Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Szczeniaczek w domu.

  • Autor: monami9 Data: 2006-06-03 16:07:28

    Kochani, niedługo, bo za trzy dni w moim domu pojawi się mały piesek. Nareszcie udało mi się wspólnie z córcią przekonać męża, żeby mieć pieska w domu. Wszystko byłoby ładnie i pięknie gdyby nie to, że jak wiadomo taki maluch swoje potrzeby załatwiać chce gdzie popadnie. Wiem że niektórzy z z Was mają pieski i dlatego chciałam się poradzić jak uczyć pieska żeby załatwiał się na dworze i sygnalizował swoje potrzeby. Nie mam pojęcia jak go tego nauczyć. Wiem że troszkę zejdzie zanim pojmie o co chodzi ale może są jakieś sposoby żeby szybko się nauczył. Pozdrawiam serdecznie.

  • Autor: siabasia Data: 2006-06-03 16:36:02

    Czy wymarzony przez ciebie golden się u was pojawi? Moja szalona wyżlica siusiała długo w domku ( dostałam ją w wieku 4 tygodni, zimą), ale jak wzięłam zwolnienie l;ekarskie z pracy (naciągane) to wychodząc z nią co 2 godz. i chwalaąc za sisiu i kupkę pojęła błyskawicznie o co chodzi. Meble konsumowała bez litości dalej, ale energia ja rozpierała, nie mam pretensji. Po prostu zmieniłam wystrój wnętrz po roku jej szaleństw. Teraz jest stateczną starszą panią. I wszyscy bardzo ją kochamy.

  • Autor: margareta Data: 2006-06-03 17:13:38

    wypróbuj metodę siabasi jest dobra ja też tak stosowałam i były dobre efekty.

  • Autor: angela Data: 2006-06-03 18:03:17

    Pieska trzeba wyprowadzć zaraz po obudzeniu i po nakarmieniu. Im częsciej tym lepiej. Ze szczeniaczkiem jest jak z niemowlakiem. Najlepiej by na poczatku edukacji w miarę możliwości załatwiał się w tym samym miejscu. Zostawi tam swój zapach i będzie chętnie robił co trzeba. Moja sunia ma już 7 lat i najchętniej sika w tym samym miejscu.

  • Autor: till Data: 2006-06-03 19:58:22

    Pies moich znajomych też tak miał - wybrał sobie jedno miejsce i był konsekwentny . Kanapa ... właściwie jej róg ...

  • Autor: monami9 Data: 2006-06-03 20:28:34

    To co prawda nie golden (ze względów finansowych musi troszkę to marzenie poczekać) ale mały mieszaniec. Bardzo Wam dziękuję, czekam już tylko na pieska i będę czekała na efekty. Pozdrawiam serdecznie.

  • Autor: gena Data: 2006-06-03 22:01:37

    Wyprowadzaj jak najczęściej ja tak swojego nauczyłam teraz jak chce wyjść podchodzi do drzwi i podskakuje tak daje znać że chce wyjść.No i musisz przygotować się na spore straty takie małe pieski gryzą co popadnie najbardziej pasują mu buty i dziecięce zabawki.Powodzenia w wychowywaniu pieska.

  • Autor: almad Data: 2006-06-05 06:45:57

    Witam. Wydaje mi się że najlepszą metodą jest bardzo częste wychodzenie - przynajmniej na początku. Ja tak robiłam i nigdy nie miałam z tym kłopotu w domu. Podam Ci dwa adresy,  gdzie będziesz mogła dowiedzieć się mnóstwa ciekawych rzeczy odnośnie wychowania pieska. Efekty są bardzo szybko widoczne.
    www.dogs.gd.pl/kliker
    http://groups.yahoo.com/group/kliker/
    Pozdrawiam almad

  • Autor: andzia005 Data: 2006-06-05 11:03:34

    Witaj
    Wiele ciekawych porad z kazdej dziedziny zycia psiaka znajdziesz na www.dogomania.pl w dziale forum.Sama z tamtad korzyustam jako iz jestem swiezo upieczona wlascicielka 9 tygodniowego kundelka.

  • Autor: Ewucha Data: 2006-06-05 12:13:53

    To najciekawszy okres w domu
    pamiętam gdy mój psiak przybierał tylko pozycję do siusiania
    czy czegoś innego, zaraz porywałam go na ręce i gnałam na dwór,
    ależ to była gimnastyka (głównie dla mnie),
    ale w ten sposób szybko się nauczył, oczywiście był też nagradzany, głaskany,
    tulony i starałam się pokazywać mu najpiękniejszy uśmiech
    na jaki tylko mnie stać, gdyż niestety ale moich słów nie słyszy...
    powodzenia!

  • Autor: bea39 Data: 2006-06-05 12:48:53

    Przed moja Limba miałam sznucerkę od maleńkości. Tak jak Ewucha przy każdej oznace gotowości gnałam na nią na pole. Szybko sie nauczyła. Z obgryzaniem butów i mebli nie miałam problemu. Poświęciłam parę swoich starych butów.A potem były juz kości do obgryzania.

  • Autor: halinkaaa Data: 2006-06-05 13:54:56

    Mój pupilek ma już 1,5 roku.Nie miałam z nim kłopotu bo ktoś nam podpowiedział ,że w miejscu dogodnym położyć gazete i już od 2 dnia miał tam toaletę.Za wykonanie gdzie indziej dostawał klapsa i stawiany był na gazecie.Należy tylko pieska tam przyuczyć( chwilkę przetrzymać).Można w pierwszy dzień pozostawić kawalątko obsikanej gazetki na wabika.Konieczne jest wychodzenie co 2 godziny i głaskać za wykonanie siusiu.Do zabawy kupiłam kilka małych maskotek a mąż wystrugał kilka patyczków do pogryzania.Sikanie przeszło bardzo szybko i czas trzymania siku też wydłużaliśmy.Teraz wyprowadzamy 3 razy dziennie o stałych porach.Nie potrzeba zegarka tak ma to zakodowane.Nie poniszczył mi nic nie licząc dwóch pokrowców z foteli ,które muszę często prać bo wybrał sobie takie miejsca za ulubione.Mały psiak to w pewnym stopniu jest utrapienie ale z drugiej strony daje tyle radości ,że z nawiązką to rekompensuje.Zyczę powodzenia i cierpliwości!!!

  • Autor: monami9 Data: 2006-06-05 13:54:07

    Bardzo Wam wszystkim dziękuję za porady. Dziś już chyba piesek będzie z nami. Pozdrawiam serdecznie.

  • Autor: Sweetya Data: 2006-06-05 13:58:50

    Monami wklej zdjęcie swojej psiej kruszynki-koniecznie

  • Autor: angela Data: 2006-06-05 22:40:53

    Moja Tina uczyła się wychodzenia do toalety ok. 2 tygodni. Gazety to dobre wyjście ale trzeba uważać aby piesek nie nauczył załatwiać się tylko na niej. Od pierwszego dnia pobytu w naszym domu była zostawiana sama i do dziś nie mamy problemu jeśli wychodzimy. Nie szaleje z rozpaczy, że zostanie sama.




  • Autor: Izuś Data: 2006-06-06 08:57:58

    Boże! Są szczęśliwi posiadacze czworonogów. Mój Maks w wieku 7 lat się zbuntował. Po przeprowadzce do nowego mieszkania, uznał że mu sie nie podoba i nie będzie zostawał sam. Tak się zaparł, że teraz na czas moich dyżurów jest wożony do babci-no po prostu ma nianię. Łaskawie jestem wypuszczana na rynek, ale nie dłużej jak na godzinę. Jak zostawał sam, to zżerał wszystko co ma guziki (telefon, kalkulator,pilota). Domyślamy się, że chciał dzwonić po pomoc. W ogóle nie znosi, jak się stado rozłazi. Sorry! Rozpisałam się, ale tak się rozzaliłam na gada...

  • Autor: angela Data: 2006-06-06 12:29:25

    Nasza Tina przez pół roku mieszkała z nami w bloku. Jak miała 10 miesięcy przeprowadziliśmy się do domku. Była młodym psiakiem.  W pierwszy wieczór  wogóle nie chciała wysikać się w ogródku ( dopiero o 3 nad ranem). W nocy zrobiła kupę na środku salonu. Ale to wszystko było wynikiem stresu związanego ze zmianą domu. Tak stwierdzil weterynarz. Szybko przyzwyczaiła się do nowego domu i ogrodu. Gorzej jest ze starszym psem. Dla Twojego to szok. Wszystko jest nowe i obce.

  • Autor: Izuś Data: 2006-06-06 17:36:34

    Zapomniałam dodac, że od przeprowadzki minęły trzy lata. Nasz pies jest dowodem na to, że właścicieli można wychowac. Cięzko nad nami pracuje, żeby udowodnic że to on ma rację. Ale jest tak śliczny i kochany, że wsszystko mu uchodzi płazem. A teraz jeszcze wiekowy. Za to, że jeździ do ,,niani" też się obraża. Mąż jest obszczekany od góry do dołu. Kurcze, ale nie dają wychowawczego na psa!

  • Autor: angela Data: 2006-06-06 22:32:20

    A to szkoda!

Przejdź do pełnej wersji serwisu