Moja kotka nie toleruje moich dzieci.Chyba tak to musze nazwać,zwłaszcza córki.Kiedy mieszkałam sama niebo nie kot, pojawiły się dzieci zostawia pamiątki po sobie.Najpierw okupowała pokój syna.Teraz pozwala sobie nawet w moim pokoju.Wie gdzie jest kuweta korzysta z niej ale czasem pozwala sobie w innym miejscu.NIe wiem co mam robić.Spryskuję perfumami to przenosi sie w inne miejsce.Może macie jakąs wypróbowaną metodę?
Witam! A wykluczyłaś jakąś chorbę? Koty przestają robić do kuwety, gdy kojarzy im się ona z bólem i zaczynają robić po kątach. Ja na Twoim miejscu złapałabym najpierw mocz do badania i sprawdziła czy czasem nie jest to wina chorego pęcherza lub nerek. Badanie takie dużo nie kosztuje. Chyba okooło 10-15zł w zależności od miasta. Jeśli wyniki bedą dobre to można zacząć szukać innej przyczyny. Polecam stronkę www.forum.miau.pl tam jest skarbnica wiedzy na temat kotów ich zachowań i chorób. Pozdrawiam i Powodzenia!!!
Użytkownik Elek napisał w wiadomości: > na niebiesko stronkę : www.forum.miau.plale jakoś nic pod tym linkiem nie ma > :((((Czyżbym cos źle tym razem robiła ? :((((
Dziwne? Jak normalnie wpiszesz to wchodzi na strone. Własnie weszłam.
Jeszcze może być kilka przyczyn. Czy zmieniłaś kotce ostatnio żwirek na inny? albo przeniosłaś w inne miejsce kuwete ?, Czy kotka ma zawsze czysto w kuwecie? Bywają takie czyściochy, że jak coś już tam jest to nie zrobią.
Słyszałam, że jeśli zwierzak jest dłużej w mieszkaniu ( mieszka ) niż dzieci, wtedy czuje się bezwzględnym władcą i kocha tylko tych, którzy byli wcześniej niż on w mieszkaniu, wszyscy inni to intruzi i próbuje to sygnalizowac....
Bea, koty sa zaborcze,. i zazdrosne, nie tolerują konkurentów na swoim teryrorium.... nawet dziecko jest dla kota rywalem... trzeba dużo, dużo milosci i cierpliwości, aby kota przekonac, że ten nowy członek rodziny, to przyjaciel, a nie konkurent
Sądzę, że jeżeli wykluczyć chorobę, to może to być ewidentna zazdrość. Kiedy moja siostra została babcią i malutka Małgosia pojawiła się w domu - to siostra w chwili przybycia Małgosi do domu trzymała Hycka /czyli kota/ na rękach. Potem ile razy brała Małgosię na ręce to za chwilę tak samo brała Hycka. Efakt był taki, że Hycek całkowicie zaakceptował Małgosię. Powiem więcej, jeżeli zdarzyło się, że Małgosia zapłakała, a nikogo nie było w pokoju, to Hycek stawał przed siostrą, robił taki raban, że koniec świata i prowadził do Małgosi.
A czy kotka jest wysterylizowana? Jeśli nie to też może być przyczyna. Niektóre kotki znaczą, szczególnie wtedy gdy mają ruje. Więcej pomysłów nie mam. Napisz czy sytuacja się poprawiła. Pozdrawiam!!!
Chyba to,nie jest sterylizowana i juz raczej nie będzie.A fakt jak się zastanowic zaczęło sie od marca.Oszaleć z nia juz mozna !!Ale na noc za karę nie pozwaliłam jest spać w moim pokoju, Całą noc płakała pod drziami i żądnych niespodzanek rano !!
Mialam podobny klopot z maja kotka - po sterylizacji nie stalo sie ani razu zeby gdzies nasiusiala, podobno w ten sposob niesterylizowane kotki przywoluja partnerow i zostawiaja im swoje "wizytowki". Teraz to powazna Pani Kotka- ma juz 1.5 roku i nie mam z nia zadnych klopotow. Ile lat ma Twoja kotka ze jej nie chcesz poddac zabiegowi? Moze jeszcze warto. Pozdrawiam.
Moja kotka nie toleruje moich dzieci.Chyba tak to musze nazwać,zwłaszcza córki.Kiedy mieszkałam sama niebo nie kot, pojawiły się dzieci zostawia pamiątki po sobie.Najpierw okupowała pokój syna.Teraz pozwala sobie nawet w moim pokoju.Wie gdzie jest kuweta korzysta z niej ale czasem pozwala sobie w innym miejscu.NIe wiem co mam robić.Spryskuję perfumami to przenosi sie w inne miejsce.Może macie jakąs wypróbowaną metodę?
Witam!
A wykluczyłaś jakąś chorbę? Koty przestają robić do kuwety, gdy kojarzy im się ona z bólem i zaczynają robić po kątach. Ja na Twoim miejscu złapałabym najpierw mocz do badania i sprawdziła czy czasem nie jest to wina chorego pęcherza lub nerek. Badanie takie dużo nie kosztuje. Chyba okooło 10-15zł w zależności od miasta. Jeśli wyniki bedą dobre to można zacząć szukać innej przyczyny.
Polecam stronkę www.forum.miau.pl tam jest skarbnica wiedzy na temat kotów ich zachowań i chorób.
Pozdrawiam i Powodzenia!!!
na niebiesko stronkę :
www.forum.miau.pl
ale jakoś nic pod tym linkiem nie ma :((((
Czyżbym cos źle tym razem robiła ? :((((
Użytkownik Elek napisał w wiadomości:
> na niebiesko stronkę : www.forum.miau.plale jakoś nic pod tym linkiem nie ma
> :((((Czyżbym cos źle tym razem robiła ? :((((
Dziwne? Jak normalnie wpiszesz to wchodzi na strone. Własnie weszłam.
Weszłam na stronkę wpisując www.miau.pl
kliknęło mi sie 2 razy,ale stronka fajna
Jeszcze może być kilka przyczyn. Czy zmieniłaś kotce ostatnio żwirek na inny? albo przeniosłaś w inne miejsce kuwete ?, Czy kotka ma zawsze czysto w kuwecie? Bywają takie czyściochy, że jak coś już tam jest to nie zrobią.
raczej nie kuweta, chociaż nie lubi żwirku silikonowego,dzisaj(córki nie było) zostawiłą kałużę w kuchni , ale kuweta była zajęta.
Słyszałam, że jeśli zwierzak jest dłużej w mieszkaniu ( mieszka ) niż dzieci, wtedy czuje się bezwzględnym władcą i kocha tylko tych, którzy byli wcześniej niż on w mieszkaniu, wszyscy inni to intruzi i próbuje to sygnalizowac....
Bea, koty sa zaborcze,. i zazdrosne, nie tolerują konkurentów na swoim teryrorium....

nawet dziecko jest dla kota rywalem... trzeba dużo, dużo milosci i cierpliwości, aby kota przekonac, że ten nowy członek rodziny, to przyjaciel, a nie konkurent
jasia
Sądzę, że jeżeli wykluczyć chorobę, to może to być ewidentna zazdrość. Kiedy moja siostra została babcią i malutka Małgosia pojawiła się w domu - to siostra w chwili przybycia Małgosi do domu trzymała Hycka /czyli kota/ na rękach. Potem ile razy brała Małgosię na ręce to za chwilę tak samo brała Hycka. Efakt był taki, że Hycek całkowicie zaakceptował Małgosię. Powiem więcej, jeżeli zdarzyło się, że Małgosia zapłakała, a nikogo nie było w pokoju, to Hycek stawał przed siostrą, robił taki raban, że koniec świata i prowadził do Małgosi.
no to znowu spacerek do weterynarza cie czeka :D
Spacerki to ja mam ale chyba faktycznie to zazdrość
A czy kotka jest wysterylizowana? Jeśli nie to też może być przyczyna. Niektóre kotki znaczą, szczególnie wtedy gdy mają ruje.
Więcej pomysłów nie mam. Napisz czy sytuacja się poprawiła. Pozdrawiam!!!
Chyba to,nie jest sterylizowana i juz raczej nie będzie.A fakt jak się zastanowic zaczęło sie od marca.Oszaleć z nia juz mozna !!Ale na noc za karę nie pozwaliłam jest spać w moim pokoju, Całą noc płakała pod drziami i żądnych niespodzanek rano !!
Mialam podobny klopot z maja kotka - po sterylizacji nie stalo sie ani razu zeby gdzies nasiusiala, podobno w ten sposob niesterylizowane kotki przywoluja partnerow
i zostawiaja im swoje "wizytowki". Teraz to powazna Pani Kotka- ma juz 1.5 roku i nie mam z nia zadnych klopotow. Ile lat ma Twoja kotka ze jej nie chcesz poddac zabiegowi? Moze jeszcze warto. Pozdrawiam.
ma ponad siedem lat, dostałam ją pół roku temu.I tak jest schorowana i wyprowadzam ja na prostą,żeby dodatkowo ją dręczyc zabiegiem