Może wiek ktoś z was jak zrobić w miarę zjadliwe ciasteczka z wróżbą? Może istnieje tu takowa osoba, co by mogła mnie oświecić i tajemne składniki poda?
Znalazlam przepis na amerykanskim Foodnetwork, nie mam pojecia jak to dziala bo nigdy nie robilam. 2 bialka, 6lyzek stolowych masla, 1/4 kubka cukru, 1/2 kubka maki, kilka kropli vanilii. Bialka ubic na piane, odstawic, maslo utrzec z cukrem do puszystosci dodac make i vanilie. Dodac ubita piane z bialek. Z ciasta wyciskac krazki o srednicy 5 cm, na blache wylozona papierem pergaminowym. Piec w temp ok 180C 5-8 min az nabiora zlotego koloru. Jeszcze gorace krazki skladac na polowe tak aby brzegi lekko zachodzily na siebie nastepnie odwrocic i nagiac formujac jakby pierozek. Oczywiscie uprzednio wlozyc kartecze z przepowiednia. tyle moge pomoc mam nadzieje ze to zadziala - daj znac czy sie udalo Smacznego Maryla
zapomnialam dodac ze domyslam sie ze ciasto jest rzadkie i musisz uwazac aby krozki nie byly za blisko siebie bo moze z tego wyjsc placek. Dla wyprobowania osobiscie upieklabym 2-3 zeby wyprobowac ile mozesz zmiescic na blache.
Dziękuję, za inforamcje :)) Z tego co wiem, to własnie ciasto na te ciastka jest bardzo, badzo lejące.. i właściwie piecze się smarując cienka warstwę ciasta na pergaminie..ono jakos specyficznie się piecze.Do piekarnika mozna ponoć wkladać, po dwie gora trzy sztuki, bo szybko twardnieją... Nie miałam z tym jednak do czynienia.. Sprobuję tej receptury z połowy składników ,bardzo dziękuję
Ja pieklam je na Halloween Party dla mojej corki. Wykorzystalam taki przepis:
150g maki 50 g platkow migdalow szczypta soli 3 bialka (z duzych jajek) 250 g cukru 100 g miekkiego masla 3 kropelki aromatu migdalowego
1. Najpierw przygotowujemy kartki z zyczeniami.
2. Rozgrzewamy piekarnik do 175°C i zagniatamy szybko ciasto (z podanych wyzej skladnikow).
3. Kladziemy na blache papier, nastepnie kladziemy lyzke ciasta na papier, nadajac ciastku ksztalt kola, zostawiajac miedzy ciastkami 10 cm przerwy. Na blache, ktora jest w piekarniku nakladam zazwyczaj 4 sztuki. Wiecej mi nie wchodzi. Pieczemy je 10-15 minut, wyjmujemy z piekarnika i teraz bardzo szybko, poki ciastka sa gorace kladziemy na srodek zyczenia, skladamy je na pol i przy pomocy szklanki nadajemy im oryginalny ksztalt. Tzn. kladzeimy ciastko w polowie na brzegu szklanki i dociskamy jego koncowki na dol.
4. Dobrze wystudzic i pakowac pojedynczo w folie lub papierki.
Trzeba tylko naprawde szybko je zwijac. Gdy tylko troche przestygna, to beda sie lamac w pol a nie zginac. Za pierwszym razem kilka zepsulam. No ale trening czyni mistrzem. Pozdrawiam.
Malenaaa..mistrzu chińskich ciasteczek, dziękuję , dziękuję, dziękuję Teraz bde siedzieć i zawijać te ciasteczka. Super :)) Jeszcze raz wielkie DZIĘKUJĘ..!
Dzisiaj i ja je upiekłam :) Chociaż to był horror. Musiałam dolać wody do ciasta i formować ciastka w grubych gumowych rękawiczkach :P mam poparzone palce, co najmniej połowa ciasta przepadła, bo ciastka albo nie chciały się odkleić od papieru, albo pękały. Ale to nic :) I tak wyszło ich sporo i na sylwestra będą w sam raz :) i smakują identycznie jak kupne! równie mega słodkie :P
Dostałem za te ciasteczka 6+. Jakby kto nie wierzył, zeskanuję dzienniczek córci. Ona pisała wróżby, ja przypiekałem palce i walczyłem, by rozerwać nierozerwalną więź ciasteczek z papierem. W sumie wyrzuciłem ze dwa, trzy. Można uznać wojnę za wygraną.
Może wiek ktoś z was jak zrobić w miarę zjadliwe ciasteczka z wróżbą? Może istnieje tu takowa osoba, co by mogła mnie oświecić i tajemne składniki poda?
Znalazlam przepis na amerykanskim Foodnetwork, nie mam pojecia jak to dziala bo nigdy nie robilam.
2 bialka, 6lyzek stolowych masla, 1/4 kubka cukru, 1/2 kubka maki, kilka kropli vanilii.
Bialka ubic na piane, odstawic, maslo utrzec z cukrem do puszystosci dodac make i vanilie.
Dodac ubita piane z bialek.
Z ciasta wyciskac krazki o srednicy 5 cm, na blache wylozona papierem pergaminowym.
Piec w temp ok 180C 5-8 min az nabiora zlotego koloru.
Jeszcze gorace krazki skladac na polowe tak aby brzegi lekko zachodzily na siebie nastepnie odwrocic i nagiac formujac jakby pierozek.
Oczywiscie uprzednio wlozyc kartecze z przepowiednia.
tyle moge pomoc mam nadzieje ze to zadziala - daj znac czy sie udalo
Smacznego Maryla
zapomnialam dodac ze domyslam sie ze ciasto jest rzadkie i musisz uwazac aby krozki nie byly za blisko siebie bo moze z tego wyjsc placek.
Dla wyprobowania osobiscie upieklabym 2-3 zeby wyprobowac ile mozesz zmiescic na blache.
Dziękuję, za inforamcje :)) Z tego co wiem, to własnie ciasto na te ciastka jest bardzo, badzo lejące.. i właściwie piecze się smarując cienka warstwę ciasta na pergaminie..ono jakos specyficznie się piecze.Do piekarnika mozna ponoć wkladać, po dwie gora trzy sztuki, bo szybko twardnieją... Nie miałam z tym jednak do czynienia..
Sprobuję tej receptury z połowy składników ,bardzo dziękuję
Ja pieklam je na Halloween Party dla mojej corki. Wykorzystalam taki przepis:
150g maki
50 g platkow migdalow
szczypta soli
3 bialka (z duzych jajek)
250 g cukru
100 g miekkiego masla
3 kropelki aromatu migdalowego
1. Najpierw przygotowujemy kartki z zyczeniami.
2. Rozgrzewamy piekarnik do 175°C i zagniatamy szybko ciasto (z podanych wyzej skladnikow).
3. Kladziemy na blache papier, nastepnie kladziemy lyzke ciasta na papier, nadajac ciastku ksztalt kola, zostawiajac miedzy ciastkami 10 cm przerwy. Na blache, ktora jest w piekarniku nakladam zazwyczaj 4 sztuki. Wiecej mi nie wchodzi. Pieczemy je 10-15 minut, wyjmujemy z piekarnika i teraz bardzo szybko, poki ciastka sa gorace kladziemy na srodek zyczenia, skladamy je na pol i przy pomocy szklanki nadajemy im oryginalny ksztalt. Tzn. kladzeimy ciastko w polowie na brzegu szklanki i dociskamy jego koncowki na dol.
4. Dobrze wystudzic i pakowac pojedynczo w folie lub papierki.
Malena ten przepis wyglada SUPER i skoro juz je robilas to na pewno wiesz ze dziala.
Trzeba tylko naprawde szybko je zwijac. Gdy tylko troche przestygna, to beda sie lamac w pol a nie zginac. Za pierwszym razem kilka zepsulam. No ale trening czyni mistrzem. Pozdrawiam.
Malenaaa..mistrzu chińskich ciasteczek, dziękuję , dziękuję, dziękuję
Teraz bde siedzieć i zawijać te ciasteczka. Super :))
Jeszcze raz wielkie DZIĘKUJĘ..!
alez nie ma za co, a mistrz to zaden ze mnie. Potrzeba jest matka wynalazcow.
Dzisiaj i ja je upiekłam :) Chociaż to był horror. Musiałam dolać wody do ciasta i formować ciastka w grubych gumowych rękawiczkach :P mam poparzone palce, co najmniej połowa ciasta przepadła, bo ciastka albo nie chciały się odkleić od papieru, albo pękały. Ale to nic :) I tak wyszło ich sporo i na sylwestra będą w sam raz :) i smakują identycznie jak kupne! równie mega słodkie :P
zapomniałam o zdjęciu ;)
Dostałem za te ciasteczka 6+. Jakby kto nie wierzył, zeskanuję dzienniczek córci. Ona pisała wróżby, ja przypiekałem palce i walczyłem, by rozerwać nierozerwalną więź ciasteczek z papierem. W sumie wyrzuciłem ze dwa, trzy. Można uznać wojnę za wygraną.