dziś rano w programie "Telekurier"pokazali chlopaka20 letniego,który rozpoczął swoja pierwszą pracę w hucie "Odlew Metal" w gorących piecach w Krakowie,pewnego dnia poszedł na nockę na 22.oo do pracy,a o 22.20 do domu chłopca zadzwonił brygadzista powiedzieć matce ,że jej syn jest poparzony ale przytomny. Pokazali tego biedaka - cały w bandażach ,łącznie z twarzą,ponieważ tylko 3 miejsca na jego ciele są wolne od poparzeń: stopy- bo miał obuwie ochronne zabezpieczające, dłonie - bo miał zabezpieczające rękawice i głowa bo na niej miał założony kask. W tej chwili jest po 3 operacji wszczepienia skóry cielęcej - taki opatrunek wystarcza jedynie na 5 dni, a nastepnie znów musi być operowany : ściągają mu tę skórę i wszczepiają nową i tak do czasu ,aż odbuduje się jego system .. nie pamiętam jaki tam fachowo określany. To nie koniec on posiadarzadką grupę krwi Rh-"0" -krwi brakuje. Najbardziej lekarze obawiają się ,tego,że gdy przeżyje 30 dzień może nastąpić wielki kryzys,ponieważ jest to czas ,kiedy organizm nie ma już siły do walki , następuje blokada , bo organizm jest wyczerpany calkowicie i może zakończyć się ona śmiercią. Temu młodzieńcowi potrzeba komoryhiperbarycznej, taka jak posiada nasza siemianowicka oparzeniówka (chłopak nie nadaje się do transportu) ,koszt takiej komory to2mln zlotych - tyle wynosi koszt jego życia,jego przetrwania.
wybaczcie,że zawracam wam głowę, wiadomo ,każdy z nas ma swoje własne problemy,ale ja już przeżyłam śmierć dziecka ,znam smak rozpaczy i bólu,postanowiłam to wszystko napisać myśląc,mając nadzieję, że może jakoś jesteśmy w stanie pomóc temu biedakowi , może jakś kwesta... no nie wiem ,może macie jakiś pomysł? i choć zdaję sobie sprawę ztego,że będą tu glosy na "nie" to chętnie poczekam na wasze opinie. inka21
inko masz rację , konieczna jest pomoc dla niego . Oglądałam ten telekurier również. My możemy zrobić tak niewiele , bo jedynie stworzyć jakieś konto i wpłacać dla na niego , z przeznaceniem dla chorego . Ale wg mnie tu jest potrzebna pomoc firm , które mają fundusze i mogą pomóc w zakupie tej komory dla Małopolski , ponieważ obecnie są tylko dwie takie w Polsce. Ja jestem za , a teraz czekajmy na dalsze głosy naszych WŻ.
Coś mi się wydaje, że aby zebrać tak dużą kwotę potrzebna jest "wielka" akcja z dużym nagłośnieniem. Zastanawiam się, czy taka komora jest wykorzystywana każdego dnia i czy możliwe by było przetransportowanie jej do innej miejscowości a po wykorzystaniu oddanie tą sama droga transportową. Zakładam, że przy takim rozwiązaniu koszty bedą znacznie niższe i dzieki temu może się to odbyc dużo szybciej. Oczywiście mogę się mylić, bo nie mam o tym bladego pojęcia, ale taka myśl zaświtała mi w głowie.
wydaje mi sie ze popoludniu jest powtórka porannego wydania programu o 20 w tvp3 - jesli możecie oglądnijcie ten reportaż, dziękuję wam jesteście kochane, myślę,czy nie zadzwonić do telewizji i może tam by coś powiedzieli wiecej na temat sposobu pomocy
Inka znam Twoje dobre serce, ale zebranie takiej sumy w tak krótkim czasie graniczy z cudem. Tym bardziej, że na codzień spotkamy się z wieloma takimi akcjami i ludzie są już nimi zmęczeni. Takie sprawy powinno załatwiać Państwo. Mam przykład mojego wujka. Jego życie kosztowało "tylko" 100000 zł. Nie udało się zebrać nawet połowy. Wujek zmarł, choć mógł żyć. Bahus
Moi drodzy można pomóc temu chłopcu również oddając krew. Z tego co wiem w każdym mieście w punkcie krwiodawstwa mozna chyba oddać krew na dowolna osobe - podając jej dane. Wtedy dostaje się takie zaświadczenie o tym że oddało się tu i tu - tyle i tyle krwi dla tej osoby i to zaświadczenie mozna przesłać do kogos kto doniesie je do szpitala gdzie lezy poszkodowany a oni juz bedą wiedziec co z tym zrobic.
dziś rano w programie "Telekurier"pokazali chlopaka20 letniego,który rozpoczął swoja pierwszą pracę w hucie "Odlew Metal" w gorących piecach w Krakowie,pewnego dnia poszedł na nockę na 22.oo do pracy,a o 22.20 do domu chłopca zadzwonił brygadzista powiedzieć matce ,że jej syn jest poparzony ale przytomny.
Pokazali tego biedaka - cały w bandażach ,łącznie z twarzą,ponieważ tylko 3 miejsca na jego ciele są wolne od poparzeń: stopy- bo miał obuwie ochronne zabezpieczające, dłonie - bo miał zabezpieczające rękawice i głowa bo na niej miał założony kask.
W tej chwili jest po 3 operacji wszczepienia skóry cielęcej - taki opatrunek wystarcza jedynie na 5 dni, a nastepnie znów musi być operowany : ściągają mu tę skórę i wszczepiają nową i tak do czasu ,aż odbuduje się jego system .. nie pamiętam jaki tam fachowo określany. To nie koniec on posiadarzadką grupę krwi Rh-"0" -krwi brakuje.
Najbardziej lekarze obawiają się ,tego,że gdy przeżyje 30 dzień może nastąpić wielki kryzys,ponieważ jest to czas ,kiedy organizm nie ma już siły do walki , następuje blokada , bo organizm jest wyczerpany calkowicie i może zakończyć się ona śmiercią.
Temu młodzieńcowi potrzeba komory hiperbarycznej, taka jak posiada nasza siemianowicka oparzeniówka (chłopak nie nadaje się do transportu) ,koszt takiej komory to2mln zlotych - tyle wynosi koszt jego życia,jego przetrwania.
wybaczcie,że zawracam wam głowę, wiadomo ,każdy z nas ma swoje własne problemy,ale ja już przeżyłam śmierć dziecka ,znam smak rozpaczy i bólu,postanowiłam to wszystko napisać myśląc,mając nadzieję, że może jakoś jesteśmy w stanie pomóc temu biedakowi , może jakś kwesta... no nie wiem ,może macie jakiś pomysł?
i choć zdaję sobie sprawę ztego,że będą tu glosy na "nie" to chętnie poczekam na wasze opinie. inka21
inko masz rację , konieczna jest pomoc dla niego . Oglądałam ten telekurier również. My możemy zrobić tak niewiele , bo jedynie stworzyć jakieś konto i wpłacać dla na niego , z przeznaceniem dla chorego . Ale wg mnie tu jest potrzebna pomoc firm , które mają fundusze i mogą pomóc w zakupie tej komory dla Małopolski , ponieważ obecnie są tylko dwie takie w Polsce. Ja jestem za , a teraz czekajmy na dalsze głosy naszych WŻ.
Mój Boże to straszne, dobrze by bylo żeby podali jakiś numer konta.
Coś mi się wydaje, że aby zebrać tak dużą kwotę potrzebna jest "wielka" akcja z dużym nagłośnieniem. Zastanawiam się, czy taka komora jest wykorzystywana każdego dnia i czy możliwe by było przetransportowanie jej do innej miejscowości a po wykorzystaniu oddanie tą sama droga transportową. Zakładam, że przy takim rozwiązaniu koszty bedą znacznie niższe i dzieki temu może się to odbyc dużo szybciej. Oczywiście mogę się mylić, bo nie mam o tym bladego pojęcia, ale taka myśl zaświtała mi w głowie.
Oczywiście, że dołącze się do pomocy-dajcie tylko sygnał jak-a może skontaktować się z rodziną i ona coś poradzi?
Chętnie się dołączę, tylko w jaki sposób to zrobić nie mam pojęcia. Ale jestem za i gotowa się włączyć natychmiast.
wydaje mi sie ze popoludniu jest powtórka porannego wydania programu o 20 w tvp3 - jesli możecie oglądnijcie ten reportaż, dziękuję wam jesteście kochane, myślę,czy nie zadzwonić do telewizji i może tam by coś powiedzieli wiecej na temat sposobu pomocy
jestem całym sercem za!!jeżeli będę mogła coś z siebie dać dla tego dziecka dam
Ja też chętnie pomogę, czekam na wiadomość jak?
I ja sie dołaczę.
jestem za a najlepiej jakby można wysłać SMS-a
Można obejrzeć nawet teraz (ja w goglach wrzuciłem hasło"telekurier" i na dacie 05.09.2006. kliknąłem tytuł reportażu "Poparzony".
Janek
http://www.tvp.pl/telekurier/kur_22.wmv zobaczcie sami
Właśnie widziałam program coś strasznego-czy jest możliwość pomocy przez sms-lub założone konto?Gdy coś będziesz wiedziała to daj znać.
Chętnie się przyłącze żeby pomóc Inko tylko trzeba założyć konto i podać do wiadomości wszystkim Wżetowiczom pozdrawiam dankarz
napisałam do redakcji,czekam na odpowiedź, na razie to tyle co moglam zrobić w tej sprawie,
Inka znam Twoje dobre serce, ale zebranie takiej sumy w tak krótkim czasie graniczy z cudem. Tym bardziej, że na codzień spotkamy się z wieloma takimi akcjami i ludzie są już nimi zmęczeni. Takie sprawy powinno załatwiać Państwo. Mam przykład mojego wujka. Jego życie kosztowało "tylko" 100000 zł. Nie udało się zebrać nawet połowy. Wujek zmarł, choć mógł żyć.
Bahus
Moi drodzy można pomóc temu chłopcu również oddając krew. Z tego co wiem w każdym mieście w punkcie krwiodawstwa mozna chyba oddać krew na dowolna osobe - podając jej dane. Wtedy dostaje się takie zaświadczenie o tym że oddało się tu i tu - tyle i tyle krwi dla tej osoby i to zaświadczenie mozna przesłać do kogos kto doniesie je do szpitala gdzie lezy poszkodowany a oni juz bedą wiedziec co z tym zrobic.