Zastanawiam się nad kupieniem pościeli z owczej wełny z merynosów australijskich.Czy macie podobne,na co zwrócić uwagę przy kupnie,czy zalety nie są przesadzone?Warto czy nie?
ja miałam dwa komplety ale nie te drogaśne, jak był świeżutki i nowiutki to bardzo nam się podobał, puszysty i nawet zapach jakis czas był atrakcja, milo było zanurzyc się w owiece ale z czasem przestaje byc świeżutki jest problem z upraniem (bo to nie powinno sie oblekać i najlepiej golutkim spać) i zapach owiecy zaczyna draznic. skonczylo sie na tym ze kupilismy sobie mieciutką i leciutka kołdre z sztucznym antyalergicznym wkladem.
witam - ja mam od dwóch lat taką pościel - z tych droższych- mnie nie gryzie , ale w rodzinie mam kuzynkę ,która nie moze pod tą pościelą spać. Tak jak miauka zaznaczyła powinno się spać na golaska i nie każdy wtedy to trawi( a i nie każda pościel gryzie ) . Kołdrę zimową i podwójne prześcieradło daję do czyszczenia ,natomiast cienką ,letnią kołdrę i poduszki piorę w pralce . Koszt prania w pralni - 18 zł za sztukę .
Kupiliśmy taką pościel na pokazie dla nas i dla córki. Kosztowała sporo. W niedługim czasie córka miała testy i się okazało, że jest uczulona na wełnę. Powlekam ją korą i zgodnie z zaleceniem lekarza - często piorę. Przy każedej zmianie obleczenia staram się ją trzepać na podwórku (jak pogoda pozwoli). Kurzu przy tym co niemiara, a na pokazie facet zachwalał, że nie ima się jej tak kurz w porównaniu z innymi. Totalna bzdura! Mąż mówi, że jeszcze trochę to nie będzie co trzepać. Mnie osobiście drażni ten zapach wełny i jest ona mimo wszystko trudniejsza do utrzymania w czystości od zwykłej. Używam ją tylko zimą. Szczerze mówiąc teraz jakbym miała ją kupić to mocno bym się nad tym zastanowiła.
Na tych pokazach cena jest wysoka i dla mnie nie do przyjęcia ale w sklepach jest równiez i o wiele tańsza.Mam problemy z bolącym biodrem i kręgosłupem i stąd pomysł z tą pościelą.Znajoma własnie taki komplet zakupiła na pokazie i poleca mi bardzo-boję się jednak by nie wywalić pieniędzy w błoto.
Ja mam pościel od lipca (sierpnia ) 2004 r. Dostałam ją właśnie dlatego ,że miałam problem z kręgosłupem. W listopadzie 2004 przeszłam jedną operację ,a w kwietniu br drugą operację kręgosłupa. Nie działa ta pościel cudotwórczo !! Tak jak Ekkore mówi ,lepiej wydać te pieniądze na materac np-magnetyczny.
Zastanawiam się nad kupieniem pościeli z owczej wełny z merynosów australijskich.Czy macie podobne,na co zwrócić uwagę przy kupnie,czy zalety nie są przesadzone?Warto czy nie?
Mnie nie odpowiada jej zapach i struktura. Wydaje mi się, że cena też jest dość wysoka.
Z ceną to różnie bywa .Na pokazach w drogich hotelach po ok 1600zl a w sklepach po ok 400zł.Ale czy warto?
ja miałam dwa komplety ale nie te drogaśne, jak był świeżutki i nowiutki to bardzo nam się podobał, puszysty i nawet zapach jakis czas był atrakcja, milo było zanurzyc się w owiece ale z czasem przestaje byc świeżutki jest problem z upraniem (bo to nie powinno sie oblekać i najlepiej golutkim spać) i zapach owiecy zaczyna draznic. skonczylo sie na tym ze kupilismy sobie mieciutką i leciutka kołdre z sztucznym antyalergicznym wkladem.
Zastanawiam sie czy ona ,,nie gryzie?''bo trzeba spać w niej prawie nago
witam - ja mam od dwóch lat taką pościel - z tych droższych- mnie nie gryzie , ale w rodzinie mam kuzynkę ,która nie moze pod tą pościelą spać. Tak jak miauka zaznaczyła powinno się spać na golaska i nie każdy wtedy to trawi( a i nie każda pościel gryzie ) .
Kołdrę zimową i podwójne prześcieradło daję do czyszczenia ,natomiast cienką ,letnią kołdrę i poduszki piorę w pralce . Koszt prania w pralni - 18 zł za sztukę .
Kupiliśmy taką pościel na pokazie dla nas i dla córki. Kosztowała sporo. W niedługim czasie córka miała testy i się okazało, że jest uczulona na wełnę. Powlekam ją korą i zgodnie z zaleceniem lekarza - często piorę. Przy każedej zmianie obleczenia staram się ją trzepać na podwórku (jak pogoda pozwoli). Kurzu przy tym co niemiara, a na pokazie facet zachwalał, że nie ima się jej tak kurz w porównaniu z innymi. Totalna bzdura! Mąż mówi, że jeszcze trochę to nie będzie co trzepać. Mnie osobiście drażni ten zapach wełny i jest ona mimo wszystko trudniejsza do utrzymania w czystości od zwykłej. Używam ją tylko zimą. Szczerze mówiąc teraz jakbym miała ją kupić to mocno bym się nad tym zastanowiła.
Na tych pokazach cena jest wysoka i dla mnie nie do przyjęcia ale w sklepach jest równiez i o wiele tańsza.Mam problemy z bolącym biodrem i kręgosłupem i stąd pomysł z tą pościelą.Znajoma własnie taki komplet zakupiła na pokazie i poleca mi bardzo-boję się jednak by nie wywalić pieniędzy w błoto.
A na kręgosłup to nie lepiej dobry materac na łóżko? Bo jak to się ma do biodra to nie wiem
W dobry materac już zainwestowałam-kieszonkowy ze strefami itp.
Ja mam pościel od lipca (sierpnia ) 2004 r. Dostałam ją właśnie dlatego ,że miałam problem z kręgosłupem.
W listopadzie 2004 przeszłam jedną operację ,a w kwietniu br drugą operację kręgosłupa.
Nie działa ta pościel cudotwórczo !!
Tak jak Ekkore mówi ,lepiej wydać te pieniądze na materac np-magnetyczny.