Forum

Rozmowy wolne i frywolne

smutne ale konieczne

  • Autor: kinguniaa Data: 2007-06-11 15:48:45

    Może wśród tylu dodrych ludzi znajdzie się ktoś kto zechce i pokocha moją sunije,niestety z powodu przeprowadzki nie będę mogła jej zatrzymać,tu gdzie będę mieszkała poprostu nie może być psa i chodź bardzo bym chciała nic na to nie poradzę.Jest to dla mnie bardzo trudne że musimy się z nią rozstać bo jest to najlepsza kumpela mojegoj synka.Sabka jest bardzo łagodna nawet troszkę płochliwa i strasznie uwielbia dzieci to też dla tego chciała bym aby znalazła nowy dom przy jakimś maluszku,dodam jeszcze że sunia ma 2,5 roku jest rasy tosa inu i niestety nie bardzo umie chodzic na smyczy.A może ktoś zechce zapłacić za nią kilka grosików i pieniążki przekażemy na Wż.

  • Autor: morisek11 Data: 2007-06-11 16:11:39

    Witam! fajna ta Twoja sunia.miałam podobny problem,także musiałam oddać pieska.przyznam Ci,że długo nie mogłam się pozbierać po oddaniu go.Może uda Ci się coś wykombinować,aby piesek pozostał z Wami,porozmawiaj jeszcze raz z mężem.Szkoda tego pieska.Twojemu synkowi także będzie ciężko pozbierać się.Ja bym jeszcze raz porozmawiała z Twoją rodzinką.Pozdrawiam i daj znać ok.Masz fajnego synka i pieska.Pasują do siebie.

  • Autor: makusia Data: 2007-06-11 16:14:45

    faktycznie smutne :( aż milo popatrzec na te zdjecia , może jeszcze cos wymyslisz zeby sunia zostala z wami ... ja bym sie poryczała , ale rozumiem doskonale ze masz taka a nie inną sytuacje , pewnie znajdzie sie ktoś , kto pokocha twjego pieska , ale Sabka będzie tesknila , pewnie bardziej niż Ty pozdrawiam Madzia

  • Autor: Sweetya Data: 2007-06-11 16:34:03

    ach Kinguniu-gdybym miała swój dom,albo chociaż mieszkalibyśmy na swoim-nawet bym się długo nie namyślała-Twojej psinie dobrze z oczu patrzy i naprawdę bardzo mi jej szkoda;(
    niestety nie mam warunków a i mieszkanie nie nasze;((((
    Mam nadzieje ,że Sabka znajdzie ciepły dom i kochajacych opiekunów!

  • Autor: dankarz Data: 2007-06-11 17:21:05

    Witaj Kinga, masz cudownego psa ( chociaż Toski mają dość trudny charakter to Saba wygląda na spokojną). Zanim podejmiesz decyzję o oddaniu to sie jeszcze bardzo mocno zastanów. Ja mam takiego psa (molos tak jak Twój) ze schroniska i wiem co pies przeżywa po rozstaniu - Saba u Ciebie miała prawdziwy dom. Uwierz mi oddasz a później będziesz długo przeżywać to rozstanie. Nie wspomne o psie!!!! Czasami warto coś zmiemnić w życiu żeby zatrzymać takiego oddanego przyjaciela. Pewnie jak będziesz to czytać to będziesz zła że tak pisze ale ja tak kocham psy że gotowa jestem zmienić swoje życie źeby być z nimi. Gdybyś jednak nie zmieniła zdania polecam stronę www.molosy.pl, wejdź na forum i tam daj ogłoszenie, toski mają swoją stronkę, są tam miłośnicy tej rasy więc może ktoś znajdzie dom dla niej. Prosze przemyśl jeszcze swoją decyzję.

  • Autor: luckystar Data: 2007-06-11 18:24:00

    To bardzo smutne, sama nigdy nie mialam zadnych zwierzakow w domu wlasnie dlatego, ze nie wyobrazam sobie rozstania.....zwlaszcza ze zwierzeta domowe tak bardzo sie przywiazuja i nie rozumieja powodow rozstania....

  • Autor: dankarz Data: 2007-06-12 07:53:19

    http://www.forum.molosy.pl/forumdisplay.php?f=49 Kinga to jest wątek Tosa Inu, tutaj możesz opisać swoją historię i znaleźć dom dla swojej suni ale przemyśl to jeszcze, danka

  • Autor: katya Data: 2007-06-12 23:10:52

    Kinga porusz niebo i ziemię,ale zatrzymaj psa,plizzzzz! w naszym schronisku był kiedyś psiak zostawiony przez właścicielkę,która wyjechała do Anglii. Psina cały czas siedziała w kącie boksu, apatyczna, niczym nie zainteresowana.Pies po prostu gasł w oczach. Kiedy patrzyło się w te biedne,smutne, przygaszone psie oczy miało sie ochotę pojechać za babą do Londynu i kopnąć ją w tyłek jestem zdania,że przygarnięcie psa jest trochę jak decyzja o dziecku. ma się go, i koniec. to żyw3a, kochająca istotka.ta pani chyba nie odprowadziła by synka do sierocińca w związku z wyjazdem. na wszystko znajdzie sie sposób, trzeba tylko naprawdę bardzo chcieć!

  • Autor: dankarz Data: 2007-06-13 00:11:53

    Ach Kinga, Kinga odezwij sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Napisz co z psiunią, prosze!!

  • Autor: miauka Data: 2007-06-13 01:55:42

    do wszystkich postow sie dopisuje i dodam tylko ze pewnie i Twoj synek bardzo przezyje rozstanie.

    Niestety ja rowniez jestem za taka decyzja, tylko ze ja podarowalam mojej kotce nowa rodzine, ktora zakochana jest w niej chyba bardziej niz ja a kotka w swym majestacie przyjela ich do serca.
    Z psem jednak trudniej jest, tak sadze...

  • Autor: angela Data: 2007-06-13 08:36:59

    Śliczna sunia. Może uda Ci się ją zatrzymać. Jeśli ją oddacie będzie za Wami bardzo tęsknić. Ja swojego psa zostawiam co roku z teściami na dwa tygodnie ( urlop) i wiem jak tęskni. Przez pierwsze 2-3 dni nic nie chce jeść i leży smutna w kąciku.

Przejdź do pełnej wersji serwisu