Witam. jestem juz od jakiegos czasu w WŻ a sie nie przywitałam;-[ teraz nadrabiam i pozdrawiam wszystkich ;-].. Moi drodzy, dobrzy ludzie pomóżcie! dziewiec m-cy temu urodziłam córeczke i cos zaczeło sie dziac niedobrego z moja psychika.Byłam u lekarza, stwierdzil lekka depresje poporodowa i zalecił wizyte u pzychologa ,ale na kase chorych terminnnyyy! a na wizyte prywatną mnie nie stac. Prosze jesli macie adres jakiejs stony. gdzie mogłabym porozmawiac z jakims specjalista podajcie mi prosze;-] dziekuje za pomoc.
przede wszystkim musisz zacząc spędzac trochę czasu bez małej.pamiętaj że dziecko ma nie tylko mamę, ale i tatę czy babcię.zapewniam cię że nic się nie stanie jeśli wyjdziesz gdzieś z koleżankami,lub z mężem bez dziecka.poza tym ciesz się macierzyństwem,bo dzieci tak szybko dorastają.
Hej ciacho, pozdrawiam serdecznie! Niestety nie mieszkam w Polsce wiec nie znam potrzebnych adresow (typ z internetem jest swietny! W ostatecznosci skorzystanie z porady telefonu zaufania jesli istnieje taka mozliwosc - moglaby sekundarnie pomoc) ale wiem cos o depresji poporodowej. Otoz jej przyczyna lezy nie tylko w psychice ale jest bardzo zwiazana z burza hormonow ktora ma miejsce w Twoim organizmie. Bardzo sprawdza sie terapia kombinowana tzn.: terapia psychologiczna i specjalne leki. Oczywiscie musialabys sie w sprawie tychze zwrocic o pomoc do Twojego zaufanego ginekologa czy tez lekarza ogolnego. Wiem ze wiele ludzi obawia sie takich lekow (szczegolnie na przyklad karmiac) sadzac ze szkodza czy tez uzalezniaja ale o ile wiem to juz dawno nie jest aktualne (oczywiscie nie mowie to o ciezkich lekach psychotropowych) ale ich sie przy leczeniu depresji rownierz okoloporodowej nie uzywa. Ciesze sie bardzo ze szukasz pomocy bo warto - z tego dolka mozna wyjsc i nie trzeba sie meczyc czy tez czekac az samo przejdzie - jak wiele osob jeszcze 10 lat temu myslalo. Z jednej strony lekka depresja poporodowa jest stanem naturalnym u bodajze 80% Matek ale zawsze dobrze jest sobie pomoc. Chodzi o to ze czesto (przy nieleczeniu) taka zwykla depresja moze sie przeksztalcic w "prawdziwa depresje" gdyz stres czy problemy "z przeszlosci" albo i zwykle zwiazane z nowa sytuacja w rodzinie moga ja zaostrzyc.
Wazna jest tez postawa Twojej Rodziny - trzymajcie sie razem ale dobrze by bylo gdby "zyczliwa Babcia" nie przedobrzala z pomoca - to Ty jestes Mama coreczki i poprzez opieke nad Nia poglebi sie wasza wiez a i Ty lepiej sie znajdziesz w nowej roli. Pomoc jest dobra ale z umiarem i bez zbednej nadopiekunczosci. Bardzej moze nawet pomaga swiadomosc bycia kochana i potrzebna a nie "odstawienia na boczny tor" co czasem sie zdarza gdy cala uwaga czlonkow Rodziny skupia sie na Noworodku. Ale tutaj najwazniejsza jest chyba rola i pomoc Twojego Partnera.
Zycze Ci z calego serca powodzenia , trzymam kciuki sle buziaki i zycze zdrowia Tobie i coreczce.
mój adres mailowy jest również w ,,uzytkownikach''-gdybyś chciała pogadać -daj znać;))) Jestem po takiej depresjii-która właśnie z poporodowej przekształciła się w ,,normalną''. Do tej pory nie do końca jest super-ale jest o niebo lepiej w porównaniu z tym co było... Jeśli chcesz pogadać-napisz. Popieram zdanie Dorotki-rodzina ma olbrzymie znaczenie-moze zarówno pomóc,jak i nie przemyslanym słowem dobić... Życzę ci tej wewnętrznej siły ,która pozwoli Ci stawić czoła obowiązkom i życ na przekór złym myślom i nieodpowiedzialnym komentarzom otoczenia-pozdrawiam serdecznie-Aga
A moze wystarczy wygadanie się? Nie proponuję Ci na forum, bo to bardzo osobiste. Ale może znajdziesz kogoś na podstawie naszych wypowiedzi, kto odpowiadałby Tobie, komu gotowa byłabyś zaufać, a kto chciałby Cię wysłychać, z jednej strony przytulić, a z drugiej dać kopa, abyś się zmobilizowała. I psycholog i my obce Tobie osoby. jakby co służę swoją osobą.
Chosiaż jestem "chłopem" rozumiem Cie doskonale, posłuchaj rad Doroty i Ekkore, wygadać się to dobra rzecz, a wygadanie sie "na ucho" (czyli na GG) też pomoże Tobie i ułatwi "wylanie" z siebie wszystkich wątpliwośći i problemów. Spróbuj też sięgnąć trocheędo jakiejś literatury nie koniecznie do tej fachowej, do tej lekkiej poczytaj może na pocąatek ...moje wierszyki i moę doczekasz sie, że kiedyś Twoja Córeczka napisze o Tobie i Tobie takie wierszyki. Nie jesteś sama, faktycznie takie problemy ma teraz wiele kobiet tylko one NIE CHCA POMOCY, Ty chcesz pomocy bo juyż zdajewsz sobie sprawe z tego, że jesteś matka, a chcesz być MAMĄ, a to jest najważniejsze. Może to i Ciebie i Dziewczyny zaskoczy ...moje GG i e-mail jest i dla Ciebie. Pozdrawiam i Masz ode mnie , będzie dobrze, bo Ty tego chcesz i Wiesz czego chcesz. Janek
Witam. jestem juz od jakiegos czasu w WŻ a sie nie przywitałam;-[ teraz nadrabiam i pozdrawiam wszystkich ;-].. Moi drodzy, dobrzy ludzie pomóżcie! dziewiec m-cy temu urodziłam córeczke i cos zaczeło sie dziac niedobrego z moja psychika.Byłam u lekarza, stwierdzil lekka depresje poporodowa i zalecił wizyte u pzychologa ,ale na kase chorych terminnnyyy! a na wizyte prywatną mnie nie stac. Prosze jesli macie adres jakiejs stony. gdzie mogłabym porozmawiac z jakims specjalista podajcie mi prosze;-] dziekuje za pomoc.
Wrzuć w google hasło depresja poporodowa, na pewno znajdziesz coś dla siebie. Pozdrawiam!
przede wszystkim musisz zacząc spędzac trochę czasu bez małej.pamiętaj że dziecko ma nie tylko mamę, ale i tatę czy babcię.zapewniam cię że nic się nie stanie jeśli wyjdziesz gdzieś z koleżankami,lub z mężem bez dziecka.poza tym ciesz się macierzyństwem,bo dzieci tak szybko dorastają.
Hej ciacho, pozdrawiam serdecznie! Niestety nie mieszkam w Polsce wiec nie znam potrzebnych adresow (typ z internetem jest swietny! W ostatecznosci skorzystanie z porady telefonu zaufania jesli istnieje taka mozliwosc - moglaby sekundarnie pomoc) ale wiem cos o depresji poporodowej. Otoz jej przyczyna lezy nie tylko w psychice ale jest bardzo zwiazana z burza hormonow ktora ma miejsce w Twoim organizmie. Bardzo sprawdza sie terapia kombinowana tzn.: terapia psychologiczna i specjalne leki. Oczywiscie musialabys sie w sprawie tychze zwrocic o pomoc do Twojego zaufanego ginekologa czy tez lekarza ogolnego. Wiem ze wiele ludzi obawia sie takich lekow (szczegolnie na przyklad karmiac) sadzac ze szkodza czy tez uzalezniaja ale o ile wiem to juz dawno nie jest aktualne (oczywiscie nie mowie to o ciezkich lekach psychotropowych) ale ich sie przy leczeniu depresji rownierz okoloporodowej nie uzywa. Ciesze sie bardzo ze szukasz pomocy bo warto - z tego dolka mozna wyjsc i nie trzeba sie meczyc czy tez czekac az samo przejdzie - jak wiele osob jeszcze 10 lat temu myslalo. Z jednej strony lekka depresja poporodowa jest stanem naturalnym u bodajze 80% Matek ale zawsze dobrze jest sobie pomoc. Chodzi o to ze czesto (przy nieleczeniu) taka zwykla depresja moze sie przeksztalcic w "prawdziwa depresje" gdyz stres czy problemy "z przeszlosci" albo i zwykle zwiazane z nowa sytuacja w rodzinie moga ja zaostrzyc.
Wazna jest tez postawa Twojej Rodziny - trzymajcie sie razem ale dobrze by bylo gdby "zyczliwa Babcia" nie przedobrzala z pomoca - to Ty jestes Mama coreczki i poprzez opieke nad Nia poglebi sie wasza wiez a i Ty lepiej sie znajdziesz w nowej roli. Pomoc jest dobra ale z umiarem i bez zbednej nadopiekunczosci. Bardzej moze nawet pomaga swiadomosc bycia kochana i potrzebna a nie "odstawienia na boczny tor" co czasem sie zdarza gdy cala uwaga czlonkow Rodziny skupia sie na Noworodku. Ale tutaj najwazniejsza jest chyba rola i pomoc Twojego Partnera.
Zycze Ci z calego serca powodzenia , trzymam kciuki sle buziaki i zycze zdrowia Tobie i coreczce.
Gdybys chciala pogadac jestem na skypie pod: tabathea....Jeszcze raz pozdrawiam serdecznie i glowa do gory nie jestes "odmiencem" badz wyjatkiem!
mój adres mailowy jest również w ,,uzytkownikach''-gdybyś chciała pogadać -daj znać;)))
Jestem po takiej depresjii-która właśnie z poporodowej przekształciła się w ,,normalną''.
Do tej pory nie do końca jest super-ale jest o niebo lepiej w porównaniu z tym co było...
Jeśli chcesz pogadać-napisz.
Popieram zdanie Dorotki-rodzina ma olbrzymie znaczenie-moze zarówno pomóc,jak i nie przemyslanym słowem dobić...
Życzę ci tej wewnętrznej siły ,która pozwoli Ci stawić czoła obowiązkom i życ na przekór złym myślom i nieodpowiedzialnym komentarzom otoczenia-pozdrawiam serdecznie-Aga
A moze wystarczy wygadanie się? Nie proponuję Ci na forum, bo to bardzo osobiste. Ale może znajdziesz kogoś na podstawie naszych wypowiedzi, kto odpowiadałby Tobie, komu gotowa byłabyś zaufać, a kto chciałby Cię wysłychać, z jednej strony przytulić, a z drugiej dać kopa, abyś się zmobilizowała. I psycholog i my obce Tobie osoby.
jakby co służę swoją osobą.
Chosiaż jestem "chłopem" rozumiem Cie doskonale, posłuchaj rad Doroty i Ekkore, wygadać się to dobra rzecz, a wygadanie sie "na ucho" (czyli na GG) też pomoże Tobie i ułatwi "wylanie" z siebie wszystkich wątpliwośći i problemów. Spróbuj też sięgnąć trocheędo jakiejś literatury nie koniecznie do tej fachowej, do tej lekkiej poczytaj może na pocąatek ...moje wierszyki i moę doczekasz sie, że kiedyś Twoja Córeczka napisze o Tobie i Tobie takie wierszyki.
, będzie dobrze, bo Ty tego chcesz i Wiesz czego chcesz.
Nie jesteś sama, faktycznie takie problemy ma teraz wiele kobiet tylko one NIE CHCA POMOCY, Ty chcesz pomocy bo juyż zdajewsz sobie sprawe z tego, że jesteś matka, a chcesz być MAMĄ, a to jest najważniejsze.
Może to i Ciebie i Dziewczyny zaskoczy ...moje GG i e-mail jest i dla Ciebie.
Pozdrawiam i Masz ode mnie
Janek