Bardzo, bardzo wam dziękuję i idę sprawdzić składniki. Marlenko czy do twojego ciasta z wiśnimi mogą być wiśnie mrożone? Tylko takie mam bo nie robiłam w słoikach.
Jak posiadasz pałkę (gałkę, wałek - różnie nazywają) do kręcenia i miskę (makutrę) oraz trzepaczkę do bicia piany zrobisz każde, nawet najbardziej skomplikowane ciasto. kiedyś nie było mikserów i wszystko kręcone było ręcznie.
Dzięki ekkore, ale nasze babcie miały chyba trochę wiejcej czasu. Ale tak naprawdę to do tej pory w naszej rodzinie wspominane są te "prawdziwe" ucierane ciasta ponoć różniące się znacznie od tych "teraźniejszych" ... aż się łezka w oku kręci jak czyta się przepisy zaczynające się od :"weż tuzin dziewuch kuchennych" czy jakoś tak. Ja poprostu nie mam czasu zbyt wiele i nie chciałabym całej niedzieli spędzić przy "garach". Serdecznie pozdrawiam AsiaL
Ale aż całej niedzieli na takie ciasto nie potrzeba. Ja przez bardzo długi czas posiadając mikser nie korzystałam z niego - jakoś nie mogłam się przekonać. Poza tym do takiego przygotowywania ciasta zawsze można zaprząc rodzinkę - zamiast przed telewizorem czy na leżaka czas można spędzić w kuchni, na wspólnej rozmowie - jedno ukręci żółtka, drugie ubije pianę...
Błagam pomocy. Metodą blondynki spaliłam mikser i nie wiem co upiec. Szarlotki mam już dosyć i nie wiem co mam dzisiaj zrobić RATUNKUUU!!!!!!
http://wielkiezarcie.com/przepis10127.html
http://wielkiezarcie.com/przepis10107.html
http://wielkiezarcie.com/przepis4043.html
Polecam;)
Moze to:
http://wielkiezarcie.com/przepis17683.html
http://wielkiezarcie.com/przepis18924.html
http://wielkiezarcie.com/przepis20431.html
Bardzo, bardzo wam dziękuję i idę sprawdzić składniki. Marlenko czy do twojego ciasta z wiśnimi mogą być wiśnie mrożone? Tylko takie mam bo nie robiłam w słoikach.
Oczywiscie mozesz dodac mrozone wisnie.
Jak posiadasz pałkę (gałkę, wałek - różnie nazywają) do kręcenia i miskę (makutrę) oraz trzepaczkę do bicia piany zrobisz każde, nawet najbardziej skomplikowane ciasto. kiedyś nie było mikserów i wszystko kręcone było ręcznie.
Dzięki ekkore, ale nasze babcie miały chyba trochę wiejcej czasu. Ale tak naprawdę to do tej pory w naszej rodzinie wspominane są te "prawdziwe" ucierane ciasta ponoć różniące się znacznie od tych "teraźniejszych" ... aż się łezka w oku kręci jak czyta się przepisy zaczynające się od :"weż tuzin dziewuch kuchennych" czy jakoś tak. Ja poprostu nie mam czasu zbyt wiele i nie chciałabym całej niedzieli spędzić przy "garach". Serdecznie pozdrawiam AsiaL
Ale aż całej niedzieli na takie ciasto nie potrzeba.
Ja przez bardzo długi czas posiadając mikser nie korzystałam z niego - jakoś nie mogłam się przekonać.
Poza tym do takiego przygotowywania ciasta zawsze można zaprząc rodzinkę - zamiast przed telewizorem czy na leżaka czas można spędzić w kuchni, na wspólnej rozmowie - jedno ukręci żółtka, drugie ubije pianę...
a to http://wielkiezarcie.com/przepis20812.html
Bardzo fajny przepis drewnianą łyżkę mam... ale maślanki niestety nie Bardzo serdecznie pozdrawiam AsiaL