Ostatnio mam mało czasu i dlatego rzadko tu zaglądam, więc być może mój sposób gotowania makaronu to nie żadna rewelacja. Może jednak ktoś z tego skorzysta. Gotuję wodę, solę i wsypuję makaron, czekam aż się zagotuje i wyłączam gaz. Garnek oczywiście przykryty pokrywką. Po paru minutach raz zamieszam. Co pewien czas zaglądam żeby makaron nie rozgotował się. Wiadomo cienkie, miękkie makarony trzymamy krótko, zaś grube i twarde dłużej, a nawet czasem jeszcze raz zagotowuję( np. Malma). Jest to o tyle fajny sposób, że oszczędzam gaz, mieszam tylko raz i nic nie przywiera do garnka.
To czy będzie aldente zależy od czasu trzymania go w wodzie. Trzeba zaglądać do garnka co jakiś czas i jak stwierdzisz, że jest wystarczająco miękki to odcedzasz.
Ostatnio mam mało czasu i dlatego rzadko tu zaglądam, więc być może mój sposób gotowania makaronu to nie żadna rewelacja. Może jednak ktoś z tego skorzysta. Gotuję wodę, solę i wsypuję makaron, czekam aż się zagotuje i wyłączam gaz. Garnek oczywiście przykryty pokrywką. Po paru minutach raz zamieszam. Co pewien czas zaglądam żeby makaron nie rozgotował się. Wiadomo cienkie, miękkie makarony trzymamy krótko, zaś grube i twarde dłużej, a nawet czasem jeszcze raz zagotowuję( np. Malma). Jest to o tyle fajny sposób, że oszczędzam gaz, mieszam tylko raz i nic nie przywiera do garnka.
Hi hi- robie tak samo! dobry i szybki sposób
A ja tak przydotowuję ryż.Zagotowuję wodę wkładdam ryż w torebkach przykrywam przykrywką-czasami okrywam jeszcze ręcznikiem i ryż dochodzi.
Ja lubię aldente czy uda mi się taki czy rozmemła ?
Ewa
a ja tak właśnie dziś zrobiłam i niestety nie polecam -mąki z makaronu nie dało się wypłukać, był obrzydliwy, wręcz ciągnący (a wcale nie rozgotowany)
To czy będzie aldente zależy od czasu trzymania go w wodzie. Trzeba zaglądać do garnka co jakiś czas i jak stwierdzisz, że jest wystarczająco miękki to odcedzasz.
polecam..
Ja też tak gotuję i również polecam.