Forum

Rozmowy wolne i frywolne

przeprowadzka

  • Autor: kawa3 Data: 2006-09-22 23:37:30

    jestem szczęśliwa a zarazem w stresie.czeka mnie przeprowadzka. reszcie się wyniosę z tego nieciekawego miejsca

  • Autor: Elek Data: 2006-09-22 23:50:21

    Hej , hej -- a jakie to jest aż tak nieciekawe miejsce ?  No i gdzie jest TO ciekawe , do którego się przepprowadzasz ??
    Pozdrawiam i życzę bezbolesnej i szybkiej tej przeprowadzki - Elek

  • Autor: maniuś Data: 2006-09-23 00:46:17

    powodzenia na nowym miejscu

  • Autor: madziorek Data: 2006-09-23 10:48:54

    no to powodzenia .ja tez mialam to iesiac temu.ale nawet wszystko sprawnie poszlo.teraz jest super!!!!!

  • Autor: Ifasia Data: 2006-09-23 18:09:21

    A u mie moje dzieci się wyprowadzają!

  • Autor: kawa3 Data: 2006-09-23 23:01:42

     miło zajżec i zobaczyc że ktoś mnie wspiera.cały dom w kartonach,tyle żeczy człowiek gromadzi,że głowa mała.Moje mieszkanko ma 34,7m,a nowe będzie miało 56m i3pokoje.dzieci są wniebowzięte.

  • Autor: ekkore Data: 2006-09-24 12:13:58

    ja  "przydasiami" mam zapełnioną piwnicę ( i to bez przprowadzki). coraz mnie miejsca do chodzenia. najsłynniejszy do zderzak do malucha i urwane lusterko od espero - ale powiedz mojemu mężowi, żeby wyrzucił - nie, bo jest potrzebne...

  • Autor: kawa3 Data: 2006-09-24 21:17:33

      sytuacja jest taka, że ja wkładam do worków żeczy do wyrzucenia[o wiele za mało niżby się należało] a mąż jeszcze z tego ratuje [co się da] typowy chomik.

  • Autor: angela Data: 2006-09-25 08:53:11

    Mój mąż to też chomik. Dwa razy do roku schodzę do piwnicy z workami na śmieci i robie przegląd. Wszystkie wg mnie niepotrzebne rzeczy wyrzucam. Mąż oczywiście w tym czasie jest w pracy. Jak później czegoś szuka to ja mówię, że pewnie gdzieś się zapodziało i na pewno się znajdzie.

  • Autor: ekkore Data: 2006-09-25 09:10:53

    O właśnie leży latami, nikomu nie potrzebne. Ale jak tylko się wyrzuci to okazuje się, że ukochany "chomik" nagle sobie przypomina o danej rzeczy.

    Kiedyś dostałam od teścia starą lampę (żyrandol), taką z okresu kryzysowego, nawet przy jakimś remoncie ochlapaną farbą, celem zainstalowania u nas na przedpokoju (bo mieliśmy gołą żarówkę). Wolałam już moją żarówkę. Ileś lat leżało toto w piwnicy, przekładane z kąta w kąt. No i wyrzuciłam. przy następnej wizycie teściów okazało się bardzo potrzebne, ale jako, że piwnica zagracona (z powodu uczulenia na kurz chętnych do generalnych porządków brak) powiedziałam, że gdzieś leży...

  • Autor: Izuś Data: 2006-09-25 09:37:55

    Kurcze! Widzę,że nie jestem sama. Mój ślubny-to człowiek ,,renesansu" i miliona hobby(z wykształcenia plastyk). Ja to prawie całe mieszkanie mam urządzone ,,przydasiami". Wszystko jest niezbędne (od śrubki po stare meble). Tez wywalam po cichu, a potem ,,robię za głupa". Najgorsze, że Młody taki sam urósł!!

  • Autor: angela Data: 2006-09-25 10:13:45

    Mój mąż także ma to po tatusiu. Kilka lat temu teściowie podarowali nam przedwojenną komodę "poniemiecką". Stała chyba 30 lat w komórce na strychu. Po otwarciu drzwi komórki ukazał nam się stos gratów, które mało nie wypadły na korytarz. Do komody trzeba było się dokopać. Czego tam nie było: stara kuchenka gazowa- wiek ok.30 lat, pralka Frania niewiele młodsza, połamane krzesła, tony starych gazet, buty teściowej z czasów młodości i wiele innych rzeczy, które trzeba by długo wymieniać. Zrobiliśmy tam taki remanent, że można było normalnie wejść do środka. Jestem ciekawa jak tam jest teraz, po paru latach.

  • Autor: marsil Data: 2006-09-25 14:58:14

    ja jestem trochę w innej sytuacji. Przeprowadzałam się już 4 razy i nie w tej samej miejscowości, tylko z jednego końca Polski na drugi. To jest świetny pomysł na remanent w szafach, piwnicach i szafkach kuchennych. Przy ostatniej przeprowadzce wystarczył tylko jeden samochód STAR i to bez przyczepy a w środku było jeszcze luźno. Ostatnie mieszkanie meblowaliśmy od początku, ile razy można wszystko przewozić? Ponieważ mieszkamy w nowym mieszkaniu dopiero niecałe 3 lata, nie mam właściwie nic nieprzydatnego. Wszystko na bieżąco lądowało na śmieciach, a mój mąż już się przyzwyczaił

  • Autor: bahus Data: 2006-09-25 16:12:31

    Ja też uważam, że w piwnicy są bardzo wartościowe rzeczy, które mogą się przydać, nawet te co liczą już sobie 20 wiosenek ;)
    Bahus

  • Autor: kucharkalitewska Data: 2006-09-25 17:07:38

    Ja sobie kedyś zaprosiłam złomiarzy z podwórka i wywieżli mi z komórki,Franię,stary automat,zlwozmywak i wiele innych atrakcji.A przy okazji cały tydzień pili nasze zdrowie!

  • Autor: kawa3 Data: 2006-09-25 23:32:16

    kochani jutro mój komputerek ląduje u znajomych bo nie chcę takich żeczy przewozic razem z meblami.będzie mi bez was bardzo smutno,bo was bardzo polubiłam .bardzo.do następnego pisania.mam nadzieję że będę miała internet i wkrótce do was dołączę.pa pa pa

  • Autor: Elek Data: 2006-09-26 10:46:14

    No to będziemy czekać - szybciutko do nas wracaj !!
    Pozdrawiam - Elek

Przejdź do pełnej wersji serwisu