kochani pomóżcie bo nie wiem co dalej robić,mam straszny zapach łoża,tamgdzie sięchowa pościel.Ja jej tam nie chowam ale w tym miejscu,taki zapach od tych klei,czy od tej plyty pilśniowej,wkladalam izapachy, i myje ,dezodorantem i nic nie pomaga,Może ktos mial taki problem.Z góry dziękuję.
kochani pomóżcie bo nie wiem co dalej robić,mam straszny zapach łoża,tamgdzie sięchowa pościel.Ja jej tam nie chowam ale w tym miejscu,taki zapach od tych klei,czy od tej plyty pilśniowej,wkladalam izapachy, i myje ,dezodorantem i nic nie pomaga,Może ktos mial taki problem.Z góry dziękuję.
Spalić kadzidło z lubianym zapachem,lub umieścić coś nasączone np.olejkiem sandałowym ,jeśli lubisz.
Wydaje mi się że to musi samo się wywietrzyć. Tak samo jest z nowymi meblami.
wietrzyc takze wietrze,nie próbowalam tylko tego kadzidelka,musze spróbowac