Kochane kobietki właśnie gotuję mleko w puszce na karmel, i mam pytanie czy jak się skonczy gotować to mogę włozyć tą puszkę do zimnej wody żeby przyspieszyć studzenie, czy musi samoczynie się ostudzić.
Witaj ja zawsze jak robie to stawiam żeby samo ostygło nigdy nie dawałam do wody nie będe doradzac bo jak by się cos wydażyło to by było na mnie hihih pozdrawiam!!
Ifasiu dziękuje za odpowiedż, ja też zawsze zostawiam do samoczynnego ostudzenia, ale dzisiaj umyślałam sobie w ostatniej chwili placek z karmelem, no i nie mogę się doczekać. A z gotowaniem trochę schodzi.Pozdrawiam.
Kochane kobietki właśnie gotuję mleko w puszce na karmel, i mam pytanie czy jak się skonczy gotować to mogę włozyć tą puszkę do zimnej wody żeby przyspieszyć studzenie, czy musi samoczynie się ostudzić.
Witaj ja zawsze jak robie to stawiam żeby samo ostygło nigdy nie dawałam do wody nie będe doradzac bo jak by się cos wydażyło to by było na mnie hihih pozdrawiam!!
Ifasiu dziękuje za odpowiedż, ja też zawsze zostawiam do samoczynnego ostudzenia, ale dzisiaj umyślałam sobie w ostatniej chwili placek z karmelem, no i nie mogę się doczekać. A z gotowaniem trochę schodzi.Pozdrawiam.
Ja otwieram po 5 min. i jeszcze mi nigdy nie wybuchlo ...pozdrawiam
Dziękuje Monia, bo właśnie czekam aż ostygnie puszka, ale spróbuje ją otworzyć.Pozdrawiam.
A ja zawsze studzę w zimnej wodzie, od razu po ugotowaniu wylewam gorącą wodę i zalewam zimną i jeszcze nigdy nic złego mi się nie przytrafiło.
hahahah ja tez wlasnie gotuje a potem oczywisci3e odczekam z 10 min i bede smarowac wafla .Szczerze mowiac juz mi slinka leci.....