Dzień zadumy i refleksji. Jest to dzień modlitwy przy grobach naszych najbliszych. W tym dniu myślimy o tych co od nas odeszli. I w pamięci tkwią mi słowa ,,Nauczmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą"
Az zaluje Sylwio ze nie moge byc teraz w Polsce i podtrzymac ta nasza rodzinna tradycje chodzenia na cmentarz poznym wieczorem. Uwielbialam ten czas gdy mozna pojsc na grob pomodlic sie i w zadumie pomyslec o najblizszych.. Czasem tak ich brakuje!!!
Tak, ja też lubię to późne spacerowanie po cmentarzu,ale niestety dzisiaj pogoda nie dopisuje spacerowaniu. Ziąb niesamowity i pada deszcz ze śniegiem. Mimo wszystko wybraliśmy się i to co zastaliśmy na grobach,jak po toranadzie kwiaty i znicze poprzewracane.
wróciłam z cmentarza jakąś godzinkętemu. Co roku chodzę wieczorkiem zapalić znicze przy krzyżu za rodzinkę mamy i taty bo niestety mam daleko wszędzie żeby ich odwiedzić. Dzisiaj mnie potworny wiatr, ulewa i grad. Grzeje sie teraz moim likierem toffi włąsnej roboty.
sylwia 123,tak...słowa księdza Twardowskiego to święta prawda,zagonieni w codzienności nie pamiętamy by okazywać bliskim czułość,powiedzieć coś miłego,po prostu z nimi być i nagle któregoś dnia okazuje się,że ich już nie ma a my już nigdy nie zdążymy powiedzieć im jak bardzo ich kochaliśmy....ja osobiście nie wyobrażam sobie,że moich rodziców może kiedyś zabraknąć....wiem,że taka kolej rzeczy,ale chce się nimi cieszyć jeszcze bardzo długie lata!!!I tego życze wszyskim!!!
Dzień zadumy i refleksji.
Jest to dzień modlitwy przy grobach naszych najbliszych.
W tym dniu myślimy o tych co od nas odeszli.
I w pamięci tkwią mi słowa ,,Nauczmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą"
Az zaluje Sylwio ze nie moge byc teraz w Polsce i podtrzymac ta nasza rodzinna tradycje chodzenia na cmentarz poznym wieczorem. Uwielbialam ten czas gdy mozna pojsc na grob pomodlic sie i w zadumie pomyslec o najblizszych.. Czasem tak ich brakuje!!!
Mi tez nie bylo dane w tym dzis odwiedzic groby moich najblizszych, ale zrobilam to w pazdzierniku, jak corka miala ferie w szkole.
Ja też lubię chodzić na cmentarz do mojej mamay.Zawsze mówię jej jak się czuję.
Tak, ja też lubię to późne spacerowanie po cmentarzu,ale niestety dzisiaj pogoda nie dopisuje spacerowaniu.
Ziąb niesamowity i pada deszcz ze śniegiem.
Mimo wszystko wybraliśmy się i to co zastaliśmy na grobach,jak po toranadzie kwiaty i znicze poprzewracane.
wróciłam z cmentarza jakąś godzinkętemu. Co roku chodzę wieczorkiem zapalić znicze przy krzyżu za rodzinkę mamy i taty bo niestety mam daleko wszędzie żeby ich odwiedzić. Dzisiaj mnie potworny wiatr, ulewa i grad. Grzeje sie teraz moim likierem toffi włąsnej roboty.
sylwia 123,tak...słowa księdza Twardowskiego to święta prawda,zagonieni w codzienności nie pamiętamy by okazywać bliskim czułość,powiedzieć coś miłego,po prostu z nimi być i nagle któregoś dnia okazuje się,że ich już nie ma a my już nigdy nie zdążymy powiedzieć im jak bardzo ich kochaliśmy....ja osobiście nie wyobrażam sobie,że moich rodziców może kiedyś zabraknąć....wiem,że taka kolej rzeczy,ale chce się nimi cieszyć jeszcze bardzo długie lata!!!I tego życze wszyskim!!!