W pierwszej klasie pisze się wszystko tzn.różne gupstwa . Mama dotychczas śmieje się kiedy przypomni moją pisownię z kl. I Moja wychowawczyni w podstawówce mówiła ,że teraz od razu są zbyt duże wymagania i dziecko nie jest wstanie przyswoić wszystkiego od razu , to musi być stopniowo.Tak było ileś lat temu, chociaz moja młodsza siostra miała inne książki i łatwiejszy materiał.
No wiesz, jak możesz się tak czepiać dziecka. Bardzo staranny charakter pisma, mieści się w liniaturze... o co Ci chodzi??? Moja córeczka koczńczy właśnie 2 klasę podstawówki .... Podobno gdy ja uczyłam sie czytać to wygladało to tak : ul - razem - buda dla os, osa - razem - pszczoła, albo dlaczego kura piszemy przez "ó", bo wymienia się na kogut . Pozdrawiamy Was gorąco !!!
Ładne literki, ładnie napisane między linijkami.Nie można wymagać od takiego maluszka, aby od razu pisała poprawnie.Dorośli mają kłopoty a co dopiero dziecko rozpoczynające naukę. Proponuję zostawić taką książeczkę na miłą pamiątkę. Po latach będzie dużo śmiechu.Pozdrawiam Tekla.
teraz to ogarnia mnie śmiech, ale ok 1,5r temu to mi do śmiechu nie było,kiedy moja córka sama odrobiła zadanie domowe( w połowie I klasy)
W pierwszej klasie pisze się wszystko tzn.różne gupstwa .
Mama dotychczas śmieje się kiedy przypomni moją pisownię z kl. I
Moja wychowawczyni w podstawówce mówiła ,że teraz od razu są zbyt duże wymagania i dziecko nie jest wstanie przyswoić wszystkiego
od razu , to musi być stopniowo.Tak było ileś lat temu, chociaz moja młodsza siostra miała inne książki i łatwiejszy materiał.
No wiesz, jak możesz się tak czepiać dziecka. Bardzo staranny charakter pisma, mieści się w liniaturze... o co Ci chodzi???
Moja córeczka koczńczy właśnie 2 klasę podstawówki .... Podobno gdy ja uczyłam sie czytać to wygladało to tak : ul - razem - buda dla os, osa - razem - pszczoła, albo dlaczego kura piszemy przez "ó", bo wymienia się na kogut . Pozdrawiamy Was gorąco !!!
Ładne literki, ładnie napisane między linijkami.Nie można wymagać od takiego maluszka, aby od razu pisała poprawnie.Dorośli mają kłopoty a co dopiero dziecko rozpoczynające naukę. Proponuję zostawić taką książeczkę na miłą pamiątkę. Po latach będzie dużo śmiechu.Pozdrawiam Tekla.