Szukam przepisu na ciasteczka- kruche- ale nie takie wyciskane foremkami z rozwałkowanego ciasta. Chodzi mi o coś jak "Pieguski" z różnymi dodatkami? Które ciasteczka z WŻ proponujecie?
A może coś takiego? Ciasteczka Carlene. 1kostka masła, 1/2 szkl. cukru, 1/2 szkl. brązowego cukru, 2 łyżki jogurtu naturalnego, zapach waniliowy. 1 szkl. płatków owsianych, 1.5-2szkl. mąki, 1/2 łyżeczki sody, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1/2 szklanki rodzynek w czekoladzie. (tu inwencja własna- ja dodaję jakie mam pod ręką bakalie i nasiona). Miękkie masło utrzyj mikserem z cukrem, brązowym cukrem, paroma kropelkami zapachu, sodą, proszkiem na pulchną masę. Dodaj jogurt i jeszcze raz dokładnie wymieszaj. Dosyp płatki owsiane i ręką już połącz je z masą.Stopniowo dosypuj mąkę, cały czas zagniatając, aż otrzymasz miękkie ale nie klejące się do rąk ciasto. Na koniec dodaj rodzynki. Odrywaj kawałki ciasta i lep kuleczki o średnicy ok. 3cm. Każdą spłaszczaj między dłońmi. Układaj na blasze w parocentymetrowej odległości (rosną) i piecz w nagrzanym do 180st piekarniku na złoty kolor (ok 15min.) Odczekać parę minut przed zdjęciem z blachy- są miękkie i łatwo je uszkodzić. Po wystygnięciu twardnieją (ale bez przesady). Można przechowywać w puszce przez 2 tyg. Teraz robię je rzadziej ale na początku co 2 dni i znikały. Przepis pochodzi z Gazety Wyborczej sprzed 100 lat i jest autorstwa Pani Kingi Błaszczyk Wójcickiej a w zasadzie jej znajomej Kanadyjki Carlene. Pozdrówka Hiacynta. Aha zdarza się, że się rozlewają i zlewają ze sobą jak piekarnik jest niedogrzane ale na smak nie rzutuje.
Szukam przepisu na ciasteczka- kruche- ale nie takie wyciskane foremkami z rozwałkowanego ciasta. Chodzi mi o coś jak "Pieguski" z różnymi dodatkami? Które ciasteczka z WŻ proponujecie?
http://wielkiezarcie.com/przepis10366.html
Są fantastyczne. :-)
Skoro tak mówisz, to takie zrobię:) Mam dużo różnych bakali i owoców kandyzowanych dlatego szukam właśnie takich ciasteczek:)
Aha, tylko uwazaj bo te ciastka bardzo szybko sie pieka. I warto dodac kilka kropel aromatu. Sa pyszne.
Dzięki za ostrzeżenie:) Wieczorem będę piekła:D
A może coś takiego?
Ciasteczka Carlene.
1kostka masła, 1/2 szkl. cukru, 1/2 szkl. brązowego cukru, 2 łyżki jogurtu naturalnego, zapach waniliowy. 1 szkl. płatków owsianych, 1.5-2szkl. mąki, 1/2 łyżeczki sody, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1/2 szklanki rodzynek w czekoladzie. (tu inwencja własna- ja dodaję jakie mam pod ręką bakalie i nasiona).
Miękkie masło utrzyj mikserem z cukrem, brązowym cukrem, paroma kropelkami zapachu, sodą, proszkiem na pulchną masę. Dodaj jogurt i jeszcze raz dokładnie wymieszaj. Dosyp płatki owsiane i ręką już połącz je z masą.Stopniowo dosypuj mąkę, cały czas zagniatając, aż otrzymasz miękkie ale nie klejące się do rąk ciasto. Na koniec dodaj rodzynki. Odrywaj kawałki ciasta i lep kuleczki o średnicy ok. 3cm. Każdą spłaszczaj między dłońmi. Układaj na blasze w parocentymetrowej odległości (rosną) i piecz w nagrzanym do 180st piekarniku na złoty kolor (ok 15min.) Odczekać parę minut przed zdjęciem z blachy- są miękkie i łatwo je uszkodzić. Po wystygnięciu twardnieją (ale bez przesady). Można przechowywać w puszce przez 2 tyg.
Teraz robię je rzadziej ale na początku co 2 dni i znikały. Przepis pochodzi z Gazety Wyborczej sprzed 100 lat i jest autorstwa Pani Kingi Błaszczyk Wójcickiej a w zasadzie jej znajomej Kanadyjki Carlene.
Pozdrówka Hiacynta.
Aha zdarza się, że się rozlewają i zlewają ze sobą jak piekarnik jest niedogrzane ale na smak nie rzutuje.
O! Brzmi super, już zapisuję i napewno w weekend wypróbuję, dzięki hiacynto!:)