Mam pytanie do bardziej doświadczonych mam niż ja, proszę podpowiedzcie mi co podawać do jedzenia dziecku kiedy ono gorączkuje i w zasadzie nic nie chce jeść. Jak postępować? Nie ma dużej gorączki bo tylko 38 st (jest zaszczepiony hipkiem- dlatego organizm walczy) ale widzę , że się męczy, psiknęłam w gardełko tantum verde, posmarowałm piersiątka i plecki pulmex baby i podałam nurofen w syropku. Ale boję się, że nic nie je i nie wiem co robić. Proszę podpowiedzcie mi jakieś dobre rady.
Kasiu, dbaj żeby dzieciątko dużo piło,ważne żeby się nie odwodniło. Apetyt przyjdzie z czasem, teraz organizm ma mieć siły na walkę z zarazkami a nie trawieniem. Pozdrawiam. Ewentualnie zimne okłady ręcznikiem zmoczonym w zimnej wodzie na czoło.
Popieram, niech dużo pije. Apetyt przyjdzie z czasem. Może spróbować malutką porcję ulubionego dania? Mój Synek lubił miód i tak z łyżeczkę zawsze chętnie zjadł. Oczywiście później myłam ząbki. Dawało to trochę energii i umilało chorobę. Ważne tylko, czy dziecko nie jest uczulone na miód.
Kasiu nie martw sie, tak jak poprzedniczki radze dac cos do picia a do jedzenia tylko jesli juz jesc chce: cos lekkiego co maluszek lubi. Moje lubily zimnego arbuza podjadac...Dzieci maja dobre wyczucie czego im trzeba, a jak wyzdrowieje to bedzie jadl za trzech, obiecuje!
Mam pytanie do bardziej doświadczonych mam niż ja, proszę podpowiedzcie mi co podawać do jedzenia dziecku kiedy ono gorączkuje i w zasadzie nic nie chce jeść. Jak postępować? Nie ma dużej gorączki bo tylko 38 st (jest zaszczepiony hipkiem- dlatego organizm walczy) ale widzę , że się męczy, psiknęłam w gardełko tantum verde, posmarowałm piersiątka i plecki pulmex baby i podałam nurofen w syropku. Ale boję się, że nic nie je i nie wiem co robić. Proszę podpowiedzcie mi jakieś dobre rady.
Kasiu, dbaj żeby dzieciątko dużo piło,ważne żeby się nie odwodniło. Apetyt przyjdzie z czasem, teraz organizm ma mieć siły na walkę z zarazkami a nie trawieniem.
Pozdrawiam. Ewentualnie zimne okłady ręcznikiem zmoczonym w zimnej wodzie na czoło.
Popieram, niech dużo pije. Apetyt przyjdzie z czasem. Może spróbować malutką porcję ulubionego dania? Mój Synek lubił miód i tak z łyżeczkę zawsze chętnie zjadł. Oczywiście później myłam ząbki. Dawało to trochę energii i umilało chorobę. Ważne tylko, czy dziecko nie jest uczulone na miód.
Kasiu nie martw sie, tak jak poprzedniczki radze dac cos do picia a do jedzenia tylko jesli juz jesc chce: cos lekkiego co maluszek lubi. Moje lubily zimnego arbuza podjadac...Dzieci maja dobre wyczucie czego im trzeba, a jak wyzdrowieje to bedzie jadl za trzech, obiecuje!
W jakim wieku jest Twoje dziecko?Jeśli to już możliwe można iść do restauracji,tam napewno coś dziubnie (wiadomo atrakcja).