Hej!Hej! Pozdrawiam wszystkich WZ-owcow ze slonecznego Szczecina! Dawno mnie tu nie bylo i wreszcie postanowilam zajrzec,co nowego sie dzieje. Widze,ze lakomczuchow przybywa,brawo! Moj maz wyjechal i nie chce mi sie gotowac dla siebie samej, a moj synek jeszcze wszystkiego nie jada...poza tym teraz wychodza mu zabki trzonowe i jest baaardzo kaprysny,hi hi hi! Czy u wszystkich jest taka piekna (wreszcie) pogoda? No i mamy mlodziutkie warzywa i owoce, mniem,mniam.zycie jest piekne! Pozdrawiam
W Stargardzie tak jak i w Szczecinie baaaardzo słonecznie było wczoraj . Na dzisiaj też szykuje się podobna pogoda! Pozdrawiam Ciebie smaczniutko isłonecznie - Elek
Witaj Ksantypo! Razem z Tobą cieszę się słonecznym Szczecinem :-) Uwielbiam taką pogodę. To niesamowite - zadzieram głowę do góry i widzę czyste, błękitne niebo. Szkoda tylko, że nie można wsiąść w tramwaj i podjechać po pracy nad morze :-D. Pozdrawiam.
Jak wywnioskowałam to te ciekawe fotki są dziełem Twojego męża? Gratulacje. Doczytałam się też, że jesteś z Gdańska, ale z tego co widzę to preferujecie szczcińskiego Bosmana? :-))))))
Chyba troszkę Wam zazdroszczę tego Gdańska :-). Bardzo lubię to miasto. Ma to "coś", czego brakuje mojemu kochanemu Szczecinowi. No i już nie wspomnę o morzu :-))). Muszę przyznać, że ta fotka, którą zamieściłaś przy swojej "prezentacji" jest bardzo udana. Z pewnościa masz więcej tak "klimatycznych" i fantastycznie uchwyconych zdjęć. Moje ukłony dla męża. Ja i moja "druga połowa" też uwielbiamy fotografowanie choć nie ukrywam, że są to klasyczne, amatorskie prace. Mimo to, czerpiemy z tego wiele radości. Pozdrawiam Was ciepło, po "bosmańsku" :-D
A wiesz ja za żadne skarby nie wyprowadziłabym się z Gdańska. Wiele razy myśleliśmy o wyjeździe na stałe, ale gdzie ja znajdę takie drugie miejsce na świecie... A co do mojego męża to myślę, że się marnuje, bo on sam nigdzie tych zdjęć nie pokazuje. Mam nadzieję, że ktoś się kiedyś nimi zainteresuje, bo on ma naprawdę fajne oko.
Żeby nikt nie mówił, że w Szczecinie nie ma samców WŻ-owych, odpowiadam na zakrzyknięcie i zwrotnie pozdrawiam :o) Piękna pogoda cieszy gdy siedzę w klimatyzowanym biurze... powrót do domu to lekka trauma... ale lepsze to niż zimny deszcz w twarz ;o)
Witaj Jarek! Czekałam na Twój odzew. Brakowało mi Ciebie w naszym szczecińskim pozdrowieniu :-). Skoro jesteś w klimatyzowanym pomieszczeniu, to nie zaszkodzi Ci jak Cię ciepło uściskam - przegrzania nie będzie
Jestem ZA i ciesze sie, za troszke nas ze Szczecina sie zebralo,bo bylo nas troszke malo...Jolus! tylko jak Ty sie wyrwiesz od prania obrusow?! Pozdrawiam serdecznie!
Hej!Hej! Pozdrawiam wszystkich WZ-owcow ze slonecznego Szczecina! Dawno mnie tu nie bylo i wreszcie postanowilam zajrzec,co nowego sie dzieje. Widze,ze lakomczuchow przybywa,brawo! Moj maz wyjechal i nie chce mi sie gotowac dla siebie samej, a moj synek jeszcze wszystkiego nie jada...poza tym teraz wychodza mu zabki trzonowe i jest baaardzo kaprysny,hi hi hi! Czy u wszystkich jest taka piekna (wreszcie) pogoda? No i mamy mlodziutkie warzywa i owoce, mniem,mniam.zycie jest piekne! Pozdrawiam
U mnie we Warszawie jest baaaaaaaaaaaaaaardzo ciepło.Pozdrawiam dorota40
Cześć Ksantypko, w Świnoujściu również pięknie...pozdrawiam bliski Szczecin:)
Witaj Ksantypko !!

- Elek
W Stargardzie tak jak i w Szczecinie baaaardzo słonecznie było wczoraj .
Na dzisiaj też szykuje się podobna pogoda!
Pozdrawiam Ciebie smaczniutko isłonecznie
Witaj Ksantypo! Razem z Tobą cieszę się słonecznym Szczecinem :-) Uwielbiam taką pogodę. To niesamowite - zadzieram głowę do góry i widzę czyste, błękitne niebo. Szkoda tylko, że nie można wsiąść w tramwaj i podjechać po pracy nad morze :-D. Pozdrawiam.
Witaj ksantypa u mnie tez piękna pogoda a może to dlatego,że mieszkam niedaleko Szczecina he,he,he.Pozdrawiam gorącą
U nas pod Warszawą też ślicznie. Pozdrawiam Szczecin - rodzinne miasto mojego męża.
O! No to uściskaj męża od Szczecinianek :-). Ciebie też oczywiście serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Jak wywnioskowałam to te ciekawe fotki są dziełem Twojego męża? Gratulacje. Doczytałam się też, że jesteś z Gdańska, ale z tego co widzę to preferujecie szczcińskiego Bosmana? :-))))))
Mój mąż mawia, że każde piwo jest dobre byle sponiewierało...
Chyba troszkę Wam zazdroszczę tego Gdańska :-). Bardzo lubię to miasto. Ma to "coś", czego brakuje mojemu kochanemu Szczecinowi. No i już nie wspomnę o morzu :-))). Muszę przyznać, że ta fotka, którą zamieściłaś przy swojej "prezentacji" jest bardzo udana. Z pewnościa masz więcej tak "klimatycznych" i fantastycznie uchwyconych zdjęć. Moje ukłony dla męża. Ja i moja "druga połowa" też uwielbiamy fotografowanie choć nie ukrywam, że są to klasyczne, amatorskie prace. Mimo to, czerpiemy z tego wiele radości. Pozdrawiam Was ciepło, po "bosmańsku" :-D
A wiesz ja za żadne skarby nie wyprowadziłabym się z Gdańska. Wiele razy myśleliśmy o wyjeździe na stałe, ale gdzie ja znajdę takie drugie miejsce na świecie... A co do mojego męża to myślę, że się marnuje, bo on sam nigdzie tych zdjęć nie pokazuje. Mam nadzieję, że ktoś się kiedyś nimi zainteresuje, bo on ma naprawdę fajne oko.
U nas tez slonecznie i cieplutko WRESZCIE!!!Pozdrawiam Szczecin mieszkalam niedaleko Szczecina,fajne miasto .Pozdrawiam
Żeby nikt nie mówił, że w Szczecinie nie ma samców WŻ-owych, odpowiadam na zakrzyknięcie i zwrotnie pozdrawiam :o) Piękna pogoda cieszy gdy siedzę w klimatyzowanym biurze... powrót do domu to lekka trauma... ale lepsze to niż zimny deszcz w twarz ;o)
Witaj Jarek! Czekałam na Twój odzew. Brakowało mi Ciebie w naszym szczecińskim pozdrowieniu :-). Skoro jesteś w klimatyzowanym pomieszczeniu, to nie zaszkodzi Ci jak Cię ciepło uściskam - przegrzania nie będzie
A czy i ja mogę uściskać Cię - Jarku ?

Ja jestem urodzoną szczecinianką - tyle tylko że wywiało mnie do Stargardu , ale w nazwie Szczecińskiego hihihi
Hi hi... ściskania nigdy nie jest za dużo... niezależnie od temperatury :o) Pozdrawiam raz jeszcze
Słoneczny Szczecin + truskawki ze śmietaną to szczyt szczęścia na dzień dzisiejszy. Pozdrowienia - szczecinianka od zawsze
pozdrowienia z Choszczna!! duzo nas z okolic Szczecina, trzeba pomyśleć o jakimś spotkaniu koniecznie!
Ano Joluś - koniecznie !!
Jestem ZA i ciesze sie, za troszke nas ze Szczecina sie zebralo,bo bylo nas troszke malo...Jolus! tylko jak Ty sie wyrwiesz od prania obrusow?!
Pozdrawiam serdecznie!
Masz załatwione ;o) wpadnę do Choszczna "in coguto" i zamówię te słynne kotlety "komunijne" ;o)