Ogromny żal...:((( Jednak dumna jestem STRASZNIE z naszych chłopców, że tak łatwo sie nie poddali... szkoda tylko, że nie grali tak wczesniej... żal,żal i jeszcze raz...
ja mam zawsze problem z takimi wydarzeniami nerwy mnie zjadają, intensywnie to przezywam.Pożarłam w czasie tego meczu 2 jabłka i chyba pół kilo moreli.Do tego wypiłam pół litra kefiru a na końcu miałam ochotę na piwo. Ble taka mieszanka! Cieszę się ze zobaczyliśmy jak nasi potrafią sie mobilizować i że to przynosi efekty- w piłce choćby w postaci dobrego widowiska sportowego, szkoda że pech ich nie opuścił. Pozdrowienia dla kibiców.
no i co Wy na to???
a może co smacznego spożywacie podczas meczu, samotnie lub z przyjaciółmi?
Ogromny żal...:((( Jednak dumna jestem STRASZNIE z naszych chłopców, że tak łatwo sie nie poddali... szkoda tylko, że nie grali tak wczesniej... żal,żal i jeszcze raz...
ja mam zawsze problem z takimi wydarzeniami nerwy mnie zjadają, intensywnie to przezywam.Pożarłam w czasie tego meczu 2 jabłka i chyba pół kilo moreli.Do tego wypiłam pół litra kefiru a na końcu miałam ochotę na piwo. Ble taka mieszanka!
Cieszę się ze zobaczyliśmy jak nasi potrafią sie mobilizować i że to przynosi efekty- w piłce choćby w postaci dobrego widowiska sportowego, szkoda że pech ich nie opuścił. Pozdrowienia dla kibiców.