Potrzebuje pomocy,moje dzieci opaliło dzisiaj słoneczko na czerwono.Szukam jakiegoś domowego sposobu na złagodzenie tego oparzenia,narazie ich nic nie boli.Ale wiem z doświadczenia że wieczorem się zacznie pieczenie i bedzie płacz.Jeśli ktoś ma jakiś sposób na złagodzenie bólu to bardzo prosze o jaką kolwiek rade.Dziękuje.
pianka Panthenol(świetna również dla dzieci),a jeśli nie masz w domku-to polecam zwykły jogurt-chłodzi i łagodzi zaczerwienienie(wypróbowałam na sobie;))) znalazłam jeszcze takie coś w necie ,ale nie sprawdzałam nigdy - Oparzenie słoneczne - zmieszaj 2 łyżeczki soku pomidorowego z 4 łyżkami maślanki. Przecieraj oparzone miejsca co godzinę.
Po to wprawdzie trzeba iść do apteki, ale ostatnio wypróbowałam na swojej przysmażonej twarzy - maść o nazwie merfen. Naprawdę pomaga i nawet skóra mi nie zeszła.
Pamietam jak moja mama obkladala mi poparzone przez slonce plecy plastrami pomidora... Dzialalo swietnie, tylko trzeba niestety z ta salatka polezec przez pol godzinki bez ruchu, inaczej spada, hihi. Moze ten sok i maslanka bedzie lepsza, udogodniona wersja maminych pomidorow...?
Moja mama też kiedyś robiła okłady ze zsiadłego mleka i nawet pomogło tj złagodziło ból, skóra i tak zeszła z pleców, ja natomiast polecam krem po słońcu na oparzenia firmy Vichy - to jest raczej żel z witaminą E, łagodzi ból i jak tu piszą "reperuje" oparzoną skórę (w dosłownym tłumaczeniu) ale możesz zapytać w aptece o ten żel.
Dzięki wielkie wszystkim za rady,okładałam im plecy maślanką i chyba pomogło-bo śpią.A jutro biegiem do apteki po krem lub żel na oparzenia i przedewszystkim krem do opalania.
Potrzebuje pomocy,moje dzieci opaliło dzisiaj słoneczko na czerwono.Szukam jakiegoś domowego sposobu na złagodzenie tego oparzenia,narazie ich nic nie boli.Ale wiem z doświadczenia że wieczorem się zacznie pieczenie i bedzie płacz.Jeśli ktoś ma jakiś sposób na złagodzenie bólu to bardzo prosze o jaką kolwiek rade.Dziękuje.
pianka Panthenol(świetna również dla dzieci),a jeśli nie masz w domku-to polecam zwykły jogurt-chłodzi i łagodzi zaczerwienienie(wypróbowałam na sobie;)))
znalazłam jeszcze takie coś w necie ,ale nie sprawdzałam nigdy -
Oparzenie słoneczne - zmieszaj 2 łyżeczki soku pomidorowego z 4 łyżkami maślanki. Przecieraj oparzone miejsca co godzinę.
mam sok pomidorowy i maślanke musze wypróbować.dzięki
Najlepsze jest zsiadłe mleko takie zimne z lodówki .Jogurt też może być,robić tym okłady.
Pamietam jak moja mama obkladala mi poparzone przez slonce plecy plastrami pomidora... Dzialalo swietnie, tylko trzeba niestety z ta salatka polezec przez pol godzinki bez ruchu, inaczej spada, hihi. Moze ten sok i maslanka bedzie lepsza, udogodniona wersja maminych pomidorow...?
Moja mama też kiedyś robiła okłady ze zsiadłego mleka i nawet pomogło tj złagodziło ból, skóra i tak zeszła z pleców, ja natomiast polecam krem po słońcu na oparzenia firmy Vichy - to jest raczej żel z witaminą E, łagodzi ból i jak tu piszą "reperuje" oparzoną skórę (w dosłownym tłumaczeniu) ale możesz zapytać w aptece o ten żel.
Ja polecam maslanke,zsiadłe mleko stara a głupia co roku sie tak spale i zawsze sie tym ratuje:)
Dzięki wielkie wszystkim za rady,okładałam im plecy maślanką i chyba pomogło-bo śpią.A jutro biegiem do apteki po krem lub żel na oparzenia i przedewszystkim krem do opalania.