Słuchajcie co my starzy możemy robić gdy nie ma naszych pociech???Jakaś impra ,kolacyjka ,wypad, remont??? Bo ja np dostalam przysłowiowego lenia!!! Na tapczanie siedzi leń nic nie robi cały dzień!!! Dobrze że wakacje trwają tylko 2 miesiące
Skoro dzieci odpoczywają, to Wy również odpocznijcie. Relaks też jest potrzebny. Impra, kolacyjka, spacery, fajna sprawa. Te 2 m-ce nietety szybko zlecą. Pa, pozdrówka :-)
Moje 18 letnie dziecko wyjeżdża za tydzień .Z mężem wyprowadzamy się na działkę i będziemy delektować się przyrodą.Wszystkie warzywka mam pod ręką ,a jak jedzonko smakuje na swieżym powietrzu mmmmm.
Oj Aguś - ja też marzę o paru dniach bez dzieci. Mąż wiecznie na wyjazdach a ja sama z pociechami. Ale one dopiero za parę lat pojadą same na wakacje. Teraz się wiecznie o cos ze sobą kłócą (jedna ma 6, druga 2 lata)!! Pozdrawiam odpoczywających i leniuchujących sobie na zielonej trawce!!!
A ja mam fajnie, bo razem z dzieciakami (trzech chłopaków) mamy podobne hobby. Możemy wybierać między jaskiniami (średni właśnie kurs na grotowałaza robi), turniejami rycerskimi (wiecie jaka to frajda szukać przepisów ze średniowiecza i probować to jeść!), no i wędrówki po kraju. A najlepsze jest to, że w tych "sportach" wiek nie gra roli. W odtwórstwie historycznym można spotkać ludzi od 0 do 80 lat (rodzice z niemowlakam też uczestniczą w turniejach). I jeszcze jedna ciekawostka - w ubraniach szytych na wzór średniowieczny (koniecznie z tkanin historycznych, czyli lnu i wełny) jest chłodniej niż we współczesnych negliżach! Poważnie! A nakrycie głowy w postaci białej chusty to po prostu rewelacja. Wygląda to m.in. tak: http://freha.pl/download.php?id=3796
Hej, trylobicik, wszystkie te sposoby spedzania czasu sa wspaniale, ale to "odtworstwo historyczne" musi byc fascynujace :) Napisz, prosze, wiecej albo podaj jakies linki. Z gory dziekuje i pozdrawiam :)
Cieszę się, że Cię to zaciekawiło. Potocznie nazywamy to ruchem rycerskim, ale większość grup, czyli tzw. bractw rycerskich (choć nie odtwarza się tylko średniowiecza), dąży obecnie do jak najlepszego odtworzenia kultury materialnej swojej ulubionej epoki. Jeśli chcesz się w to bawić, to najlepiej znaleźć blisko działające bractwo (a jest ich sporo w Polsce), przyjść, zobaczyć "czym to się je". Polecam też różne imprezy z udziałem odtwórców - najbliższa to Grunwald (15 lipca), w Brzegu Opolskim ma coś być 22-23 lipiec. Mnóstwo informacji jest na stronach: www.bagrit.pl, freha.pl. Na http://ghen.vipserv.org/bractwo/index.php?id=galeria są zdjęcia z turnieju w Górze Śląskiej (tam byliśmy niedawno, niestety większość strony jeszcze nie działa, muszę pogonić dziecię, żeby coś z tym zrobił). Jeśli mogę w czymś jeszcze pomóc to pytaj na maila hana-61@o2.pl. Aha - nasze bractwo to Strzelińska Chorągiew Zaciężna Michała Archanioła. Skąd jesteś, to mogę podpowiedzieć, gdzie sie zgłosić. POzdrawiam Hanka
Dzieki sliczne za linki. Z przyjemnoscia poogladalam i poczytalam. I z pewnoscia niejeden raz jeszcze tam zerkne.... Chetnie bym sie tym bardziej aktywnie zainteresowala, ale nie mieszkam w Polsce, wiec w tej sytuacji ogranicze sie do kibicowania.... Ale chetnie poczytam, jesli bys miala ochote wiecej na ten temat napisac.... P.S. Wspaniale jest, gdy dzieci podzielaja pasje rodzicow
Słuchajcie co my starzy możemy robić gdy nie ma naszych pociech???Jakaś impra ,kolacyjka ,wypad, remont??? Bo ja np dostalam przysłowiowego lenia!!!
Na tapczanie siedzi leń nic nie robi cały dzień!!! Dobrze że wakacje trwają tylko 2 miesiące
Skoro dzieci odpoczywają, to Wy również odpocznijcie. Relaks też jest potrzebny. Impra, kolacyjka, spacery, fajna sprawa. Te 2 m-ce nietety szybko zlecą. Pa, pozdrówka :-)
A pamiętacie piosenkę Kazika "pojechały dzieci....' bierzcie przykład!!
A ja się wzięłam za remont mieszkania
. No i gotuję różne różności, których na tzw. codzień bym nie mogła, bo moje wybredne dziecię by nie ruszyło...
Reeeeeeeety ale wapniaczka, ...



Podpisał
Wapniak Przelasowany Wykruszony
Janek
Moje 18 letnie dziecko wyjeżdża za tydzień .Z mężem wyprowadzamy się na działkę i będziemy delektować się przyrodą.Wszystkie warzywka mam pod ręką ,a jak jedzonko smakuje na swieżym powietrzu mmmmm.
Racja ...ja na działce sobie gotuję (...jak nie muszę w domu dla ...trzech "degustatorek"). A jak smakuje.....mhmhmhm..
Janek
No własnie my też sobie podjadamy na co mamy teraz ochotę.Nie muszę szukać wędlinek bez żyłek ,a pasztecik prochowicki jest teraz zakazany
Ja wprost marzę o urlopie bez dzieci ale na razie to niemożliwe więc mam prośbę poleniuchuj choć troszkę za mnie
Oj Aguś - ja też marzę o paru dniach bez dzieci. Mąż wiecznie na wyjazdach a ja sama z pociechami.
Ale one dopiero za parę lat pojadą same na wakacje. Teraz się wiecznie o cos ze sobą kłócą (jedna ma 6, druga 2 lata)!!
Pozdrawiam odpoczywających i leniuchujących sobie na zielonej trawce!!!
ale masz fajnie trylobcik juz ci zazdroszcze
Hej, trylobicik, wszystkie te sposoby spedzania czasu sa wspaniale, ale to "odtworstwo historyczne" musi byc fascynujace :) Napisz, prosze, wiecej albo podaj jakies linki.
Z gory dziekuje i pozdrawiam :)
POzdrawiam
Hanka
Dzieki sliczne za linki. Z przyjemnoscia poogladalam i poczytalam. I z pewnoscia niejeden raz jeszcze tam zerkne....
Chetnie bym sie tym bardziej aktywnie zainteresowala, ale nie mieszkam w Polsce, wiec w tej sytuacji ogranicze sie do kibicowania....
Ale chetnie poczytam, jesli bys miala ochote wiecej na ten temat napisac....
P.S. Wspaniale jest, gdy dzieci podzielaja pasje rodzicow