Nasz ukochany samochodzik zdurniał. Jak jest upał, jeździ jak złoto. Jak jest wilgotno- ni hu,hu. Nadmieniam, że świece i przewody do nich wymieniliśmy, u elektryka był 3 razy, nawet gościu nie wziął pieniędzy ostatnim razem. Moja koleżanka twierdzi, że to moduł ( nie mam pojęcia co to jest). Możer ktoś z Was miał taki problem?
Może pasek rozrządu się poluzował? Albo coś z zapłonem? Mój gracik stał dziś na awaryjnych na skrzyżowaniu przez 10 minut, bo odmówił posłuszeństwa. Na wyższym biegu chodzi jak ta lala, przy niższym obroty mu spadają prawie do zera i strasznie go dusi. Kiedyś miałam podobny problem i okazało się że po stłuczce rozregulowała się instalacja gazowa. Wystarczyło tylko ustawić obroty. Natomiast teraz niezależnie od tego, czy chodzi na gazie, czy na benzynie, coś z nim nie tak. Jeszcze nie sprawdzałam świec, ale nie sądzę, bo były niedawno wymieniane.
Nasz ukochany samochodzik zdurniał. Jak jest upał, jeździ jak złoto. Jak jest wilgotno- ni hu,hu. Nadmieniam, że świece i przewody do nich wymieniliśmy, u elektryka był 3 razy, nawet gościu nie wziął pieniędzy ostatnim razem. Moja koleżanka twierdzi, że to moduł ( nie mam pojęcia co to jest). Możer ktoś z Was miał taki problem?
Może pasek rozrządu się poluzował? Albo coś z zapłonem?
Mój gracik stał dziś na awaryjnych na skrzyżowaniu przez 10 minut, bo odmówił posłuszeństwa. Na wyższym biegu chodzi jak ta lala, przy niższym obroty mu spadają prawie do zera i strasznie go dusi. Kiedyś miałam podobny problem i okazało się że po stłuczce rozregulowała się instalacja gazowa. Wystarczyło tylko ustawić obroty. Natomiast teraz niezależnie od tego, czy chodzi na gazie, czy na benzynie, coś z nim nie tak. Jeszcze nie sprawdzałam świec, ale nie sądzę, bo były niedawno wymieniane.
i do góry!!! Może ktoś coś wie?