Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Sterylizacja

  • Autor: jola Data: 2006-09-27 19:59:00

    Moja sunia Sara jutro będzie sterylizowana,strasznie się denerwuję.

  • Autor: Basienkaa0 Data: 2006-09-27 20:19:09

    Mój Suseł /kotka/ była sterylizowana już jakies 7 lat temu, ma się całkiem dobrze i wcale nie straciła powodzenia u kocurów, a ja przynajmniej nie mam stresów co zrobić z kociakami

  • Autor: jola Data: 2006-09-27 20:22:12

    Ja to robię przedewszystkim dla jej dobra.

  • Autor: bahus Data: 2006-09-27 21:23:41

    Gdyby wszyscy tak robili byłoby dużo mniej nieszczęśliwych bezpańskich psów i kotów. Popieram tę decyzję i nie martw się to zabieg rutynowy. Wszystko będzie dobrze.
    Bahus

  • Autor: Wróbelek Data: 2006-09-27 21:41:44

    ja się nad tym zastanawiałam poważnie. Generalnie moją sumię chciałam wysterylizować ale bałam sięczy nie będzie z nią potem problemów. Konsultowałam sięz paroma weterynarzami no i rozwiali moje wątpliwości, ale ostrzegli przed czymś innym i generalnie stwierdzali że skoro nie ma takiej konieczności to lepiej żebym jej jednak niesterylizowała. Od 5 lat dobrze ją pilnuję i mam nadzieję żę dalej tak będzie. A jeśłi już się zdecyduję to pod kontrolą przy panu tej samej rasy:)

  • Autor: donama Data: 2006-09-27 22:03:28

    nasza era jest po sterylizacji,miała jakieś cysty na jajnikach,nic jej to nie zaszkodziło ,zachowuje się normalnie ,nie trzeba jej pilnować i opądzać się od innych psów

  • Autor: jola Data: 2006-09-27 23:04:34

    Ja jej też pilnowałam, cały czas przez 6 lat.Jeszcze nie miała młodych i nie chce jej dopuszczać,dlatego taka jest moja decyzja ,z którą wahałam sie już od dawna.Tak będzie lepiej dla jej zdrowia,a chcę żeby jeszcze długo pożyła ,bo to taka wierna, kochana ,mądra psinka.

  • Autor: Basienkaa0 Data: 2006-09-28 11:52:28

    Jola jak tam śliczna sunia czuje się po zabiegu????

  • Autor: jola Data: 2006-09-28 16:53:22

    Sara już jest po wszystkim .Czuje się dobrze ,odpoczywa sobie.Ja tez już jestem szczęśliwa ,że mam to wkońcu za sobą,troszkę przeraża mnie ten kołnierz ,w którym musi chodzić,ale jakoś damy radę ,tydzień szybko minie .Dziękuję za słowa otuchy i pozdrawiam wszystkich serdecznie.

  • Autor: ata Data: 2006-09-27 21:58:29

    Ja też się dzisiaj denerwowałam mój pies dzisiaj był operowany,usunieto mu jąderka.Operacja trwała 1 godz.Prawie przez cały dzień spał bo był osłabiony,teraz już czuje sie lepiej i zjadł pierwszy posiłek.Szkoda tylko,ze tak póżno to stwierdzili-piesek ma 5 lat.Pozdrowienia dla Ciebie i Sary

  • Autor: zabki Data: 2006-09-28 18:58:34

    Też wytargaj między uszami ode mnie swojego psiutka ! Zdrowia mu życzę !

  • Autor: zabki Data: 2006-09-28 18:57:25

    Śliczna psinka ! Potargaj ode mnie między uszkami biedulkę!
    Kiedyś zaprzyjaźniony lekarz weterynarz powiedział mi, że lepiej wysterylizować zwierzaka niż faszerować tabletkami .
    Ja moim kotom po sterylizacji już na drugi dzień zdejmowałam kołnież, bo nie mogłam patrzeć jak się męczą - i nigdy nic się nie stało złego ( żadna infekcja itp. ),
    a "przechodziłam" to już 7 razy + 1 raz piecholek kaukaz po operacji - skasowało psisko auto, a auto złamało mu tylnią łapę.

  • Autor: jola Data: 2006-09-28 19:16:54

    No to już masz doswiadczenie. Ja niestety pierwszy raz przez to przeszłam ,jak to się mówi pierwszy raz jest najgorszy ,mam ndzieje ,że więcej nie będzie .Głaskam i drapię ją cały czas po mordeczce ,a ona zamiast odpoczywać chodzi za mną krok w krok.Dobrze ,że już jest po wszystkim przeżyłam to strasznie.Pozdrawiam serdecznie.

  • Autor: zabki Data: 2006-09-28 19:24:10

    Doświadczenie doświadczeniem, ale wciąż tak samo się martwię i boję i przeżywam. Ale zobaczysz wszystko szybko wróci do normy ! Nie na darmo mówi się " goi się na tobie tak szybko jak na psie". A to, że chodzi za Tobą to normalne. Zwierzęta instynktownie szukają pomcy u swoich. Okaż jej dużo miłości i czułości, ech, przecież nie muszę tego Ci mówić !
    Daj znać kiedy już będzie z nią o.k. i załącz znów fotkę to pokaże mojemu (długowłosy) może mu się spodoba! Chociaż dzieci to już z tego nie będzie hi,hi

  • Autor: miauka Data: 2006-09-28 19:40:36

    Żabolu kochany! jesteś w końcu :*

  • Autor: zabki Data: 2006-09-29 12:40:08

    Jestem, ale mało mnie - dużo pracy - i dobrze !

  • Autor: jola Data: 2006-09-29 16:34:17

    Sara czuje się już dobrze ,była dzisiaj na działce odwiedzić swojego ojca.Ten czarny piesek to jej ojciec.

    Niestety kołnierz musi nosić ,bo wystarczy ,że się tylko odwrócę to już sobie tam skubie,jak patrzę to nie ,ale nie jestem w stanie jej upilnować cały czas.A to zdjęcie jest zrobione specjalnie dla twojego Długowłosego , mam nadzieję ,że mu sie spodoba .



  • Autor: katya Data: 2006-10-02 09:07:44

    piękne oczyska:)

  • Autor: gosik Data: 2006-10-04 20:10:22

    Piękny psiak. Nasz Roki też chodził w kołnierzu i to dosyć długo z powodu operacji krwiaka na uchu. Bardzo pociesznie wyglądał, nie mógł zmieścić się w żadne drzwi, zmiatał ze stołu co się dało - po prostu było go trochę więcej niż zwykle. Wzbudzał niezwykłą sensację na podwórku, ale teraz już wszystko w porządku, chociaż gdyby ktoś miał problem z krwiakiem na uchu u psa nie polecam zabiegu, tylko maść - Helason - rewelacyjnie się wszystko wchłania> U nas po zabiegu była powtórka z rozrywki po tygodniu, a po maści jest spokój do dzisiaj - to już prawie 2 lata. Jeżeli chodzi o sterylizację to też jestem za - mam dwa wysterylizowane kocurki i wszystko gra!!!!!

Przejdź do pełnej wersji serwisu