Kto z Was wie jaka jest procedura "otwarcia testamentu", kiedy należy to zrobić, czy mam pójśc z tym do notariusza, czy sa jakieś terminy, jakie formalnosci mam załatwić. Tyle "doradców" mam, a każdy mówi co innego. O czymś powinnam wiedzieć? Zupełnie nie znam sie na prawie, chyba ze farmaceutycznym . Proszę o radę i pomoc.
Otwarcie spadku jako takiego następuje z chwilą śmierci spadkodawcy - jeśli pójdziesz do notariusza i on stwierdzi, że testament jest sporządzony zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego - Dzial VIII (ujednolicony tekst Kodeksu znajdziesz w np. Sejmie, na zakładce Internetowy system prawny - Prawo), to notariusz wskaże Ci całą procedurę . Pozdrawiam. Paola
Paola_r, bardzo Ci dziękuje, zaczytuję się w tych artukułach i głowę mam coraz wiekszą. Chyba pójdę do notariusza poprostu, bo widzisz. Jedni każą mi się wstrzymać pół roku, inni dziwia się, że z tym zwlekam. Własnie na wczorajszym grilu z okazji przeprowadzki "wypłynął" temat i taki powstał mi mętlik w głowie... Ponieważ mam problemy w związku z inną sprawą (sąd nie może ustalić spadkobiercy mojego byłego szefa) i juz wg. mnie, laika decyzje i działania sadu są bezsensowne (po 1,5roku wróciła sprawa do punktu wyjścia i do tego samego sądu), gubię się w tym całkowicie i dostaję paraliżu jak słyszę :sąd, notariusz, adwokat. A że zawsze mozna liczyć na WŻ-owców, stąd moje zapytanie. Jeszcze raz dziekuję i pozdrawiam. Irena
W formułkach miałam prostszą sprawę. Dziedziczenie ustawowe i spadek przyjęty wprost. Bez testamentu. Formułki swoje, życie swoje. W moim przypadku wyrzuciłam niepotrzebnie 500 zł za adwokata przy stwierdzeniu nabycia spadku. Wydawało mi się, że jest potrzebny (sytuacja konfliktowa z macochą), Wziął 500 zł za samo stawiennictwo na rozprawie-samograju (samograj rozumiem przez to, że oczywiste rzeczy zostaną stwierdzone z urzędu przez sąd i to, że samograj ma potem czas na uprawocnienie i się uprawomocnia, bo nie może być inaczej). Zagadką jest dla mnie ten opisywany okres półroczny, czy coś ma się w tym czasie zmienić ? Zmiana ustawy ? Coś z podatkiem ? Po tym, osobiście nie cierpię papug (czyt. adwokatów i przepraszam za to wszystkich prawdziwych prawników na forum).
Jezeli jeszcze jest Ci potrzebna jakś podpowiedź to służe radą. Nie ma potrzeby pójścia z tym do notariusza, bo niepotrzebnie wydasz kasę. Jeżeli to Ty jesteś zainteresowana otwarciem testamentu to w swoim imieniu złóż do Sądu Rejonowego /wydział cywilny tzw. nieprocesowy/ właściwego wg ostatniego miejsca zamieszkania osoby zmarłej wniosek o otwarcie i ogłoszenie testamentu oraz stwierdzenie nabycia spadku. Jest to najtańszy sposób na otwarcie testamentu. Dołącz do wniosku znaczek opłaty sądowej /do nabycia w sądzie/ za 50 zł. Wniosek piszesz w tylu egzemplarzach /ksera/ ilu jet spadkobierców + jeden dla sądu. W sekretariacie cywilnym sądu /chyba, że w sądzie jest biuro interesanta to w nim/ dowiesz się bezpłatnie o wszystkie szczegóły /myślę, że nawet telefonicznie/.
Olku, dziękuję. Już tłumaczę o co chodzi z tym pół roku. Otóż PODOBNO, podkreślam, jeśli przez pół roku nikt nie złozy zastrzeżeń to mogę, że tak powiem załatwić sprawę bezkolizyjnie. Tj, mam testament, ale jeśli zrobię coś za wcześnie to sąd będzie wzywał moje rodzeństwo, a jest to niemożliwe, gdyż mój brat pływa gdzieś po świecie i napewno by się nie stawił. Nie wiem czy to prawda, ale dzięki za najprostszą podpowiedź, pójdę do sądu i się wypytam, choć mam przykre doświadczenia, bo sami w sekretariacie sądu niejednokrotnie udzielają błędnych informacji, co osobiście kosztuje mnie dwa lata ciągania się po świątyniach Temidy. Jeszcze raz dziękuję! Pozdrawiam, Irena.
z tym okresem półrocznym to jest tak: w czasie sześciu m-cy od chwili śmierci spadkodawcy każdy ze spadkobierców może złożyć oświadczenie o odrzuceniu spadku, np. wtedy, kiedy spadek jest zadłużony, i wysokość zadłużenia może przewyższyc wartość spadku. jeśli sądowe stwierdzenie nabycia spadku przeprowadzane jest przed upływem tego półrocznego okresu od śmierci spadkodawcy, to wszyscy spadkobiercy muszą złożyć oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. oświadczenie takie złożyć można przed sądem lub przed notariuszem. koszt to około 50 zł od oświadcznia jednej osoby. natomiast po upływie 6 m-cy powstaje domniemanie prawne, że wszyscy spadkobiercy przyjęli spadek. wówczas sprawa spadkowa może toczyć się bez składania oświadczeń=bez dodatkowych kosztów.mam nadzieję,że opisałam to w sposób w miarę jasny:) sąd zawsze musi wezwać na taką sprawe wszystkich spadkobierców ustawowych zmarłego, nawet jeśli jest testament. chodzi o to, żeby zawiadomić o toczącej się sprawie wszystkie osoby, które mają interes prawny w jej rozstrzygnięciu - któryś ze spadkobierców ustawowych mógłby np. kwestionować autentuczność lub ważność testamentu. te osoby nie musza stawiać sie w sądzie. jeśli Twój brat jest nieuchwytny, podaj jakiś adres, pod którym ktoś z jego domowników bedzie mógł odebrać zawiadomienie, które przyjdzie z sądu. jeśli sędzia zobaczy,że ma w aktach zwrotne potwierdzenie odbioru podpisane przez domownika, nie powino być problemów z przeprowadzeniem sprawy pod jego nieobecność.nie zawracaj sobie głowy notariuszem ani tym bardziej adwokatem - to krwiopijcy i zdziercy;)
Wielka jesteś! Czyli mogę spokojnie poczekać jeszcze troche, wiem że nikt nie zakwestionuje tego testamentu a ja spokojnie załatwię pozostałe sprawy. Nie znam się na tym zupełnie, a chciałabym załatwic sprawy po rodzicach należycie. Dziękuję Ci bardzo serdecznie! Irena
Kto z Was wie jaka jest procedura "otwarcia testamentu", kiedy należy to zrobić, czy mam pójśc z tym do notariusza, czy sa jakieś terminy, jakie formalnosci mam załatwić. Tyle "doradców" mam, a każdy mówi co innego. O czymś powinnam wiedzieć? Zupełnie nie znam sie na prawie, chyba ze farmaceutycznym
. Proszę o radę i pomoc.
Otwarcie spadku jako takiego następuje z chwilą śmierci spadkodawcy - jeśli pójdziesz do notariusza i on stwierdzi, że testament jest sporządzony zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego - Dzial VIII (ujednolicony tekst Kodeksu znajdziesz w np. Sejmie, na zakładce Internetowy system prawny - Prawo), to notariusz wskaże Ci całą procedurę . Pozdrawiam. Paola
Dzięki Paola!
Tu jest link :
http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19640160093&type=3&name=D19640093Lj.pdf
do kodeksu. Dział VIII.
Pozdrawiam.
Paola.
Paola_r, bardzo Ci dziękuje, zaczytuję się w tych artukułach i głowę mam coraz wiekszą. Chyba pójdę do notariusza poprostu, bo widzisz. Jedni każą mi się wstrzymać pół roku, inni dziwia się, że z tym zwlekam. Własnie na wczorajszym grilu z okazji przeprowadzki "wypłynął" temat i taki powstał mi mętlik w głowie... Ponieważ mam problemy w związku z inną sprawą (sąd nie może ustalić spadkobiercy mojego byłego szefa) i juz wg. mnie, laika decyzje i działania sadu są bezsensowne (po 1,5roku wróciła sprawa do punktu wyjścia i do tego samego sądu), gubię się w tym całkowicie i dostaję paraliżu jak słyszę :sąd, notariusz, adwokat.
A że zawsze mozna liczyć na WŻ-owców, stąd moje zapytanie.
Jeszcze raz dziekuję i pozdrawiam.
Irena
W formułkach miałam prostszą sprawę. Dziedziczenie ustawowe i spadek przyjęty wprost. Bez testamentu. Formułki swoje, życie swoje.
W moim przypadku wyrzuciłam niepotrzebnie 500 zł za adwokata przy stwierdzeniu nabycia spadku. Wydawało mi się, że jest potrzebny (sytuacja konfliktowa z macochą), Wziął 500 zł za samo stawiennictwo na rozprawie-samograju (samograj rozumiem przez to, że oczywiste rzeczy zostaną stwierdzone z urzędu przez sąd i to, że samograj ma potem czas na uprawocnienie i się uprawomocnia, bo nie może być inaczej).
Zagadką jest dla mnie ten opisywany okres półroczny, czy coś ma się w tym czasie zmienić ? Zmiana ustawy ? Coś z podatkiem ?
Po tym, osobiście nie cierpię papug (czyt. adwokatów i przepraszam za to wszystkich prawdziwych prawników na forum).
Jezeli jeszcze jest Ci potrzebna jakś podpowiedź to służe radą. Nie ma potrzeby pójścia z tym do notariusza, bo niepotrzebnie wydasz kasę. Jeżeli to Ty jesteś zainteresowana otwarciem testamentu to w swoim imieniu złóż do Sądu Rejonowego /wydział cywilny tzw. nieprocesowy/ właściwego wg ostatniego miejsca zamieszkania osoby zmarłej wniosek o otwarcie i ogłoszenie testamentu oraz stwierdzenie nabycia spadku. Jest to najtańszy sposób na otwarcie testamentu. Dołącz do wniosku znaczek opłaty sądowej /do nabycia w sądzie/ za 50 zł. Wniosek piszesz w tylu egzemplarzach /ksera/ ilu jet spadkobierców + jeden dla sądu. W sekretariacie cywilnym sądu /chyba, że w sądzie jest biuro interesanta to w nim/ dowiesz się bezpłatnie o wszystkie szczegóły /myślę, że nawet telefonicznie/.
Olku, dziękuję. Już tłumaczę o co chodzi z tym pół roku. Otóż PODOBNO, podkreślam, jeśli przez pół roku nikt nie złozy zastrzeżeń to mogę, że tak powiem załatwić sprawę bezkolizyjnie. Tj, mam testament, ale jeśli zrobię coś za wcześnie to sąd będzie wzywał moje rodzeństwo, a jest to niemożliwe, gdyż mój brat pływa gdzieś po świecie i napewno by się nie stawił. Nie wiem czy to prawda, ale dzięki za najprostszą podpowiedź, pójdę do sądu i się wypytam, choć mam przykre doświadczenia, bo sami w sekretariacie sądu niejednokrotnie udzielają błędnych informacji, co osobiście kosztuje mnie dwa lata ciągania się po świątyniach Temidy. Jeszcze raz dziękuję! Pozdrawiam, Irena.
z tym okresem półrocznym to jest tak: w czasie sześciu m-cy od chwili śmierci spadkodawcy każdy ze spadkobierców może złożyć oświadczenie o odrzuceniu spadku, np. wtedy, kiedy spadek jest zadłużony, i wysokość zadłużenia może przewyższyc wartość spadku. jeśli sądowe stwierdzenie nabycia spadku przeprowadzane jest przed upływem tego półrocznego okresu od śmierci spadkodawcy, to wszyscy spadkobiercy muszą złożyć oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku.
oświadczenie takie złożyć można przed sądem lub przed notariuszem. koszt to około 50 zł od oświadcznia jednej osoby. natomiast po upływie 6 m-cy powstaje domniemanie prawne, że wszyscy spadkobiercy przyjęli spadek. wówczas sprawa spadkowa może toczyć się bez składania oświadczeń=bez
dodatkowych kosztów.mam nadzieję,że opisałam to w sposób w miarę jasny:) sąd zawsze musi wezwać na taką sprawe wszystkich spadkobierców ustawowych zmarłego,
nawet jeśli jest testament. chodzi o to, żeby zawiadomić o toczącej się sprawie wszystkie osoby, które mają interes prawny w jej rozstrzygnięciu - któryś ze spadkobierców ustawowych mógłby np. kwestionować autentuczność lub ważność testamentu. te osoby nie musza stawiać sie w sądzie. jeśli Twój brat jest nieuchwytny, podaj jakiś adres, pod którym ktoś z jego domowników bedzie mógł odebrać zawiadomienie, które przyjdzie z sądu. jeśli sędzia zobaczy,że ma w aktach zwrotne potwierdzenie odbioru podpisane przez domownika, nie powino być problemów z przeprowadzeniem sprawy pod jego nieobecność.nie zawracaj sobie głowy notariuszem ani tym bardziej adwokatem - to krwiopijcy i zdziercy;)
Wielka jesteś! Czyli mogę spokojnie poczekać jeszcze troche, wiem że nikt nie zakwestionuje tego testamentu a ja spokojnie załatwię pozostałe sprawy. Nie znam się na tym zupełnie, a chciałabym załatwic sprawy po rodzicach należycie. Dziękuję Ci bardzo serdecznie!
Irena