Nie jestem znawczynią i może to coś normalnego ale mnie dzisiaj moja 10cio miesięczna podopieczna miło zaskoczyła. Od miesiąca raczkuje i trzeba na nią uważać, tak więc mówi się jej że czegoś "nie wolno" ruszac czy do barierek podchodzic, oczywiście na poczatku kilak razy tak trzeba było i zawsze się przy tym złościła. A dzisiaj mnie zaskoczyła. Podeszła do opartych o ścianę pochodni ogrodowych i już sięgneła do nich rączkami, stałam obok i tylko powiedziałam "nie wolno" popatrzyła na mnie,potem na te pochodnie, zrobiła niezadowoloną minę i...odeszła od nich. Naprawdę mnie to dzieciątko dzisiaj mile zaskoczyło. I tym chciałam się podzielić, może dla mam to nic nie zwykłego ale ja byłam mile zaskoczona.
No prosze-Tylko pogratulowac opiekunce umiejetnej nauki maluszka.Moja corcia jak mowie nie wolno-zawacha sie popatrzy ,a i tak rusza -chodzi tu o klawiature komputera i myszke-bo do tego ja tak ciagnie i cały dzien jej głowny kierunek to własnie to. Ma juz 12mies,i choc Dałam jej stara zepsuta klawiature do zabawy,to ta wogole ja nie interesuje.Trzeba dzieciaczkowi od małego mowic co mozna a czego nie:))))
i mnie bardzo cieszy że Gosia jest taka, że potrafi się sama zajać jakąś zabawką i że jest taka grzeczna i usłuchana. Jej starsza siostra(ma inną opiekunkę) jest trasznie rozpieszczona, poprostu okropnie. U niej nie ma słowa nie wolno, czy nie można. Jak coś chce to trzeba jej to dać i koniec, a spróbuj jej czegoś zabronić. I tym bardziej jestem taka dumna z siebie że Gosia taka nie jest:)
Nie jestem znawczynią i może to coś normalnego ale mnie dzisiaj moja 10cio miesięczna podopieczna miło zaskoczyła. Od miesiąca raczkuje i trzeba na nią uważać, tak więc mówi się jej że czegoś "nie wolno" ruszac czy do barierek podchodzic, oczywiście na poczatku kilak razy tak trzeba było i zawsze się przy tym złościła. A dzisiaj mnie zaskoczyła. Podeszła do opartych o ścianę pochodni ogrodowych i już sięgneła do nich rączkami, stałam obok i tylko powiedziałam "nie wolno" popatrzyła na mnie,potem na te pochodnie, zrobiła niezadowoloną minę i...odeszła od nich. Naprawdę mnie to dzieciątko dzisiaj mile zaskoczyło. I tym chciałam się podzielić, może dla mam to nic nie zwykłego ale ja byłam mile zaskoczona.
tak, tak dzieci szybko sie ucza...nieraz i szybko zapominaja
zycze jeszcze wielu milych wrazen z maluszkiem. Serdecznie pozdrawiam
No prosze-Tylko pogratulowac opiekunce umiejetnej nauki maluszka.Moja corcia jak mowie nie wolno-zawacha sie popatrzy ,a i tak rusza -chodzi tu o klawiature komputera i myszke-bo do tego ja tak ciagnie i cały dzien jej głowny kierunek to własnie to. Ma juz 12mies,i choc Dałam jej stara zepsuta klawiature do zabawy,to ta wogole ja nie interesuje.Trzeba dzieciaczkowi od małego mowic co mozna a czego nie:))))
i mnie bardzo cieszy że Gosia jest taka, że potrafi się sama zajać jakąś zabawką i że jest taka grzeczna i usłuchana. Jej starsza siostra(ma inną opiekunkę) jest trasznie rozpieszczona, poprostu okropnie. U niej nie ma słowa nie wolno, czy nie można. Jak coś chce to trzeba jej to dać i koniec, a spróbuj jej czegoś zabronić. I tym bardziej jestem taka dumna z siebie że Gosia taka nie jest:)
Czyli wszystko tak jak powinno być. Rewelacyjna "nauczycielka" i pojętna "uczennica".Brawo dla obu pań.