Jako, że owoce mam te co kupię a robienie soków nigdy się nie brałam. Poza tym co roku, dopóki rodzice męża mieli działkę, otrzymywaliśmy słoiki soków.
Ale teraz od koleżanki, jako, że obrodziły w tym roku otrzymałam reklamowy pełne jabłek. Zrobiłam sok w sokowirówce, wlałam do słoików i zapasteryzowałam. Ale w trakcie gotowania słoików w soku wytrącił się osad, żeby nie powiedzieć pływające farfole ( a wcześniej nie było, bo dokładnie cedziłam). Nie jest to jakimś problem, bo znowu przecedzę, ale skąd się to bierze? Co się wytrąca w trakcie termicznej obróbki i dlaczego?
Soku z jabłek nie robię, niestety, kupuję czasami sok jabłkowy jednodniowy Marwitu i na dnie butelki zawsze jakieś męty są, więc może to naturalne. Spróbuj po prostu, jak na mój gust, jeśli zapasteryzowałaś, nie powinno być źle. To moje sugestie, może inni maja doświadczenie w tym temacie, pozdrawiam.
wiem, że nic mu nie będzie, tylko zastanawia mnie co to jest to co się wydzieliło w wyniku potraktowania temperaturą - i żeby było śmieszniej pływa po wierzchu, a nie wylądowało na dnie.
a sok jest dobry - dzbanek (słoik ekstraktu rozcieńczony wodą i leciutko dosłodzony) zniknął w kilka minut, nawet kompot sie tak szybko nie wypija.
Najpradopodobniej wytrąciły sie pektyny , których jabłka mają bardzo dużo. To nie przeszkadza w smaku tylko w wyglądzie, dodatkowo wytrącił się miąższ z owoców i dlatego te "farfocle".
Jako, że owoce mam te co kupię a robienie soków nigdy się nie brałam. Poza tym co roku, dopóki rodzice męża mieli działkę, otrzymywaliśmy słoiki soków.
Ale teraz od koleżanki, jako, że obrodziły w tym roku otrzymałam reklamowy pełne jabłek. Zrobiłam sok w sokowirówce, wlałam do słoików i zapasteryzowałam. Ale w trakcie gotowania słoików w soku wytrącił się osad, żeby nie powiedzieć pływające farfole ( a wcześniej nie było, bo dokładnie cedziłam). Nie jest to jakimś problem, bo znowu przecedzę, ale skąd się to bierze? Co się wytrąca w trakcie termicznej obróbki i dlaczego?
Soku z jabłek nie robię, niestety, kupuję czasami sok jabłkowy jednodniowy Marwitu i na dnie butelki zawsze jakieś męty są, więc może to naturalne. Spróbuj po prostu, jak na mój gust, jeśli zapasteryzowałaś, nie powinno być źle. To moje sugestie, może inni maja doświadczenie w tym temacie, pozdrawiam.
hmmm, niestety nigdy nie robiłam soku z jabłek, ale skoro zapasteryzowany nic mu nie będzie.
wiem, że nic mu nie będzie, tylko zastanawia mnie co to jest to co się wydzieliło w wyniku potraktowania temperaturą - i żeby było śmieszniej pływa po wierzchu, a nie wylądowało na dnie.
a sok jest dobry - dzbanek (słoik ekstraktu rozcieńczony wodą i leciutko dosłodzony) zniknął w kilka minut, nawet kompot sie tak szybko nie wypija.
W ten sam sposób robię tak z jabłek jak i z buraków, i też wytrąca się taki "osad". Chyba to jednak jakieś drobinki owoców.
Janek
Najpradopodobniej wytrąciły sie pektyny , których jabłka mają bardzo dużo. To nie przeszkadza w smaku tylko w wyglądzie, dodatkowo wytrącił się miąższ z owoców i dlatego te "farfocle".