bedzie dobrze-musi być!!!
Nie, nasze Basie są wszystkie zdrowe, piszę o Kochanej szwagierce, bratowej mojej żony......
przyłączam się w smutku
mogę jedynie modlić się o cud uzdrowienia Basi
Basia dla Basi kamaxyz
jestem myślą z Wami
Musi Wam być teraz potwornie ciężko.
Trzymajcie się wszyscy.
W takim razie przekaż szwagierce-że jesteśmy z nią!!!
I ja trzymam kciuki
Lajanie, dobrze, że Basia Was ma. Nie traćcie nadziei. Bardzo mocno trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie walki z chorobą.
lajanie też jestem z wami - nie mogę opisać tego co czuję - smutna irenka
Trzymajcie się Lajan jesteśmy z Wami
Uściskaj mocno Basię!
Trzymajcie się wszyscy Lajanie i pamiętaj nie jesteś sam...
powiedz jej ,że są luzie jej życzliwi,że trzymamy kciuki i że czekamy na jej powrot do zdrowia , Lajan - 3maj się
lajan mocno ściskam kciuki jestem z wami całym sercem i nie podawajcię się musi byc dobrze,
buziaczki!
Aż mnie w gardle ściska - trzymaj sie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Osiem lat temu zachorowałam - nie na raka - na szczęście ale też na świństwo, które już zawsze będzie ze mną. Jestem na rencie z całkowitą niezdolnością już 6 lat a mam 30. Gdy zaczęłam chorować moje życie prywatne było na zakręcie - byłam sama z moimi problemami i chorobą. Doszła jeszcze do tego przemoc domowa ze strony męża. Wiem co to znaczy być sama. Mam drugiego męża i razem wychowujemy syna z pierwszego mojego małżeństwa. Szczęście, spokój i MIŁOŚĆ sprawiły,że inaczej spoglądam na życie a i choroba nie jest już taka dokuczliwa. Teraz dopiero zdaję sobie spraw, że być samą w tak ciężkich chwilach to coś strasznego. Wspaniale, że Wasza Basia nie jest sama. Życzę jej aby kiedyś tak jak ja popatrzyła na życie przez kolorowe okulary. Basiu trzymaj się - jestem z Tobą
Basiu nie jesteś sama , wszyscy o tobie myślimy .
Życzę Basi i Wam dużo siły i wiary w walce z tą paskudną chorobą. Niech nadzieja nigdy Was nie opuszcza. Jestem z Wami całym sercem.
....i tak trzymaj !! cieszę sie bardzo ,że te wszystkie dotychczasowe smutki i tragedie już sa za Tobą a życie , które prawie legło w gruzach jest teraz szcześliwsze........dedykuję Ci więc swój wiersz ...a mysle ,że właśnie tak podchodzisz do życia... pozdrawiam cieplutko i życze wszystkiego najlepszego.....
Ku pokrzepieniu....Trzeba bardzo chcieć
I mocno sie starac,
By widziec życie
W "rózowych okularach"...W ogromie zła,
I ludzkiej podłosci,
Nie tracmy wiary
w sens miłosci!Bo ona nas krzepi ,
skrzydeł dodaje,
I dzieki niej
świat lepszym się zdaje...Codzienne trudy,
zycia problemy,
Wiadomo! ot, tak
ich nie ominiemy!Lecz jesli nas kochają,
I my też kochamy,
Zupełnie inaczej,
ten stan odbieramy...Więc niech cheć zycia ,
Nas wszystkich rozpiera!
A wiara i miłosc,
Niech krzepi nas i wspiera!I nigdy !, przenigdy!
nie dopada nas zmora
Widzenia wszystkiego
W czarnych kolorach!!!A, te" różowe okulary"(?...)
Czy ktoś jest młody,
Czy ktoś jest stary,
Niech każdy człowiek je zakłada!!
Taka jest dla Was moja rada...
Ja również dołanczam moje słowa otuchy,
myśli oraz życzenie byś Basiu nie poddawała się Nigdy.
Trzymaj się mocno, pamiętaj, że nie sama tylko jesteś,
że są inni tuż obok Ciebie i tak wiele osób, których nie widzisz...
zdrowiej, walcz...
Drogi Lajanie najważniejsze że jesteście blisko z nią, że nie jest sma w trudnej chwili, że czuję, że jej potrzebujecie to na pewno motywuje do walki, pomodlę się za nią bo to i tak wszystko w rękach Boga
pozdrów ją serdecznie i powiedz, że wszyscy trzymamy za nią kciuki
Strasznie mnie ta wiadomość zasmuciła.....Aż mi się łzy w oczach zakręciły. Trzeba miec nadzieję, że wszystko będzie dobrze, choć to bardzo trudne. Trzymam kciuki!!
...bardzo mi przykro ...
Dzisiaj w nocy, po 31 dniach walki o życie Basia odeszła. Składam szczere serdeczne kondolencje wszystkim członkom rodziny. Przeżyła 53 lata.
Tak mi przykro Lajanie tak mi przykro
smutno
Składam szczere kondolencje
Po trudach, znojach i walki o życie niech zamiszka w Domu Pana
kamaxyz
Lajanie, wiele osób było myślami przy Basi, przy Tobie i przy waszym smutku. Teraz też jesteśmy - pamiętaj o tym.
..wyrazy szczerego współczucia dla całej Twojej rodziny Asiek....
Przyjmij i ode mnie najszczersze wyrazy współczucia,jest mi bardzo przykro(choć wiem,że teraz żadne słowa nie są w stanie ukoić bólu rodziny...
)
Lajanie ... przyjmij wyrazy współczucia . Bardzo mi przykro ...
Bardzo mi przykro.....Serdecznie wspólczuję całej Waszej rodzinie.
Wyrazy współczucia dla twojej rodziny Lajanie. Trzymajcie się jakoś. (*).
Tylko słowa piosenki Dżemu przychodzą mi do głowy...
"Ludzi dobrych i złych wciąż przynosi wiatr,
Ludzi dobrych i złych wciąż zabiera mgła.
Lecz tylko Ty masz tą niezwykłą moc,
By zatrzymać ich, by dać wieczność im.
Zapal świeczkę, za tych których zabrał los,
Zapal światło w oknie
Zapal świeczkę, za tych których zabrał los,
Zapal światło w oknie"
Bardzo mi przykro...
Tak cicho, spokojnie już szczęśliwa.
Żaden ból już w Tobie się nie odzywa.
Tak się tego bólu strasznie bałaś.....
Lecz miałaś nas koło siebie, o nas pamiętałaś.
Twój okrzyk ! Kocham ! Kocham Was !
Wydarty z głębi piersi, poraził nas.
O nas w tej ostatniej chwili myślałaś....
Jak bardzo nas wszystkich kochałaś.
Mamo ! Mamusiu! Tak o nią żeś prosiła,
a ona zapłakana przy Tobie była.
Z Elunią tyle godzin przegadałaś...
Nie byłaś sama, już się nie bałaś...
Z córką i wnukami też chwile spędziłaś,
jaka spokojna , pogodzona byłaś.
Najszczęśliwsze chwile z mężem przeżyłaś..
Boże! Jaka szczęśliwa z nim byłaś.
Zawsze o rodzinie jak matka myślałaś,
w tej ostatniej godzinie wszystkich miałaś.
Odeszłaś Basiu...
Pamięć o Tobie zatrzymamy...
Spoczywaj w spokoju. My pamiętamy...
Lajanie, cokolwiek bym teraz nie powiedział Tobie, Twojej Rodzinie, zabrzmi pusto, szczerze mogę tylko wspólczuć. Po stracie osób bliskich, zadajemy sobie pytanie dlaczego Ona, taka młoda, dlaczego ...Panie ...czy naprawdę u Ciebie będzie jej lepiej niż z nami , tu na ziemi. Chociaż Panie Ty Wiesz co robisz. Tylko dlaczego, dlaczego, dlacz..., dla...., dlaczego.......
Lajanie szczerze wspolczuje rodzinie.Tak mi przykro...
......
.......
SZCZERE WYRAZY WSPÓŁCZUCIA
Najszczersze wyrazy współczucia, bardzo mi przykro Lajanie.